Hołowczyc po raz jedenasty. Rekordowe zwycięstwo w AKPOL Baja Poland

rallyandrace.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Hołowczyc po raz jedenasty. Rekordowe zwycięstwo w AKPOL Baja Poland


Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja wygrali 18. edycję AKPOL Baja Poland. Załoga X-raid MINI JCW Rally 3.0i po raz kolejny okazała się najlepsza na trasach Szczecina i Poligonu Drawskiego, a dla Hołowczyca był to już rekordowy, jedenasty triumf w tej imprezie. Drugie miejsce zajęli Michał i Julita Małuszyńscy w Toyocie Hilux EVO, a na najniższym stopniu podium stanęli Adam Kuś i Maciej Giemza w Taurusie EVO MAX.

Tegoroczna Baja Poland była czwartą rundą Pucharu Europy FIA w Rajdach Baja, szóstą rundą Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej, piątą rundą Mistrzostw Polski w Rajdach Cross Country oraz trzecią rundą mistrzostw Czech. Na starcie pojawiło się 194 uczestników z 13 krajów, a do mety dotarło 81 pojazdów i 150 zawodników. Łącznie trasa rundy Pucharu Europy FIA liczyła 646,23 km, w tym pięć odcinków specjalnych o długości 366,60 km.

Kuś rozpoczął od zwycięstwa

Rywalizacja rozpoczęła się od piątkowego prologu w Szczecinie. Najszybsi okazali się Adam Kuś i Maciej Giemza, którzy pokonali 8,85 km w czasie 7:23,2. Hołowczyc i Kurzeja stracili do nich 2,3 s, a trzeci Benediktas Vanagas i Aisvydas Paliukenas byli wolniejsi o 5,1 s.

Prolog nie był zaliczany do klasyfikacji rajdu, ale decydował o kolejności wyboru pozycji startowych na sobotni etap. Kuś wybrał czwarte miejsce, natomiast Hołowczyc i Kurzeja zdecydowali się rozpocząć sobotnią rywalizację jako pierwsi.

Hołowczyc odrobił straty na Poligonie Drawskim

Sobotni etap był kluczowym momentem rajdu. Trzy odcinki specjalne na Poligonie Drawskim liczyły łącznie 314,44 km. Na pierwszej próbie najlepszy czas uzyskali Kuś i Giemza, jednak Hołowczyc mimo problemów zdołał utrzymać się w walce o zwycięstwo.

Załoga MINI zatrzymała się na 44. kilometrze, aby zmienić koło. Postój kosztował około trzy minuty, ale mimo tego Hołowczyc i Kurzeja uzyskali czwarty czas, tracąc do zwycięzców zaledwie 27,6 s.

Drugi przejazd Poligonu Drawskiego przyniósł zdecydowaną odpowiedź Hołowczyca. Olsztynianin wygrał próbę z przewagą ponad czterech minut nad Vanagasem i Paliukenasem oraz 4:38,6 nad Małuszyńskimi. Dzięki temu awansował z czwartego miejsca na pierwsze.

Hołowczyc był również najszybszy na ostatnim sobotnim odcinku, liczącym 57,64 km. Na koniec dnia miał już 5:51,7 s przewagi nad Małuszyńskimi oraz 6:50,7 s nad Kusiem i Giemzą.

Problemy dotknęły także debiutujących w rajdach terenowych Mārtiņša Sesksa i Didzisa Zarinsa. Łotewska załoga uszkodziła układ kierowniczy oraz koło i nie ukończyła sobotniego etapu. W niedzielę wróciła do rywalizacji, kończąc zawody na 21. miejscu.

Rekordowy jedenasty triumf

Niedziela składała się z dwóch przejazdów liczącego 26,08 km odcinka Sławoszewo – Wołczkowo – Szczecin. Hołowczyc i Kurzeja wygrali obie próby, przypieczętowując zwycięstwo.

Ostatecznie pokonali całą trasę w czasie 3:57:24,2 i wyprzedzili Michała oraz Julitę Małuszyńskich o 6:36,1. Kuś i Giemza stracili do zwycięzców 7:27,7. Hołowczyc wygrał cztery z pięciu odcinków specjalnych.

„Plan zrealizowany – jesteśmy na mecie i mamy jedenaste zwycięstwo. Po drodze nie brakowało przygód. Kilka razy byliśmy blisko tego, by nie ukończyć rajdu, ale samochód wytrzymał” – podsumował Hołowczyc.

Małuszyńscy przez cały rajd prezentowali bardzo równe tempo. Wszystkie odcinki ukończyli w pierwszej piątce, a trzy sobotnie próby zakończyli odpowiednio na trzecim, trzecim i drugim miejscu. Pozwoliło im to utrzymać drugą pozycję do mety.

Kuś i Giemza, zwycięzcy prologu i pierwszego sobotniego oesu, również nie wypadli z pierwszej piątki na żadnej próbie. Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej dało im jednocześnie triumf w grupie Challenger.

Vanagas z czwartym miejscem mimo pożaru

Czwarte miejsce przypadło Benediktasowi Vanagasowi i Aisvydasowi Paliukenasowi. Litwini stracili do Hołowczyca 7:51,6, ale zostali najwyżej sklasyfikowaną załogą spośród regularnych uczestników Pucharu Europy FIA.

Ich finisz mógł jednak zakończyć się znacznie gorzej. Tuż po ukończeniu finałowego odcinka w Toyocie pojawił się ogień. Przyczyną była awaria przewodu hydraulicznego w pobliżu wydechu. Płyn trafił na rozgrzane elementy, ale załoga gwałtownie opanowała sytuację i uratowała samochód.

Piąte miejsce zajęli Mariusz Wiatr i Łukasz Łaskawiec, którzy mimo dachowania na pierwszym sobotnim odcinku dotarli do mety. Szósty był Bartłomiej Kotwica z Arkadiuszem Jędrzejewskim, a kolejne pozycje zajęli Miroslav Zapletal i Marek Sýkora oraz Włodzimierz Grajek i Szymon Marciniak.

Hołowczyc najlepszy również w Mistrzostwach Polski

Podium klasyfikacji Mistrzostw Polski w Rajdach Cross Country było identyczne jak klasyfikacja całej imprezy. Zwyciężyli Hołowczyc i Kurzeja przed Małuszyńskimi oraz Kusiem i Giemzą.

Taki sam skład podium miały klasyfikacje Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej i mistrzostw Czech. Hołowczyc wygrał również grupę Ultimate, natomiast Kuś triumfował w Challengerze.

W pozostałych kategoriach zwyciężali Grzegorz Gąsiorowski i Katarzyna Szałęga w SSV, Andrzej Dzikowski i Damian Czekan w UTV, Tomasz Piluch i Marcin Pawłowski w grupie Stock, Piotr Brakowiecki i Tomasz Chmielewski w TH oraz Dariusz Łysek, Darek Rodewald i Artur Janda w kategorii ciężarówek.

W Pucharze Cross Country najlepsi okazali się Marcel Jędrzejewski i Michał Zoll. Z kolei Can-Am Baja Promo wygrali Marcin Urbanowski i Władysław Barzdo.

Piątek odwrócił losy rywalizacji motocyklistów

Dużych emocji nie zabrakło również w Mistrzostwach Polski w Rajdach Baja. Kamil Piątek rozpoczął niedzielę ze stratą 54,2 s do prowadzącego Marcina Talagi, ale na finałowym odcinku odrobił dystans z nawiązką. Był szybszy od rywala o 2:30,4 i ostatecznie wygrał zawody z przewagą 1:36,2.

Wśród quadowców najszybszy był Adam Krysiak, a kategorię quadów 2WD wygrał Paweł Nowakowski. Puchar Polski w Rajdach Baja padł łupem Jakuba Żwirka, natomiast w Baja Promo ATV zwyciężył Grzegorz Biłka.

Idź do oryginalnego materiału