Historia tego silnika Audi sięga 1976 roku. Jego dalszy los nie pozostało przesądzony

12 godzin temu

Choć jeszcze nie tak dawno temu wydawało się, iż losy tego silnika Audi są przesądzone, teraz niemiecki producent daje mu jeszcze nadzieje. Historia pięciocylindrowej jednostki sięga jeszcze 1976 roku, a wielu entuzjastów nie wyobraża sobie oferty tej marki bez świetnego silnika. Czy finalnie uda się go uratować?

Spis treści

  • 5-cylindrowy silnik tworzy historię Audi od 1976 roku
  • Niemiecki producent daje mu jeszcze jedną szansę
  • Nowe normy emisji spalin Euro 7 już od listopada tego roku

Audi znów zmienia plany?

fot. Audi

W ostatnim czasie Audi choćby nie próbowało zaprzeczać, iż kultowa jednostka zmierza w otchłań historii. Teraz pojawiło się też zagrożenie, iż podobny los może spotkać całą firmę. Dlatego też Niemcy próbują ugasić pożar. Powoli jednak kończą im się na to pieniądze.

Gdy pojawiła się strategia i plan wiążący Audi wyłącznie z samochodami elektrycznymi, wiadomo było, iż dni 5-cylindrowego silnika są policzone. Wystarczy jednak spojrzeć na kalendarz, aby wiedzieć, iż nie wszystko poszło zgodnie z ich założeniami. Już w tym roku, a może następnym, Niemcy nie chcieli pokazywać żadnego nowego samochodu z silnikiem spalinowym. Te starsze, miałyby wytrzymać w ofercie maksymalnie do 2033 roku.

Nie trzeba być znawcą aby rozumieć, iż plan ten od samego początku był kompletnie absurdalny. Nic więc dziwnego, iż Audi nie trzyma się go na siłę. W pierwszym kwartale tego roku Audi dostarczyło na całym świecie tylko 42 000 elektrycznych samochodów. To choćby jak na ich standardy jest kroplą w morzu potrzeb. Oryginalny plan poszedł więc na śmietnik, a razem z nim pojawiła się konieczność wprowadzenia nowych działań.

fot. Audi

Ratunek dla 5-cylindrowego silnika?

Według Rolfa Michla, szefa działu Audi Sport, producent szuka sposobu na spełnienie surowszej normy emisji spalin Euro 7. Ta zacznie obowiązywać wszystkich już od listopada tego roku. „Zdajemy sobie sprawę z historycznego znaczenia pięciocylindrowego silnika. Negocjacje wciąż trwają, a ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, iż mam do niego słabość. Jest niezwykle charakterystyczny i mocno zakorzeniony w naszej historii. Zobaczymy – powiedział w wywiadzie dla portalu Autocar.

Co ciekawe, Michl nadzorował wprowadzenie na rynek wszyskich trzech generacji modelu RS3, który jest najważniejszy dla sportowego działu Audi. Przyznał on, iż producentowi brakuje bardziej przystępnego cenowo samochodu dl entuzjastów. Dodał też, iż ostateczna decyzja w sprawie jego przyszłości nie została jeszcze podjęta.

Obecnie silnik 2.5 TFSI montowany jest jedynie pod maską Audi RS oraz Cupry Formentor VZ5. A to po prostu nie jest wystarczające. Sposobem na przedłużenie żywotności tego silnika byłoby umieszczenie go w większej liczbie modeli Grupy Volkswagena. Z pewnością przydałby się pod maską podupadającej gwiazdy Volkswagena Golfa. Dlaczego by nie wsadzić jej także pod maskę Skody Octavii?

fot. Audi
Idź do oryginalnego materiału