Kia rzuca rękawicę w Brukseli. Trzy nowe modele GT, „limonkowe” pasy i udawanie skrzyni biegów [galeria]

14 godzin temu

Podczas gdy w Tokio Nissan i Toyota walczą na spoilery i cylindry, Kia w Brukseli pokazuje inną drogę do emocji. Ofensywa modelowa trwa – do rodziny GT dołączają trzy nowe modele: EV3, EV4 i EV5.

Nie są to może potwory o mocy 600 koni, ale mają coś, czego wielu elektrykom brakuje: charakter (i trochę cyfrowej magii).

EV3 GT i EV4 GT: bliźniaki z pazurem

Zacznijmy od mniejszych graczy, bo to one zapowiadają się najlepiej pod kątem prowadzenia. Zarówno kompaktowy crossover EV3, jak i futurystyczny sedan/fastback EV4 w wersji GT dzielą te same „bebechy”:

  • Moc: dwa silniki generujące łącznie 215 kW (ok. 292 KM).
  • Napęd: oczywiście AWD (145 kW przód + 70 kW tył).
  • Osiągi: setka pęka w okolicach 5,6 – 5,7 sekundy.
  • Bateria: solidne 81,4 kWh.

To nie są liczby, które urywają głowę (Tesla Performance jest szybsza), ale Kia celuje tu w co innego – w precyzję (tak przynajmniej deklaruje producent). Oba auta dostały elektronicznie sterowane zawieszenie, wektorowanie momentu obrotowego (e-torque vectoring) i opony klejące się do asfaltu.

EV5 GT: rodzinny autobus, który potrafi wyprzedzać

Większy SUV, model EV5 GT, to propozycja dla tatusiów, którzy muszą odwieźć dzieci do szkoły, ale chcą to zrobić szybko. Mamy tu nieco więcej mocy (225 kW, czyli ok. 306 KM), ale przez większą masę i gabaryty przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 6,2 sekundy. To wciąż bardzo gwałtownie jak na rodzinnego klocka, ale tu fizyki nie oszukamy – to auto do autostrady, a nie na tor.

Cyfrowe oszustwo, które kochamy

Najważniejszą nowością w tych modelach nie są jednak konie mechaniczne, ale system Virtual Gear Shift (VGS). To dokładnie to samo rozwiązanie co w Hyundaiu Ioniq 5 N (zajrzyjcie do iMagazine 2-2025, nie pożałujecie). Kia wprowadza system, który symuluje pracę klasycznej, „spalinowej” skrzyni biegów – są „szarpnięcia” przy zmianie wirtualnych przełożeń, jest „odcięcie zapłonu” i hamowanie silnikiem przy redukcji. o ile będzie to działać tak jak we wspomnianym Ioniq 5 N, banan gwarantowany.

Do tego dochodzi Active Sound Design, czyli generator dźwięku, który reaguje na obciążenie silnika. Czy to cyfrowy „placebo”? Tak. Czy to działa i sprawia, iż jazda elektrykiem przestaje być sterylna? Jak najbardziej.

Limonka i kubełki

Wizualnie Kia nie bawi się w subtelności. W środku znajdziemy półkubełkowe fotele (inspirowane tymi z EV9 GT), trójramienne kierownice i wszechobecne akcenty w kolorze neonowej limonki (również na pasach bezpieczeństwa). Z zewnątrz auta poznamy po agresywniejszych zderzakach i dedykowanych felgach (20 cali w EV3/EV4).

Kiedy?

Produkcja całej trójki rusza w II kwartale 2026 roku. Kia wyraźnie chce zająć miejsce „elektrycznego GTI” dla ludu – oferując auta szybkie, angażujące, ale wciąż nadające się do jazdy na co dzień. jeżeli system VGS będzie działał tak dobrze jak u kuzynów z Hyundaia, to mamy hit.

Kia i seria GT – galeria

Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

Jeśli artykuł Kia rzuca rękawicę w Brukseli. Trzy nowe modele GT, „limonkowe” pasy i udawanie skrzyni biegów [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału