BYD Sealion 7 Excellence AWD | TEST

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

BYD Sealion 7 to największy elektryczny SUV w gamie chińskiej marki na naszym rynku. Ma 4,83 metra długości, baterię 82,5 lub 91,3 kWh, zasięg do 502 km i od 313 KM w wersji bazowej do 530 KM w mocniejszych odmianach.

Ceny zaczynają się od 219 900 zł i sięgają 247 900 zł. W zamian dostajemy naprawdę bogate wyposażenie, sporo miejsca i całkiem efektowne nadwozie.

Na papierze wygląda więc naprawdę dobrze. Tylko czy w praktyce jest równie dobry? Sealion 7 ma już kilku mocnych rywali. W podobnej cenie znajdziemy między innymi Skodę Enyaq Coupe, Forda Mustanga Mach-E czy Xpenga G6.

Czy BYD ma więc czym ich przebić? Sprawdziliśmy, jak największy elektryczny SUV marki wypada na co dzień.

BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
Poprzedni 1z5 Następny

Wygląd i wymiary

Być może trochę przyzwyczailiśmy się już do chińskich samochodów, ale naszym zdaniem BYD Sealion 7 jest naprawdę ładny. Zresztą podobne opinie słyszeliśmy od osób, którym pokazywaliśmy samochód. Sealion 7 po prostu przyciągał uwagę.

Z przodu od razu widać charakterystyczny styl marki. Mamy wąskie reflektory, ciekawie zarysowane światła do jazdy dziennej i nisko opadający przód. Do tego dochodzą wyraźne przetłoczenia i ostre linie, które dodają mu trochę agresywności.

Z boku Sealion 7 przypomina nam trochę rozciągniętą Kię XCeed. Mamy tutaj duże felgi, plastikowe nakładki na nadkolach i mocno opadającą linię dachu zakończoną spojlerem. W naszej wersji znalazły się 20-calowe obręcze kół, które dobrze pasują do sylwetki samochodu. Do tego tylne światła mocno zachodzą na boki nadwozia.

Tył również wygląda dobrze. Mamy tutaj ładne światła z ciekawym wypełnieniem, blendę biegnącą przez całą szerokość klapy i atrapę dyfuzora. Jest też delikatna lotka.

Całość wygląda naprawdę dobrze. Jest nowocześnie, ciekawie i bez przesadnego przekombinowania. Jak to jednak często bywa w przypadku chińskich samochodów, stylistyka może budzić mieszane uczucia. Nam ten projekt przypadł do gustu.

Do wyboru są cztery lakiery: Atlantis Grey, Polar White, Obsidian Black i Indigo Grey. Atlantis Grey jest dostępny bez dopłaty, natomiast za pozostałe trzeba dopłacić.

Sealion 7 ma 4830 mm długości, 1925 mm szerokości i 1620 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2930 mm. To spory samochód, co dobrze widać również na tle konkurencji.

Skoda Enyaq Coupe ma 4658 mm długości i 2766 mm rozstawu osi. Ford Mustang Mach-E mierzy 4713 mm, ale ma nieco większy rozstaw osi wynoszący 2987 mm.

BYD jest więc wyraźnie dłuższy od obu rywali, choć pod względem rozstawu osi Mustang Mach-E przez cały czas ma niewielką przewagę.

Jak wykonano wnętrze

To teraz wsiadamy do środka. Tutaj mamy zestaw, który w chińskich samochodach widujemy bardzo często. Są dwa duże ekrany, szeroki tunel środkowy z miejscami na telefony i dodatkowa półka pod nim. Można więc powiedzieć, iż to już taki standard.

Czy to źle? Niekoniecznie. Zwłaszcza iż BYD Sealion 7 bardzo pozytywnie zaskakuje jakością wykonania.

W środku znajdziemy tapicerkę ze sztucznej skóry, bardzo ładne fotele i prostą, ale elegancką deskę rozdzielczą. Podoba nam się też sposób połączenia drzwi z kokpitem. Wygląda to naprawdę efektownie. Z praktycznego punktu widzenia nie jest to może najlepsze rozwiązanie, ale trzeba przyznać, iż robi wrażenie.

Jest tutaj sporo przyjemnych w dotyku materiałów, choć nie obyło się bez kilku wpadek. Błyszczący panel na tunelu środkowym gwałtownie będzie zbierał odciski palców. Z kolei srebrne wykończenie na kierownicy wygląda nieco tandetnie.

Summa summarum, BYD Sealion 7 prezentuje wysoki poziom wykonania. Kilka drobiazgów można było zrobić lepiej, ale ogólne wrażenie jest naprawdę dobre.

BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
Poprzedni 1z6 Następny

Za kierownicą Sealiona 7

No dobra, ale siadamy za kierownicą i od razu czujemy się bardzo komfortowo. Fotele są wygodne, a do tego mają elektryczną regulację z pamięcią ustawień, podgrzewanie i wentylację. Na brak miejsca również nie można narzekać. Jedyne, czego tutaj brakuje, to masaż.

Trzeba jednak przyzwyczaić się do dość wysokiej pozycji za kierownicą. Nam to specjalnie nie przeszkadzało, choć gdyby kierownicę można było nieco bardziej wysunąć, łatwiej byłoby dopracować idealną pozycję za kierownicą.

Poza tym widoczność jest bardzo dobra, a lusterkami steruje się normalnie, czyli przyciskami na drzwiach. I dobrze. Nie mamy tutaj rozwiązania znanego z Volvo EX90, gdzie sterowanie lusterkami przeniesiono na ekran.

Na kierownicy i tunelu środkowym znajdziemy jednak trochę przycisków oraz rolek, które ułatwiają obsługę samochodu. I to zdecydowanie należy docenić.

Niestety, większość funkcji przez cały czas znajdziemy na ekranie systemu infotainment. Tutaj nie wszystko jest już tak wygodne. Do części ustawień trzeba się po prostu przeklikać, zamiast użyć zwykłego przycisku.

Obsługa wymaga przyzwyczajenia

Mamy tutaj dwa bardzo dobrej jakości ekrany. Cyfrowe wskaźniki o wielkości 10,25 cala są czytelne i wyświetlają najważniejsze informacje. Jest jednak jeden drobiazg, który trochę nas irytuje. Jak to w chińskich samochodach bywa, dane dotyczące zużycia energii pokazują wyniki z ostatnich 50 kilometrów. Nie rozumiemy, dlaczego nie możemy po prostu wybrać własnego zakresu i sprawdzać zużycia z całej trasy.

Jeszcze więcej możliwości znajdziemy na centralnym ekranie. Ma on 15,6 cala i jest elektrycznie obracany. To właśnie tutaj znajdziemy większość ustawień samochodu. Opcji jest naprawdę sporo, dlatego trzeba poświęcić trochę czasu, żeby nauczyć się, gdzie wszystko się znajduje. Nie wszystkie funkcje są też widoczne na pierwszy rzut oka.

Nie podoba nam się natomiast obsługa klimatyzacji z poziomu ekranu. To po prostu nie jest wygodne rozwiązanie. Na szczęście mamy Android Auto i Apple CarPlay, więc z nawigacji czy ulubionych aplikacji możemy korzystać tak, jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

Na plus zasługują też kamery. Jakość obrazu jest naprawdę bardzo dobra, a dzięki temu manewrowanie tak dużym samochodem jest znacznie łatwiejsze.

Sam centralny ekran również oceniamy bardzo dobrze. Tylko przez cały czas kompletnie nie rozumiemy jednak sensu jego obracania. To fajny gadżet, z którego chyba najbardziej cieszą się dzieci, ale trudno znaleźć dla niego praktyczne zastosowanie. Co więcej, w słoneczny dzień osoby korzystające z okularów z polaryzacją mogą mieć spory problem z odczytaniem tego, co jest na wyświetlaczu.

Sam wyświetlacz jest więc bardzo dobry, ale możliwość jego obracania traktujemy bardziej jako ciekawostkę niż rzeczywiście przydatne rozwiązanie.

BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
Poprzedni 1z6 Następny

Miejsce na wszystko

Jedną z rzeczy, które zawsze doceniamy w chińskich samochodach, jest liczba schowków. W Sealionie 7 naprawdę nie brakuje miejsca na drobiazgi.

Mamy dwa wygodne miejsca na telefony, z czego jedno wyposażono w mocną ładowarkę indukcyjną. Do tego dochodzą dwa miejsca na napoje i spory schowek w podłokietniku.

Pod tunelem środkowym znalazła się dodatkowa półka. Mamy też duże kieszenie w drzwiach i całkiem spory schowek przed pasażerem.

Wsiadacie do samochodu i od razu wiadomo, gdzie odłożyć telefon, klucze czy okulary. Niby drobiazg, ale właśnie takie rzeczy sprawiają, iż samochód jest po prostu wygodniejszy na co dzień.

Z tyłu jest naprawdę dobrze

Z tyłu miejsca jest naprawdę mnóstwo. Można się tutaj bardzo wygodnie rozsiąść, a producent nie zapomniał też o pasażerach drugiego rzędu. Mamy ogromny dach panoramiczny, płaską podłogę, nawiewy i porty USB. Jest również szeroki podłokietnik, bardzo wygodne zagłówki oraz możliwość regulacji kąta pochylenia oparcia.

Na drzwiach znalazło się też oświetlenie ambientowe. To drobiazg, ale dobrze uzupełnia całkiem przyjemne wnętrze.

Na brak miejsca z tyłu naprawdę nie można narzekać. Sealion 7 jest dużym samochodem i tutaj zdecydowanie to czuć.

Bagażnik też daje radę

Bagażnik również jest mocnym punktem Sealiona 7. Z przodu mamy dodatkowe 58 litrów, a główny bagażnik z tyłu oferuje 520 litrów.

Sama przestrzeń jest bardzo ustawna i praktyczna. Mamy oświetlenie po obu stronach, przydatne uchwyty i sporo miejsca na większe zakupy czy bagaże. Nie brakuje też schowków pod podłogą.

Jak na samochód o sportowo wyglądającej sylwetce, 520 litrów to naprawdę przyzwoity wynik.

Osiągi robią wrażenie. Ale…

Do wyboru mamy trzy wersje – Comfort, Design i Excellence. Bazowa ma 313 KM, napęd RWD i baterię 82,5 kWh. Design oferuje 530 KM, napęd AWD i również baterię 82,5 kWh. Nasza wersja Excellence ma 530 KM, napęd AWD i większą baterię o pojemności 91,3 kWh.

I tutaj liczby naprawdę robią wrażenie. 530 KM i 690 Nm pozwalają rozpędzić się do 100 km/h w zaledwie 4,5 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi natomiast 215 km/h.

Tylko iż Sealion 7 jest dużym SUV-em i swoje waży. Masa własna naszego egzemplarza to aż 2435 kg. I podczas jazdy zdecydowanie można to poczuć.

Nie oznacza to oczywiście, iż samochód jest powolny. Wręcz przeciwnie. Przyspieszenie robi swoje, szczególnie kiedy mocniej wciśniemy pedał gazu.

BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
Poprzedni 1z7 Następny

Jak to jeździ?

Tyle iż przyspieszanie i hamowanie to jedno, a odczucia kierowcy to drugie. BYD Sealion 7, podobnie jak wiele chińskich samochodów, stawia przede wszystkim na komfort.

Przyspieszenie oczywiście robi wrażenie. Trudno zresztą, żeby było inaczej przy 530 KM i 690 Nm. Bez względu na prędkość mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia powoduje gwałtowną reakcję układu napędowego.

Tylko co z tego, skoro przy szybszej jeździe gwałtownie wychodzi na jaw, iż Sealion 7 nie jest samochodem nastawionym na sportowe prowadzenie. Mocniejszy ruch kierownicą powoduje wyraźne przechyły nadwozia. Dla komfortu takie zestrojenie zawieszenia sprawdza się bardzo dobrze, ale kiedy próbujemy pojechać szybciej, od razu czujemy charakterystyczne bujanie. Wtedy zdecydowanie lepiej trochę odpuścić.

Sam układ kierowniczy również jest mocno wspomagany. Kierownica pracuje lekko i nie daje kierowcy zbyt wielu informacji o tym, co dzieje się z przednimi kołami.

Nie oznacza to oczywiście, iż BYD Sealion 7 jeździ źle. Wręcz przeciwnie. To samochód, który powinien spodobać się większości kierowców. Jest lekki w prowadzeniu i komfortowy.

Do tego zawieszenie pracuje bardzo cicho, a wyciszenie stoi na naprawdę dobrym poziomie. Dopiero przy wyższych prędkościach do kabiny zaczyna docierać więcej szumu. Sealion 7 zdecydowanie bardziej zachęca do spokojnej jazdy niż do wykorzystywania pełni swoich możliwości.

Duża bateria, przeciętny zasięg

I to jest coś, co bardzo nas zaskoczyło. Chińczycy nieraz pokazali, iż potrafią robić świetne samochody elektryczne i znakomite hybrydy plug-in. W przypadku BYD Sealion 7 coś jednak wyraźnie poszło nie tak.

Teoretycznie nasz egzemplarz z baterią BYD Blade Battery LFP o pojemności 91,3 kWh powinien oferować do 502 km zasięgu w cyklu mieszanym i choćby 616 km w cyklu miejskim. Tyle iż są to wartości, których podczas naszego testu nie udało się osiągnąć.

Co ciekawe, pewne wątpliwości budzą też dane techniczne. BYD podaje, iż średnie zużycie energii wynosi 21,9 kWh/100 km. jeżeli jednak zestawimy tę wartość z pojemnością baterii, otrzymujemy zasięg wyraźnie niższy od deklarowanych 502 km. Nie do końca rozumiemy więc, skąd bierze się taka matematyka.

To jednak niejedyny problem. Rekuperacja jest praktycznie nieodczuwalna, co również nie pomaga w uzyskaniu niskiego zużycia energii.

W mieście, w idealnych warunkach, udało nam się zejść do 17,5–18,5 kWh/100 km. To kilka mniej niż w zdecydowanie większym i cięższym Volvo EX90.

Podczas jazdy drogami krajowymi, gdzie mieliśmy trochę miasta, wyprzedzania i jazdy z prędkościami do 90 km/h, zużycie wyniosło około 20 kWh/100 km. Przy stałej prędkości 100 km/h było to około 19 kWh/100 km.

Nie są to oczywiście przerażające wyniki. Przy samochodzie o masie ponad 2,4 tony można je uznać za całkiem rozsądne. Spodziewaliśmy się jednak nieco lepszej efektywności, szczególnie przy tak dużej baterii.

Bardziej irytował nas jednak kiepsko działający planer podróży. Na początku trasy potrafił całkiem trafnie pokazać, ile energii powinniśmy mieć na jej końcu. Problem w tym, iż później jego wyliczenia nie zawsze pokrywały się z rzeczywistością. Przy dłuższej trasie może to być po prostu problem, bo trudno wtedy przewidzieć, ile energii faktycznie zostanie nam na końcu.

Na szczęście ładowanie wypada już znacznie lepiej. Maksymalna moc ładowania DC wynosi 230 kW. Według danych producenta uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje 24 minuty. W zakresie od 30 do 80 proc. powinno to być około 18 minut. To całkiem dobre wyniki, choć do tego, co potrafią i czym często chwalą się chińskie marki, jeszcze trochę brakuje.

BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
BYD Sealion 7 Excellence AWD
Poprzedni 1z7 Następny

Ile kosztuje BYD Sealion 7?

Mamy trzy wersje wyposażenia: Comfort, Design i Excellence. Bazowa ma napęd na tylną oś, baterię 82,5 kWh i 313 KM. Design dostajemy już z napędem AWD, baterią 82,5 kWh i mocą 530 KM. Topowa Excellence również ma napęd na cztery koła, ale korzysta z większej baterii 91,3 kWh i również rozwija 530 KM.

Ceny zaczynają się od 219 900 zł za wersję Comfort. Design kosztuje 239 900 zł, a Excellence 247 900 zł. Za lakier opcjonalny trzeba dopłacić 5000 zł.

I tutaj BYD ma naprawdę mocny argument. Już podstawowy Sealion 7 jest bardzo bogato wyposażony. Na pokładzie znajdziemy między innymi reflektory LED, 19-calowe felgi, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, elektryczną klapę bagażnika oraz panoramiczny dach.

Do tego dochodzą fotele z wegańskiej skóry. Przednie są elektrycznie regulowane, podgrzewane i wentylowane. Podgrzewane są również tylne siedzenia. Jest też dwustrefowa klimatyzacja, fotochromatyczne lusterko, cyfrowe zegary 10,25 cala i obracany ekran multimediów o przekątnej 15,6 cala.

Na tym oczywiście nie koniec. W standardzie dostajemy również ładowarkę bezprzewodową, nagłośnienie Dynaudio, kamerę 360 stopni, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, adaptacyjny tempomat, monitorowanie martwego pola, Auto Hold oraz pompę ciepła.

Jak widać, już w bazowej wersji naprawdę trudno narzekać na brak wyposażenia. Topowa Excellence dorzuca jednak kilka ciekawych rzeczy, a nasz testowy egzemplarz ma między innymi 20-calowe felgi, skórzaną tapicerkę i wyświetlacz przezierny.

I co ciekawe, tańsza jest choćby Skoda Enyaq Coupe. Jej ceny zaczynają się od 192 250 zł i dochodzą do 243 500 zł, choć w aktualnej promocji poszczególne wersje są tańsze o 20 000 zł.

Skoda oferuje przy tym nieco mniejsze baterie i słabsze wersje. Topowy Enyaq RS ma akumulator 82 kWh, 340 KM i napęd na cztery koła. Tyle iż naszym zdaniem w zupełności wystarcza.

Pod względem wyposażenia Enyaq Coupe również nie ma się czego wstydzić. Nie dostaniemy tutaj prawdziwej skóry czy wentylowanych foteli, ale mamy między innymi matrycowe reflektory. Sporo rzeczy możemy też dokupić, choć tutaj trzeba uważać, bo cena bardzo gwałtownie rośnie.

Porównywalnie można w tej chwili zapłacić za Forda Mustanga Mach-E. Ceny promocyjne zaczynają się od 209 250 zł za wersję z baterią 73 kWh, mocą 268 KM i napędem RWD. Na drugim końcu jest wersja GT z akumulatorem 91 kWh, 487 KM i napędem AWD za 308 000 zł.

Naszym zdaniem najciekawszym wyborem byłaby jednak wersja z baterią 88 kWh, mocą 375 KM i napędem AWD. Kosztuje w tej chwili 248 000 zł, więc bardzo podobnie do topowego Sealiona 7.

Trzeba jednak pamiętać, iż są to ceny promocyjne. Katalogowo różnica robi się już znacznie większa. Za wersję 88 kWh trzeba zapłacić 310 550 zł, a Mustang Mach-E GT kosztuje aż 370 550 zł.

BYD Sealion 7 Excellence AWD – nasza opinia

BYD Sealion 7 to samochód, który ma sporo mocnych stron. Ładnie wygląda, ma dobrze wykonane i interesujące wnętrze, dużo miejsca oraz bardzo bogate wyposażenie. Do tego 530 KM robi swoje i trudno narzekać na osiągi.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy spojrzymy na niego przede wszystkim jak na samochód elektryczny. Zasięg i zużycie energii rozczarowują, szczególnie przy tak dużej baterii. Pod tym względem Sealion 7 wypada zdecydowanie gorzej niż chociażby Skoda Enyaq, która potrafi być wyraźnie oszczędniejsza. Do tego rekuperacja jest praktycznie nieodczuwalna.

Dlatego mamy z Sealionem 7 trochę problem. Jako samochód jest naprawdę fajny, ale jako elektryk jakoś nas nie przekonał. I właśnie dlatego trudno byłoby nam postawić go przed częścią konkurentów.

To nie oznacza, iż BYD jest złym wyborem. jeżeli szukacie dużego, wygodnego SUV-a z mocnym napędem, bogatym wyposażeniem i ciekawym wnętrzem, Sealion 7 ma sporo argumentów.

BYD Sealion 7 AWD Excellence – dane techniczne:
Silnik: Silnik elektryczny
Maksymalna moc: 530 KM
Maksymalny moment obrotowy: 690 Nm
Skrzynia biegów i napęd: automatyczna, napęd na cztery koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h: 4,5 s
Prędkość maksymalna: 215 km/h
Zasięg w trybie mieszanym: 502 km
Pojemność akumulatorów: 91,3 kWh
Wymiary (dł./wys./szer.): 4830/1620/1925
Pojemność bagażnika: 520 l (tylny) / 58 l (przedni)
Idź do oryginalnego materiału