Hyundai szykuje prawdziwą ofensywę na europejskim rynku. W ciągu najbliższych 18 miesięcy marka wprowadzi aż pięć nowych modeli zelektryfikowanych, a pierwszym z nich będzie zupełnie nowy Hyundai Ioniq 3. Oficjalna premiera elektrycznego hatchbacka zaplanowana jest na kwiecień, podczas Milan Design Week.
Nowy model ma być bezpośrednim rywalem takich aut jak Volkswagen ID.3, Renault Megane E-Tech czy Peugeot e-308. Samochód zapowiada się jako kompakt o klasycznych proporcjach hatchbacka, ale z wnętrzem bardziej zbliżonym do segmentu wyżej – co ma być jedną z jego największych zalet.
Ioniq 3 będzie technicznym bliźniakiem Kii EV4. Oba modele skorzystają z 400-woltowej platformy E-GMP, wspólnych napędów i baterii. Największy akumulator ma zapewnić zasięg sięgający około 390 mil, czyli blisko 630 kilometrów według cyklu WLTP.
Produkcja ruszy pod koniec lata w tureckiej fabryce Hyundaia w Izmicie, gdzie powstaje także spalinowy i20. Dzięki temu marka zyskuje dużą elastyczność – może reagować na popyt i odpowiednio balansować między autami elektrycznymi a hybrydami. Ceny Ioniqa 3 mają startować w okolicach 35 tysięcy funtów, co pozycjonuje go w samym środku segmentu C.
Ioniq 3 to jednak tylko początek. Do połowy 2027 roku Hyundai wprowadzi kolejne dwa modele w segmentach B i C, a także zupełnie nową generację Tucsana oraz Bayona. Co istotne, wszystkie nowe spalinowe modele mają być oferowane wyłącznie jako hybrydy.
Strategia Hyundaia jest jasna: marka stawia na różne formy elektryfikacji, zamiast pełnego przejścia na samochody elektryczne tu i teraz. Jak podkreślają przedstawiciele firmy, tempo transformacji w Europie jest bardzo nierówne, dlatego kluczowa jest elastyczność i szeroka oferta napędów.
Efekty już widać. Sprzedaż aut zelektryfikowanych Hyundaia w Europie wzrosła w ubiegłym roku o 48%, a same elektryki stanowią dziś około 18% sprzedaży marki. Szczególnie ważnym rynkiem pozostaje Wielka Brytania, gdzie Hyundai awansował do ścisłej czołówki producentów.
Nowy Ioniq 3 ma być jednym z filarów tej strategii – kompaktowym, elektrycznym modelem skrojonym dokładnie pod europejskie potrzeby. jeżeli Hyundai dobrze trafi z ceną i realnym zasięgiem, konkurencja w segmencie C będzie miała się czego obawiać.













