Jeśli nie Toyota Yaris to najlepszy plan B. Tańszy i piękniejszy ze zużyciem na poziomie zapalniczki jest hitem łowców okazji

4 godzin temu

Jeśli liczy się to, by nasz nowy samochód nie rujnował nam portfela na stacjach paliw i kosztował mniej niż 100 000 zł, albo kilka ponadto jest świetny plan B dla Toyoty. Niemiecki rywal Yarisa, który okazał się przebojem w segmencie miejskich samochodów, ma promocję. Dla łowców okazji to najlepszy moment, by upolować mocniejszego i bardziej funkcjonalnego na co dzień Opla.

Jeśli nie Toyota Yaris, to Opel Corsa Hybrid jest świetną opcją na nowy samochód w garażu

Segment miejskich pojazdów przeżywa swój najlepszy okres. Ponadto hybrydy stały się nowym dieslem w Europie. Ludzie poszukując oszczędności w tankowaniu i etykiety eko masowo odchodzą od czystej benzyny (spadek o ponad 20% r/r) na rzecz układów, które masz w Yarisie czy Corsie.

SUV-y, które w rejony 140 000 zł i są mniej funkcjonalne w mieście, powodują, iż segment B pojazdów jest dla Polaków nowym, rozsądnym wyborem. Małe hybrydy są w tej chwili „najgorętszym towarem”. To nie dlatego, iż nagle wszyscy pokochali małe auta, ale dlatego, iż się najbardziej logicznym kompromisem między ceną a kosztami utrzymania w 2026 roku. Obecność chińskich rywali zmusiła Toyotę i Opla do robienia takich promocji, o jakich można było tylko pomarzyć.

Niemiecki rywal Yarisa ma mocną pozycję wśród europejskich bestsellerów. Nowa Corsa przemówiła do użytkowników nowoczesną stylistyką i pożądaną etykietą eko. Niemcy stawiając na ciągły rozwój swojego topowego modelu, nie zapomnieli o atrakcyjnej cenie i wielu wariantach mechanicznych do wyboru.

Rzecz jasna najatrakcyjniejszy jest ten z hybrydą, która pozwala zmniejszyć zużycie paliwa o 18%. Podczas codziennej jazdy po mieście, silnik benzynowy i elektryczny współpracują ze sobą lub pracują oddzielnie w zależności od potrzeb. Zawsze pozostają w optymalnej harmonii między zużyciem energii a osiągami.

źródło: Opel

Jeśli nie Toyota Yaris to jakiego Opela Corsa Hybrid najlepiej wybrać?

Jeśli Toyota Yaris nie jest tym, czego szukamy, to plan B w postaci Opla Corsa jest dobrym wyborem na codzienne dojazdy do pracy i nie tylko. Opel sięgnął po nożyczki i przyciął i tak już atrakcyjny cennik. Podczas gdy za 130-konnego Yarisa trzeba zapłacić co najmniej 116 tys. zł, Opel wjeżdża cały na biało (a raczej na sportowo) z Corsą o mocy 145 KM za jedyne 105 100 zł (topowy GS).

Corsa Hybrid oprócz tego, iż ogranicza spalanie o około 0,8 l/100 km w porównaniu z typowymi modelami spalinowym, to oszczędza na zakupie 5 000 zł lub 8 000 zł. Najlepszy interes to Opel Corsa GS. Nie dość, iż w najwyższej wersji wyposażenia to tańszy od topowej Toyoty o 18 900 zł.

Toyota Yaris jest pierwszym wyborem dla tych, którzy chcą w mieście wydajności i etykiety eko. jeżeli jednak 130 KM to za mało, to Opel Corsa 145 KM w promocji stanowi ciekawą opcję. To, iż jego naturalnym środowiskiem jest miasto, bynajmniej nie oznacza, iż poza nim jest zawalidrogą.

W cenie 102 100 lub 105 100 zł (w zależności od wersji wyposażenia) otrzymujemy nowy samochód o mocy 145 KM i zużyciu w cyklu mieszanym na poziomie 4,7-4,6 l/100 km. Dla porównania najtańsza benzynowa Corsa zużywa odpowiednio 5,3-5,7 l/100 km, a cennik startuje od 75 500 zł.

foto: Opel

Ocena redaktora

Dzięki długości nadwozia wynoszącej 4 060 mm i rozstawowi osi 2 538 mm niemiecki model nie rezygnuje z wygodnej kabiny. jeżeli kupujesz auto „dla siebie” i cenisz komfort oraz wygląd – Opel Corsa (zwłaszcza wersja Yes lub GS) bije Toyotę na głowę pod względem wyposażenia i klimatu wewnątrz.

Opel Corsa ma ustawniejszy i większy bagażnik (309 vs 286 litrów) po rozłożeniu siedzeń uzyskujemy przestrzeń 1081 litrów. Biorąc pod uwagę, iż hit Opla korzysta z nowszej platformy Stellantis, to ekrany mają lepszą rozdzielczość. Nawigacja i menu wyglądają po prostu ładniej i bardziej telefonowo. istotny argument przemawiający za Corsą to także fakt, iż przy prędkościach autostradowych w Corsie będzie ciszej.

W kwietniu wersję można także postawić na Corsę Hybrid o mocy 110 KM. Taka kosztuje od 91 500 zł (Edition) do 100 500 zł (GS). Reasumując, w cenie blisko Dacii i chińskich samochodów otrzymujemy miejski model niemieckiego producenta bez budżetowej etykiety. Na dodatek w nowej stylistyce, którą wielu uważa za piękniejszą od Toyoty.

Niezależnie od wyboru, jeżeli priorytetem jest niska cena zakupu i dobra niezawodność, to warto rozważyć zakup niemieckiego miejskiego modelu. Opel Corsa w wersji benzynowej lub hybrydowej ma dobre opinie. Wielu użytkowników uznaje ten model za niezawodne miejskie auto.

źródło: Opel
Idź do oryginalnego materiału