Ferrari? Nie, Nuvolari. Sportowe Audi z V8 trafi do produkcji

1 tydzień temu

Producent z Ingolstadt ma zwykle przewidywalne ruchy, ale tym razem zaskoczył wszystkich. Dodajmy, iż pozytywnie. Zaprezentował sportowe Audi z V8, które niedługo trafi do produkcji. Liczba egzemplarzy będzie jednak ograniczona, dlatego należy się spieszyć. O ile już nie jest za późno…

Następca R8?

Tak mówią. Aczkolwiek trzeba uczciwie przyznać, iż układ napędowy nie będzie konwencjonalny, jak w teoretycznym poprzedniku. Zamiast niego ma zostać zastosowana hybryda o jeszcze większym potencjale.

Czy sportowe Audi z V8 zostanie ciepło przyjęte przez rynek? Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Nie wzbudza choćby najmniejszych kontrowersji – w odróżnieniu od ostatnio zaprezentowanego Ferrari Luce.

Nowe Audi Nuvolari – przód, fot. Audi

Ma także odpowiednią technologię, która łączy aktualnie panujące trendy z klasyką gatunku. To sprawia, iż pod każdym względem będzie spełniać oczekiwania potencjalnych zainteresowanych. Sukces jest tu oczywisty.

O powodzeniu świadczy też sama podaż. Producent zastrzegł, iż ma powstać zaledwie 499 sztuk modelu Nuvolari. To bardzo mało, biorąc pod uwagę entuzjazm, jaki towarzyszy tej premierze. Mamy więc cichą nadzieję, iż Niemcy zmienią zdanie i zwiększą produkcję.

Sportowe Audi z V8 wygląda fenomenalnie

Dawno nie pojawiło się na rynku tak dobrze narysowane coupe. Stanowi oryginalne połączenie stylu retro z nowoczesnością. W sylwetce można dostrzec motywy z Murcielago, czego przykładem są nie tylko proporcje, ale też przestrzeni za drzwiami.

Pas przedni z minimalistycznymi elementami oświetlenia budzi respekt. Ma płasko wkomponowane wloty, co przywodzi na myśl projekty Bugatti. Uwagę zwraca również maska z centralnym wylotem powietrza tuż przy szybie centralnej.

Nowe Audi Nuvolari – tył, fot. Audi

Profil ujawnia muskularną formę, która poszerza się ku tyłowi. Za przeszkleniami pojawiły się pokaźne wloty, które z pewnością będą chłodziły centralnie umieszczony silnik. Klapka do wlewu paliwa z pewnością uspokoi purystów.

Tył samochodu też wygląda szlachetnie. Wysoko umieszczona końcówka wydechu kojarzy się z Lamborghini Revuelto, ale tu jest pojedyncza zamiast podwójnej. Pod wąskimi lampami znalazły się pokaźne kratownice, a jeszcze niżej – duży dyfuzor.

Nowe Audi Nuvolari – kokpit, fot. Audi

Wnętrze też ma swój własny sznyt. Jakość materiałów jest trudna do ocenienia, ale widać skórę, zamsz i aluminium. Kokpit oferuje znacznie ładniejszą projekt, niż choćby ten z nowego A5. Sportowe Audi z V8 posiada cyfrowe wskaźniki osadzone bezpośrednio w podszybiu. Przed nimi znalazły się wielkie łopatki i sportowa kierownica.

Centralne miejsce zajmuje pochylony ekran multimedialny – niczym z Klasy C. Za nim znalazła się dodatkowa półka z uzupełniona gniazdami USB, aby zachować akceptowalny poziom funkcjonalności. Kabina jest oczywiście dwuosobowa.

Sportowe Audi z V8 oferuje potężną hybrydę PHEV

To może być poważny rywal Mercedesa-AMG GT 63 S E Performance. Oferuje jeszcze więcej mocy, niż konkurent ze Stuttgartu. Można podejrzewać, iż jego możliwości zostaną docenione przez konserwatywnych kierowców – choćby dlatego, iż zastosowana jednostka spalinowa kręci się do 10 000 obrotów na minutę.

Nowe Audi Nuvolari – przód, fot. Audi

Ośmiocylindrowa konstrukcja posiada podwójne doładowanie. Samodzielnie potrafi wytwarzać 789 koni mechanicznych i 730 niutonometrów. Niemnie jednak pracuje w zestawie, w którym są także trzy silniki elektryczne. Tak kształtują się szczegółowe dane techniczne Audi Nuvolari:

  • podwójnie doładowane 4.0 V8
  • trzy jednostki elektryczne
  • 1001 koni mechanicznych (systemowo)
  • napęd na obie osie
  • 0-100 km/h: 2,6 sekundy
  • 0-200 km/h: 6,8 sekundy
  • prędkość maksymalna: 350 km/h
  • akumulator trakcyjny: 7,3 kWh

Sportowe Audi z V8 potrafi systemowo wytwarzać 1001 koni mechanicznych. To przekłada się na osiąganie 100 km/ w 2,6 sekundy i osiąganie 200 km/h po upływie 6,8 sekundy. Z kolei prędkość maksymalna wynosi 350 km/h.

Niemieckie coupe posiada strukturę aluminiową uzupełnioną kompozytem z włóknem węglowym. Efektem ma być niewielka masa własna. Podejrzewamy, iż auto będzie ważyło mniej więcej tyle, co Lamborghini Temerario (1690 kilogramów).

Na skuteczność hamowania wpłynie układ karbonowo-ceramiczny z dużymi zaciskami. Ciekawostkę stanowią kute felgi z centralnym mocowaniem. O zaawansowaniu Nuvolari świadczy także aktywna aerodynamika z ruchomym skrzydłem.

Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów w połowie 2027 roku. Cena? Nie została ujawniona, ale tanio na pewno nie jest i nie będzie. Popyt i tak przewyższy podaż, dlatego trzeba mieć nadzieję, iż Niemcy zwiększą wolumen produkcyjny.

Idź do oryginalnego materiału