„Diabeł” pokazał moc silnika i polskiego oleju. U Kuby Przygońskiego zniósł najbardziej ekstremalne obciążenia

1 godzina temu

W tegorocznych Driftingowych Mistrzostw Polski, wspierany przez ORLEN OIL Kuba Przygoński rywalizuje o najwyższe laury na nowym oleju wyprodukowanym w Polsce. Zanim rozpoczął się sezon, 5-krotny mistrz kraju w tej dyscyplinie dokładnie sprawdził jak silnik „Diabła”, czyli wyczynowej Toyoty GR86 współpracuje z nowym produktem.

Z tego artykułu dowiesz się:
Toggle
  • Dokładne sprawdzenie jeszcze przed sezonem
  • Test oleju ORLEN OIL Max Power MP50 przeszedł najśmielsze oczekiwania

Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy z ORLEN OIL.

Dokładne sprawdzenie jeszcze przed sezonem

Profesjonalny drifting to dla kibiców znakomite widowisko sportów motorowych. Jednak dla maszyn to przede wszystkim wyzwanie wytrzymałościowe. Nie chodzi tylko o opony, ale także silniki, których moce dobijają choćby do 1000 KM.

Przesiadka na nowy produkt smarny wymagała od zespołu Kuby Przygońskiego skrupulatnego sprawdzenia parametrów pod dużym obciążeniem. Z tego względu ekipa wybrała się na profesjonalną hamownię, na której można było sprawdzić pracę przy maksymalnej mocy jednostki.

fot. Paweł Wrzecion/AKPA

– Porównaliśmy stary olej z nowym, żeby zobaczyć, jak zachowa się przy tak dużych mocach na hamowani – mówił Kuba Przygoński. Konieczne było założenie szerszych i bardziej wytrzymałych opon – zauważył kierowca po tym jak pierwszy komplet uległ zbytniej degradacji pod wpływem mocy 1000 KM.

Test oleju ORLEN OIL Max Power MP50 przeszedł najśmielsze oczekiwania

Nowy olej ORLEN OIL Max Power MP 5W-50 przeszedł test celująco. – Podczas wybiegu na oleju innego producenta temperatura oscylowała w okolicach 73 stopni – odnotował inżynier zespołu. – Natomiast na wybiegu z olejem ORLEN OIL Max Power 5W-50 było to już 72 stopnie – porównał. Co ważne, ciśnienie oleju było na stałym, pożądanym poziomie.

– Nowy olej ORLEN OIL Max Power MP 5W-50 świetnie poradził sobie w ekstremalnych warunkach – ocenił Kuba Przygoński. – Temperatura i ciśnienie były stabilne, więc to nas bardzo cieszy – dodał. Efekty pojawiły się szybko, ponieważ warszawski kierowca dwukrotnie stał na podium w rundach Driftingowych Mistrzostw Polski, w tym raz na najwyższym. w tej chwili jest wiceliderem punktacji sezonu przed finałowymi zawodami na Torze Poznań (26-27 września).

Idź do oryginalnego materiału