InPost planuje dalsze przyspieszenie rozwoju swojej sieci automatów paczkowych. Grupa chce uruchomić ponad 20 tys. nowych Paczkomatów jeszcze w 2026 roku, jednocześnie zwiększając nakłady inwestycyjne na wszystkich kluczowych rynkach. Rafał Brzoska podkreśla, iż firma zamierza utrzymać pozycję lidera mimo coraz ostrzejszej konkurencji w europejskim e-commerce.
Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku grupa dysponowała już 64 680 urządzeniami Paczkomat na wszystkich obsługiwanych rynkach. Tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku firma zainstalowała blisko 3 500 nowych maszyn. Według zapowiedzi Rafała Brzoski tempo ekspansji ma jeszcze wzrosnąć.
– Liczba punktów PUDO się zmniejsza, co jest absolutnie zgodne ze strategią, zastępujemy punkty PUDO maszynami i ta liczba maszyn nie tylko rośnie, ale też przyspiesza rok do roku, i przypomnę, iż tylko w tym roku uruchomimy ponad 20 tys. Paczkomatów – powiedział Rafał Brzoska, założyciel i CEO InPostu.
Firma konsekwentnie rozwija model out-of-home, ograniczając klasyczne punkty odbioru na rzecz automatów paczkowych. Na koniec 2025 roku sieć obejmowała 94 536 punktów, z czego 61 196 stanowiły właśnie Paczkomaty.
Brzoska zwracał także uwagę na przewagę infrastrukturalną InPostu nad konkurencją.
Nadal jesteśmy nr 1 w Polsce pod kątem rozstawionych maszyn, ale przede wszystkim również pod względem capacity sieci, gdyż nasze maszyny, nieustająco każda nowa, liczy więcej skrytek niż maszyny konkurencji – podkreślił prezes spółki.
Rosnące inwestycje i coraz ostrzejsza konkurencja
W pierwszym kwartale 2026 roku InPost osiągnął 3,86 mld zł przychodów, co oznacza wzrost o 31% rok do roku. Wolumen przesyłek zwiększył się o 32%, do 359 mln paczek. Jednocześnie skorygowana EBITDA spadła o 4% r/r, do 902,2 mln zł. Firma tłumaczy to przede wszystkim kosztami transformacji działalności w Wielkiej Brytanii.
Nakłady inwestycyjne wyniosły 360 mln zł i były o 6% wyższe niż rok wcześniej. Środki przeznaczono głównie na produkcję oraz instalację nowych automatów paczkowych.
Rafał Brzoska nie ukrywa, iż inwestycje będą dalej rosły.
– Nie jesteśmy spółką, która zamierza się zatrzymywać. Jesteśmy spółką, która każde zarobione euro będzie wydawać na rozwój – zapowiedział podczas wideokonferencji.
Prezes wskazał również na zmieniające się otoczenie rynkowe. Według niego polski handel internetowy stanie się jeszcze bardziej konkurencyjny, między innymi za sprawą możliwego wejścia platformy TikTok Shop.
– Dziś każdy chce być w Polsce, co powoduje, iż konkurencja na tym rynku będzie się zacieśniać, ale też ten rynek będzie rósł szybciej – ocenił Brzoska.
Rafał Brzoska wygrywa z Meta. Koniec mitu „biernego hostingu” reklam
Polska pozostaje fundamentem grupy
Choć InPost coraz mocniej inwestuje we Francji i Wielkiej Brytanii, Brzoska podkreślił, iż Polska pozostaje najważniejszym rynkiem grupy i głównym źródłem finansowania zagranicznej ekspansji.
Spółka prowadzi w tej chwili intensywną rozbudowę działalności międzynarodowej. W tle pozostaje również planowane wezwanie na akcje InPostu. Konsorcjum z udziałem funduszy zarządzanych przez Advent International, spółki zależnej FedEx oraz grupy PPF chce przejąć wszystkie akcje firmy po cenie 15,6 euro za akcję. Cała spółka została wyceniona na około 7,8 mld euro, czyli około 33,3 mld zł.
Rynek automatów paczkowych pozostaje jednym z najszybciej rosnących segmentów europejskiego e-commerce. Coraz większa liczba przesyłek, presja na szybkość dostaw oraz rosnące koszty logistyki sprawiają, iż operatorzy inwestują w automatyzację i rozwój sieci odbioru poza domem. InPost pozostaje jednym z najaktywniejszych graczy tego rynku w Europie.

55 minut temu











