#KobiecymOkiem 16 – Futurystyczny SUV, który lubi zwracać uwagę- Omoda 7 Super Hybrid

1 godzina temu

Są samochody, które wtapiają się w tłum.

I jest OMODA 7.

Za użyczenie auta do testu dziękujemy Omoda Jaecoo Nawrot we Wrocławiu!

Już po kilku minutach jazdy zauważyłam, iż ludzie naprawdę się za nim oglądają. Szczególnie przód auta – futurystyczny, mocno narysowany i trochę… drapieżny. W mojej głowie wyglądał trochę jak rekin z lekko koślawym spojrzeniem. I choć brzmi to zabawnie, właśnie dzięki temu OMODA 7 ma swój charakter.

Nie próbuje być kolejnym „grzecznym SUV-em”.

I chyba dlatego tak gwałtownie przyciąga uwagę.

Komfort i lekkość jazdy

Pierwsze, co poczułam za kierownicą?

Lekkość.

OMODA 7 prowadzi się bardzo swobodnie i mimo swoich gabarytów nie daje poczucia ciężkiego SUV-a. Samochód wręcz płynie po drodze, a miękkie zawieszenie mocno wpływa na komfort codziennej jazdy.

W środku jest zaskakująco cicho, co szczególnie doceniłam podczas spokojniejszej jazdy miejskiej i na trasie.

Jednocześnie czuć, iż pedał gazu został mocno wyczulony. Auto reaguje szybko, czasami wręcz zbyt szybko, a przy intensywniejszym ruszaniu łatwo wyczuć uślizg i lekką nerwowość napędu.

Podobnie ze skrzynią biegów zmiany przełożeń są odczuwalne bardziej, niż się spodziewałam.

Nie jest to poziom premium znany z droższych marek, ale jednocześnie samochód ma w sobie coś przyjemnie „żywego”.

Technologia i gadżety – tutaj dzieje się dużo

I właśnie multimedia są jednym z elementów, które najmocniej definiują charakter OMODA 7.

Centralny ekran 15,6 cala można… przesunąć do pasażera. Wystarczy położyć cztery palce na ekranie i jednym ruchem całe centrum dowodzenia „przejeżdża” na drugą stronę kokpitu. Gadżet? Trochę tak. Ale robi efekt.

System oferuje również:

  • bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto,
  • wyświetlacz HUD,
  • hotspot Wi-Fi,
  • sterowanie głosowe „Hello OMODA”,
  • inteligentny tempomat,
  • oraz funkcję automatycznego utrzymania środka pasa ruchu, także podczas jazdy w zakręcie

Właśnie ten inteligentny tempomat zrobił na mnie największe wrażenie. Auto naprawdę potrafi bardzo mocno wspierać kierowcę podczas jazdy.

Bezpieczeństwo aż do przesady

OMODA jest bardzo restrykcyjna, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo.

Bez zapiętych pasów praktycznie nie ruszymy. Systemy ostrzegania działają intensywnie i trudno je zignorować.

Z jednej strony to ogromny plus, szczególnie dla mniej doświadczonych kierowców. Z drugiej… czasami miałam wrażenie, iż samochód chce kontrolować mnie bardziej niż ja jego.

System martwego pola działa bardzo dobrze i gwałtownie reaguje na pojazdy znajdujące się obok. Gorzej wypada odczytywanie znaków tutaj samochód potrafił się pogubić i nie zawsze poprawnie interpretował ograniczenia – niemniej jednak, która marka robi to bezbłędnie?

Hybryda, która potrafi oszczędzać

Testowany egzemplarz korzystał z układu plug-in hybrid o łącznej mocy 279 KM.

Co interesujące – system naprawdę sensownie zarządza energią.

Samochód sam sugeruje przejście w inteligentny tryb oszczędzania energii, kiedy poziom baterii zaczyna spadać. Dzięki temu potrafi całkiem skutecznie odzyskiwać energię podczas jazdy i utrzymywać niski poziom spalania.

Łącznie przejechałam autem około 240 kilometrów.

W cyklu mieszanym spalanie wynosiło:

  • około 5,7 l/100 km w trybie spalinowym,
  • ekwiwalent około 5,9 l/100 km przy korzystaniu z napędu elektrycznego,
  • a oddając samochód przez cały czas miałam 26% baterii — bez dodatkowego ładowania po drodze.

Jak na SUV-a tych rozmiarów to naprawdę dobry wynik.

Przestrzeń i praktyczność

OMODA 7 jest autem bardzo praktycznym.

Bagażnik o pojemności 401 litrów spokojnie wystarczy na codzienne użytkowanie, a po złożeniu siedzeń przestrzeń robi się naprawdę duża.

W środku znajdziemy też:

  • wentylowane fotele,
  • podgrzewaną kierownicę,
  • ambientowe oświetlenie,
  • dach panoramiczny,
  • oraz system kamer 540°.

… i właśnie kamery mocno ułatwiają codzienną jazdę, szczególnie przy manewrowaniu w mieście.

Podsumowanie

OMODA 7 to samochód, który bardzo chce być nowoczesny. I momentami naprawdę mu to wychodzi.

Ma futurystyczny design, dużo technologii, komfortowe zawieszenie i kilka funkcji, które faktycznie robią efekt „wow”.

Czy jest idealny?

Nie.

Czuć czasami zbyt nerwową reakcję gazu, miękkość zawieszenia i drobne niedopracowania systemów.

Ale jednocześnie trudno odmówić mu charakteru.

Bo OMODA 7 nie jest nudna… w czasach, gdy wiele SUV-ów zaczyna wyglądać i jeździć identycznie to naprawdę duży plus.

Tekst: Karolina Krajewska
Foto: Mariusz Dejneka

Idź do oryginalnego materiału