Przeglądając ostatnio swoje przepastne archiwum, zastanawiałem się, który z motocykli, jakimi jeździłem, sprawiał mi największą frajdę. Oczywiście próba wyłonienia zdecydowanego faworyta nie jest możliwa i mogłaby jedynie doprowadzić do przegrzania mózgu. Po prostu w dzisiejszych czasach motocykle osiągnęły taki poziom rozwoju, iż wszystkie są dobre. Niemniej jednak jedną z tych maszyn, która utkwiła w mojej pamięci i do dziś budzi ciepłe uczucia, jest nieprodukowana już Honda CB 1100.