Ford Racing zakończył pierwszy poważny test swojego nowego Hypercara. Samochód przejechał ponad 1000 km na torze Paul Ricard, rozpoczynając przygotowania do debiutu w WEC w 2027 roku.
Ford Racing zrobił kolejny istotny krok w przygotowaniach do powrotu do FIA World Endurance Championship (WEC). Nowy Hypercar po raz pierwszy przeszedł dłuższy program testowy na torze. Zespół spędził trzy dni na francuskim Paul Ricard.
Samochód pokonał w tym czasie ponad 1000 kilometrów. Jak na początek programu rozwojowego to solidna dawka jazdy. Tym bardziej iż Hypercar został uruchomiony po raz pierwszy dopiero na początku lipca.
Ford Hypercar ma już pierwsze kilometry
Nowy samochód korzysta z 5,4-litrowego silnika V8 bazującego na konstrukcji Coyote. Jednostkę po raz pierwszy uruchomiono w siedzibie ORECA we Francji.
Test na Paul Ricard był jednak pierwszą okazją do sprawdzenia samochodu podczas dłuższego programu jazd. Zespół mógł więc rozpocząć zbieranie danych dotyczących zachowania auta na torze i współpracy poszczególnych elementów.
Nie obyło się przy tym bez drobnych problemów. Matt Campbell, który przejechał najwięcej kilometrów podczas testu, określił je jednak jako typowe dla początkowej fazy nowego programu.
Co ciekawe, kierowca zwrócił uwagę także na brzmienie samochodu. Fani mogli już wcześniej usłyszeć Hypercara w internecie. Z kokpitu dźwięk ma być jednak znacznie bardziej intensywny.
„Z kokpitu brzmi on zupełnie inaczej – jest po prostu ogłuszający!” – powiedział Matt Campbell.
Cała szóstka kierowców pracowała przy samochodzie
W testach uczestniczyli wszyscy kierowcy zaangażowani w program Ford Racing Hypercar.
Za kierownicą zmieniali się Logan Sargeant, Matt Campbell, Tom Blomqvist i Mike Rockenfeller. Na miejscu byli również Sebastian Priaulx i Nick Yelloly. Choć nie wyjechali na tor, uczestniczyli w analizie danych i przygotowaniach do kolejnych etapów programu.
Ford podkreśla, iż test na Paul Ricard przebiegł zgodnie z założeniami. To ważne szczególnie dlatego, iż projekt pozostało na bardzo wczesnym etapie rozwoju.
Przed zespołem znajduje się teraz znacznie więcej pracy. Program testowy będzie w kolejnych miesiącach obejmował tory na trzech kontynentach.
Kolejne testy już we wrześniu
Najbliższy etap programu odbędzie się w Stanach Zjednoczonych. Kierowcy spędzą trzy dni w symulatorze w Karolinie Północnej.
Następnie zespół wróci do Europy. Na początku września zaplanowano testy na torze Portimão. Później Hypercar pojawi się na kolejnych europejskich obiektach:
- Silverstone,
- Monza,
- Imola,
- Aragón.
Pod koniec roku program przeniesie się ponownie do USA. Ford Racing planuje wtedy jazdy na Circuit of the Americas (COTA) oraz torze Sebring.
To wszystko ma przygotować zespół do najważniejszego celu. Ford Racing chce wystartować w klasie Hypercar w WEC w okresie 2027, a jednym z kluczowych punktów programu będzie oczywiście powrót do rywalizacji w 24-godzinnym Le Mans.
Na razie trudno jeszcze oceniać tempo nowego samochodu. Ford jest dopiero na początku drogi i skupia się przede wszystkim na niezawodności oraz zebraniu jak największej ilości danych.
Pierwsze ponad 1000 kilometrów zostało jednak już wykonane. Teraz Hypercara czeka znacznie bardziej intensywny okres testów.















