Choć amerykański rynek motoryzacyjny wyraźnie hamuje inwestycje w auta elektryczne, General Motors nie zmienia długofalowego kierunku. Mary Barra, szefowa koncernu, podkreśla, iż elektromobilność pozostaje celem, choćby jeżeli tempo jej wdrażania uległo spowolnieniu pod wpływem decyzji regulacyjnych i politycznych.
Regulacje ważniejsze niż cła
Podczas spotkania Automotive Press Association, zorganizowanego tuż przed tegorocznym salonem samochodowym w Detroit, Mary Barra, prezes i dyrektor generalna General Motors, przyznała, iż zmiany w amerykańskich regulacjach dotyczących zużycia paliwa i emisji spalin miały dla firmy większe znaczenie niż dynamicznie zmieniająca się polityka handlowa. Wskazała, iż likwidacja federalnej ulgi podatkowej w wysokości 7 500 USD na samochody elektryczne oraz zapowiedzi złagodzenia norm emisji wymusiły szybkie korekty planów produktowych.
„Musieliśmy wprowadzić dość istotne zmiany” – powiedziała Barra, odnosząc się do decyzji o ograniczeniu inwestycji w projekty elektryczne o miliardy dolarów oraz jednoczesnym zwiększeniu nacisku na pojazdy z silnikami spalinowymi.
Elektryki przez cały czas celem
Administracja prezydenta Donald Trump od miesięcy forsuje odejście od restrykcyjnych norm zużycia paliwa, które przez lata wyznaczały kierunek rozwoju branży w USA. Dodatkowym ciosem dla popytu było zniesienie zachęt finansowych dla konsumentów, co Barra wprost powiązała ze spadkiem zainteresowania autami elektrycznymi.
Mimo to GM nie zmienia swojej wizji. Szefowa koncernu zaznaczyła, iż wraz z rozbudową infrastruktury ładowania i spadkiem kosztów akumulatorowów popyt na auta elektryczne w USA będzie rósł.
Bez zachęt potrwa to dłużej, ale przez cały czas uważam, iż z czasem tam dotrzemy – oceniła, określając pojazdy elektryczne jako cel dla firmy.
Hybrydy jako etap przejściowy
Barra potwierdziła, iż GM rozwija w tej chwili ofertę hybryd typu plug in, a także analizuje potencjał klasycznych hybryd. Jednocześnie podkreśliła, iż to właśnie samochody w pełni elektryczne pozostają dla firmy produktem docelowym, bo z punktu widzenia klientów są rozwiązaniem lepszym technologicznie i użytkowo.
Na tle konkurencji stanowisko GM wyróżnia się umiarkowanym optymizmem. Kilku dużych producentów wyraźnie ograniczyło swoje ambicje w obszarze elektromobilności, w tym Ford Motor, który w ostatnich miesiącach dokonał wielomiliardowych odpisów i zamknął część programów elektrycznych. Sam GM zapowiedział niedawno obciążenie wyników kwotą 6 mld USD w związku z wycofywaniem się z części inwestycji EV, po wcześniejszym odpisie 1,6 mld USD w trzecim kwartale.
Gra o elastyczność po 2030 roku
Barra zwróciła uwagę, iż zbyt szybkie odchodzenie od elektryków może okazać się błędem. „Nie wiemy, jak będą wyglądały lata 2029, 2030 czy 2032” – stwierdziła, podkreślając potrzebę zachowania elastyczności wobec możliwych zmian regulacyjnych w kolejnych administracjach.
Dyskusję zaostrza fakt, iż National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA} zaproponowała obniżenie docelowych norm zużycia paliwa do średnio około 6,8 l/100 km w 2031 roku, zamiast wcześniej planowanych 4,7 l/100 km. Dla producentów oznacza to większą swobodę w sprzedaży aut spalinowych, ale jednocześnie więcej niepewności co do długoterminowego kierunku rynku.

2 godzin temu

![Ikona wchodzi w erę prądu. Nowa Toyota Hilux 9. generacji oficjalnie – znamy polskie ceny [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/01/Brussels_Motor_Show_2026_003.jpg)









