AWD w elektrykach działa inaczej niż w klasycznych autach. Zamiast mechanicznych połączeń mamy dwa silniki, które na bieżąco „dogadują się”, gdzie przekazać moc.
W praktyce oznacza to mniej buksowania przy ruszaniu i większy spokój za kierownicą, gdy warunki robią się trudniejsze.
SUV-y: uniwersalność albo sport
W Ford Explorer EV AWD podnosi funkcjonalność – lepiej radzi sobie z obciążeniem czy jazdą poza miastem.
Z kolei Ford Capri EV idzie w stronę bardziej dynamicznej jazdy. Ten sam układ, ale inne strojenie – bardziej pod asfalt niż pod wypady poza nim.
Mach-E: AWD dla frajdy
Ford Mustang Mach-E w wersjach AWD pokazuje, iż elektryk może być naprawdę szybki. W topowej odmianie mocy jest aż nadto, a napęd na cztery koła pomaga to wszystko ogarnąć bez utraty przyczepności.
Dostawcze też zyskują
AWD trafia też do modeli użytkowych, jak Ford E-Transit Custom. Tu robi robotę przy załadunku, ruszaniu pod górę czy zimą – czyli dokładnie tam, gdzie klasyczne FWD potrafi się poddać.
Jedna technologia, różne podejścia
W każdym z tych aut AWD robi coś trochę innego. Raz chodzi o osiągi, raz o komfort, a innym razem o zwykłą, codzienną użyteczność.
Wspólne jest jedno – szybka reakcja i większa kontrola. I właśnie dlatego w elektrykach ma to więcej sensu niż kiedykolwiek wcześniej.














