Na pewno nie tak chcielibyśmy, aby rozpoczął się nowy sezon dla Damiana Litwinowicza. Runda w Rydze zapełniła się mocnymi Supercarami co pokazało, iż będzie to bardzo wymagający sezon. Celem na ten weekend był finał i wszystko szło zgodnie z założeniami aż do feralnego ćwierćfinału.
fot. Jakub NitkaZawody rozpoczęły się od bardzo dobrego czasu w treningu. Damian wykręcił 6 czas na 30 aut w Supercars. Warto dodać, iż powrót do spalinówek pobudził zawodników do powrotu. Na starcie pojawił się Mistrz Świata, czy Mistrzowie Europy z dawnych lat.
Podczas kwalifikacji Damian utrzymywał się na 10 pozycji co pozwalało na start w ćwierć finale i walkę o awans do dalszej rywalizacji. Niestety podczas wyścigu ćwierćfinałowego podczas kończenia manewru wyprzedzania Kjetila Larsena, kierowca VW Polo spowodował kolizję. Uszkodzenia były niewielkie ale oba auta wypadły z trasy i spowodowało to nieodwracalną stratę czasową. Norweg dostał za ten manewr czarną flagę, ale było to marna pocieszenie dla Damiana, bo stracił szansę awansu do półfinałów. Finalnie zawody ukończył na 16 miejscu.
W Rydze startowało jeszcze dwóch polskich zawodników. Filip Melon oraz Anna Rusek wystartowali w nowej klasie RX4. Oboje do nowej klasy przygotowali Peugeoty 208. Anna Rusek ukończyła zawody na 8 pozycji. Filip Melon powalczył w finale gdzie zajmował po starcie bardzo dobrą 3 pozycją, jednak po przejechaniu przez Joker Lap spadł na 5 pozycję i tak już ukończył rywalizację.













