Wyobraźcie sobie następujący scenariusz – wichura lub burza uszkadzają linię energetyczną albo stację transformatorową i nie macie w domu prądu. Podpinacie swoją Kię do ładowarki w garażu i… wszystkie urządzenia elektryczne ożywają. To nie science-fiction. Kia już prowadzi programy pilotażowe z wykorzystaniem technologii V2H i V2G w kilku krajach na świecie i to przy zaangażowaniu swoich klientów. Już w niedalekiej przyszłości ładowanie dwukierunkowe (bi-directional charging) może nie tylko uchronić nas przed brakami prądu, ale zrewolucjonizować całą branżę energetyczną – zapewnić jej większą stabilność i obniżyć ceny energii.
Powiązane
Alfa Romeo i Jeep z nowym brand directorem w Polsce
3 godzin temu
Dacia poczuła oddech Chin. Prezeska zdradza plan obrony
4 godzin temu
Polecane
“Stawiam na czerwoną flagę”
3 godzin temu

1 tydzień temu













