Ceny elektrycznego Porsche już poniżej 130 tysięcy złotych. Bezwypadkowe i z małym przebiegiem

48 minut temu

Zainteresowanie samochodami elektrycznymi cały czas spada, co w konsekwencji musi mieć odzwierciedlenie na rynku aut używanych. Jednym z przykładów może być elektryczne Porsche Taycan. Ładne, bezwypadkowe egzemplarze, choćby z przebiegami w okolicach 100 000 km, można kupić już za równowartość podstawowej Skody Octavii.

Spis treści

  • Ceny elektrycznego Porsche Taycan cały czas spadają
  • Zainteresowanie elektrykami nie rośnie
  • Samochód ze zdjęć można kupić za jedyne 131 000 złotych

Zainteresowanie samochodami elektrycznymi wciąż na niskim poziomie

fot. Autotrader

W ostatnich miesiącach często pojawiają się głosy, jakoby zainteresowanie samochodami elektrycznymi rosło. Niektórzy argumentują to wysokimi cenami paliw. Ale gdyby faktycznie tak było, ceny aut na rynku używanym nie wyglądałyby tak, jak wyglądają.

Ponadto, w ostatnim czasie obserwujemy też trend, w którym wielu producentów coraz bardziej stawia na silniki spalinowe. Ale w wielu przypadkach mleko się już rozlało. A adekwatnie rozlały się samochody elektryczne na rynek. Często kupowane przy pomocy rządowych dofinansowań i wielkich rabatów od dealerów, jako używane po prostu nie są już tak atrakcyjne.

Ceny używanych samochodów elektrycznych konsekwentnie spadają i wartości te wydają się nie mieć dna. Mimo ciągłego wzrostu cen wszystkich produktów i towarów, szalejącej inflacji, elektryki cały czas, z dnia na dzień, są coraz tańsze. Wszystko za sprawą wspomnianych wyżej sposobów nakłaniania na zakup. Liczba osób zainteresowanych ich zakupem rośnie wolniej, niż przybywa aut na rynku.

fot. Autotrader

Porsche Taycan jest dziś śmiesznie tanie

Dziennikarze z portalu Jalopnik przyjrzeli się swojemu lokalnemu rynkowi w USA. Ten konkretny egzemplarz to jeden z najtańszych Taycanów w sprzedaży, który nie przejechał choćby 130 000 kilometrów. Nie miał też żadnego wypadku, nie ma wad wizualnych, czy też technicznych. po 5 latach użytkowania jego cena spadła jednak do poziomu niemalże podstawowej Octavii.

Co ważne, Porsche Taycan wcale nie jest złym samochodem. W takiej cenie aż żal byłoby go nie kupić. Jednakże, przy takim tempie spadku cen, to wciąż ta sama pułapka finansowa, tyle iż na nieco mniejszą skalę. Ponadto, to przez cały czas samochód elektryczny, który wiąże się z wieloma ograniczeniami.

W Europie trend jest podobny. To, co dziś obowiązuje w Ameryce, u nas pojawi się za około pół roku. A już dziś można kupić podobne Porsche za około 25 000 złotych więcej. Sytuacja jest więc bardzo podobna.

fot. Autotrader
Idź do oryginalnego materiału