329–349 tys. zł za elektryczną limuzynę lub SUV z pneumatycznym zawieszeniem, baterią 100 kWh i ładowaniem 290 kW — tak prezentuje się oferta Exlantixa. Marka wchodzi do Polski z dwoma modelami, które stawiają na pełne wyposażenie w standardzie, szybkie osiągi i komfort zamiast żmudnego konfigurowania opcji. Sprawdzamy, co realnie dostajemy za te pieniądze, jak ES i ET jeżdżą w praktyce, z kim będą rywalizować na naszym rynku i czy argumenty o luksusie oraz prostym cenniku przekonają klientów przyzwyczajonych do Tesli lub tańszych chińskich alternatyw.