Evans najszybszy na shakedownie Rajdu Szwecji. Luźny śnieg utrudnił warunki w Umeå

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Evans najszybszy na shakedownie Rajdu Szwecji. Luźny śnieg utrudnił warunki w Umeå


Elfyn Evans rozpoczął Rajd Szwecji 2026 od najlepszego czasu w shakedownie, wyznaczając tempo podczas czwartkowej próby w Umeå City. Kierowca Toyoty okazał się minimalnie szybszy od zespołowego kolegi Takamoto Katsuty, a nietypowe warunki – z luźnym, rozjeżdżonym śniegiem – sprawiły, iż poranna rozgrzewka przed jedyną zimową rundą WRC była znacznie trudniejsza, niż wielu się spodziewało.

Evans uzyskał czas 1 min 52,7 s podczas trzeciego i ostatniego przejazdu 3,44-kilometrowego odcinka, wyprzedzając Katsutę o 0,6 s. Już przed wyjazdem samochodów Rally1 na trasę linie przejazdu były wyraźnie wycięte w nawierzchni, co przełożyło się na nieprzewidywalną przyczepność, szczególnie podczas hamowania i w szybkich zakrętach.

Nietypowo, jeszcze przed czołówką stawki na trasę wyjechały załogi Rally3, co dodatkowo pogorszyło stan oesowej nawierzchni. Luźny śnieg i gwałtownie tworzące się koleiny sprawiły, iż shakedown bardziej przypominał pełnoprawny odcinek specjalny niż kontrolną próbę.

„Jest bardziej chaotycznie i luźno, niż się spodziewaliśmy” – przyznał Evans. „Zapowiada się fajny weekend. Zobaczymy, jakie będą warunki, bo wiele zależy od tego, co uda się zrobić na trasie”.

Na trzecim miejscu uplasował się lider mistrzostw świata Oliver Solberg, tracąc do Evansa 1,1 s. Dla Szweda shakedown nie obył się jednak bez nerwowego momentu – podczas pierwszego przejazdu zahaczył o bandę śnieżną, co na chwilę zagroziło jego występowi przed własną publicznością.

„O mój Boże, było ślisko, naprawdę bardzo ślisko” – relacjonował Solberg. „Śnieg był wszędzie. Przestrzeliłem jeden zakręt. To niesamowite uczucie zaczynać domowy rajd… ale na pewno nie będzie łatwo”.

Dominację Toyoty w czołówce potwierdził Sami Pajari, który zamknął pierwszą czwórkę, tracąc 1,3 s do najlepszego czasu. Dalej stawka była już bardziej zróżnicowana. Esapekka Lappi, wracający do Hyundaia w trzecim i20 N Rally1, na pierwszym przejeździe przestrzelił skrzyżowanie i musiał cofać, ale ostatecznie zakończył shakedown na piątym miejscu z czasem 1 min 54,3 s, tuż przed Jonem Armstrongiem z M-Sportu.

„Mam nadzieję, iż nie będzie tak przez cały rajd” – skomentował Lappi z uśmiechem. „Podczas hamowania nie było żadnej przyczepności, zupełnie nic”.

Problemy nie ominęły także Mārtiņša Sesksa, który na pierwszym przejeździe zgasił silnik na linii startu. Łotysz zdołał się jednak pozbierać i zakończył próbę na siódmym miejscu, tuż za Armstrongiem. Ósmy czas uzyskał Thierry Neuville, określając shakedown jako „nieidealny”, dziewiąty był Adrien Fourmaux, skupiony głównie na wyczuciu kolcowanych opon, a czołową dziesiątkę zamknął Josh McErlean.

Rajd Szwecji rozpocznie się oficjalnie w czwartek wieczorem od odcinka specjalnego OS1 Umeå, którego start zaplanowano na godzinę 19:05 czasu lokalnego.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału