CHERY TIGGO 9 PHEV przejechało 12 tys. km przez osiem krajów

moto-przestrzen.pl 2 tygodni temu

CHERY TIGGO 9 PHEV zakończyło długodystansowy przejazd z Rumunii do Chin. Za kierownicą samochodu siedział rumuński twórca motoryzacyjny Dragos Stan, który pokonał około 12 tys. km przez osiem państw Europy i Azji. Trasa miała sprawdzić możliwości modelu w realnych warunkach drogowych i klimatycznych.

Wyprawa rozpoczęła się w Aradzie, w zachodniej Rumunii, a zakończyła 25 maja w Wuhu – mieście na wschodzie Chin, gdzie mieści się globalna siedziba producenta. Podczas podróży samochód poruszał się zarówno po autostradach i drogach górskich, jak i mniej wymagających nawierzchniach poza głównymi szlakami komunikacyjnymi.

Według informacji przekazanych przez markę, test odbył się bez usterek technicznych. W trakcie podróży TIGGO 9 PHEV mierzyło się ze zmiennymi warunkami pogodowymi i terenowymi. Trasa obejmowała m.in. kręte drogi Karpat, odcinki szutrowe oraz obszary pustynne w Azji Centralnej. Producent wskazuje również na duże dobowe różnice temperatur, które miejscami miały sięgać około 30 stopni Celsjusza.

Samochód wykorzystywał układ plug-in hybrid określany przez markę jako Super Hybrid System oraz napęd na cztery koła. W praktyce przejazd miał pokazać zachowanie układu napędowego podczas wielodniowej eksploatacji i na zróżnicowanych nawierzchniach. Według relacji uczestnika wyprawy auto nie wymagało interwencji serwisowych.

Po zakończeniu podróży Dragos Stan został przyjęty w siedzibie CHERY w Wuhu przez przedstawicieli lokalnego i europejskiego oddziału producenta. Podczas wydarzenia podsumowano przebieg wyprawy, a uczestnik opowiadał o doświadczeniach z trasy i codziennym użytkowaniu modelu na dystansie kilku tysięcy kilometrów.

Elementem wydarzenia była również prezentacja technologii rozwijanych przez producenta. Podczas ceremonii wykorzystano humanoidalnego robota AiMOGA „Mornine”, którego CHERY rozwija jako interaktywnego asystenta wykorzystywanego m.in. podczas prezentacji produktów i obsługi gości.

Producent podkreśla, iż przejazd miał znaczenie nie tylko promocyjne, ale również wizerunkowe – jako praktyczny test samochodu w rzeczywistych warunkach użytkowania. Dla marki rozwijającej obecność w Europie podobne inicjatywy mają budować rozpoznawalność modeli i wiarygodność w oczach klientów.

Idź do oryginalnego materiału