Chwila lenistwa kosztuje 3000 złotych i lawinę punktów. Zima jest bezlitosna

4 godzin temu
Fot. Shareinfo.pl

Tegoroczna zima pokazuje, iż policja nie ma litości dla kierowców lekceważących obowiązek odśnieżania aut. Zalegająca na dachu „czapka” czy zamarznięte szyby to w tej chwili prosta droga do otrzymania rekordowego mandatu.

Prawidłowe przygotowanie samochodu do drogi to obowiązek wynikający bezpośrednio z dbałości o bezpieczeństwo publiczne. Śnieg spadający z dachu jadącego auta potrafi w ułamku sekundy ograniczyć widoczność osobie jadącej z tyłu, a twarde bryły lodu stają się niebezpiecznymi pociskami.

Policja zwraca szczególną uwagę na samochody osobowe i dostawcze, które poruszają się po drogach szybkiego ruchu z grubą warstwą białego puchu na górze. Każdy taki przypadek jest podstawą do natychmiastowego zatrzymania pojazdu i nałożenia najwyższego wymiaru kary.

Poważne konsekwencje

Mandat za jazdę nieodśnieżonym samochodem może wynieść choćby 3000 złotych. Tak wysoka kwota ma skutecznie zniechęcać kierowców do ruszania w trasę z „wizjerem” wydrapanym jedynie na przedniej szybie.

Oprócz potężnej kary finansowej, za jazdę „śnieżną fortecą” kierowca otrzymuje aż 12 punktów karnych.Sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, gdy spadający z dachu lód doprowadzi do kolizji lub uszkodzi inny pojazd. W takim przypadku sprawca musi liczyć się z procesem sądowym i ogromnymi kosztami odszkodowań.

Idź do oryginalnego materiału