Pół tysiąca kary za przejazd autostradą, który – według kierowcy – został prawidłowo opłacony? Jak ujawnia serwis Niebezpiecznik, do części użytkowników trafiają wezwania dotyczące przejazdów drogami A2 lub A4 sprzed kilku lat. Źródłem problemu ma być błąd w systemie e-TOLL, który w określonych sytuacjach błędnie rejestrował datę i godzinę przejazdu. Ministerstwo Finansów potwierdza, iż takie przypadki się zdarzają.
Kierowcy dostają wezwania do zapłaty za stare przejazdy autostradami
Do części kierowców zaczęły trafiać wezwania do zapłaty choćby 500 zł za rzekomo nieopłacone przejazdy autostradą sprzed kilku lat. Sprawa dotyczy okresu, gdy za wybrane odcinki autostrad np. A2 i A4 należało uiszczać opłaty za pośrednictwem systemu e-TOLL. Chociaż dzisiaj przejazdy tymi trasami są bezpłatne dla samochodów osobowych, okazuje się, iż nie wszyscy mogą spać bezpiecznie.
Jak opisuje serwis Niebezpiecznik, część osób decyduje się zapłacić karę „dla świętego spokoju”, nie mając pewności, czy kilka lat wcześniej faktycznie nie popełniła błędu. Inni postanowili jednak dokładnie sprawdzić, skąd wzięły się naliczone opłaty. Tak właśnie na światło dzienne zaczęły wychodzić nieprawidłowości.
Błąd w e-TOLL mógł fałszować czas przejazdu
W jednym z opisanych przypadków kierowca dotarł do szczegółowych danych z systemu e-TOLL i porównał je z historią lokalizacji telefonu oraz wykonanymi danego dnia zdjęciami. Zestawienie tych informacji wykazało, iż system rejestrował przejazdy z opóźnieniem sięgającym choćby kilkudziesięciu minut.
Problem okazywał się szczególnie dotkliwy w sytuacjach, gdy przejazd odbywał się w okolicach północy. Zdarzało się, iż system przypisywał cały przejazd do jednego dnia, mimo iż faktycznie jego część miała miejsce już po zmianie daty. W efekcie wyglądało to tak, jakby kierowca zjechał z autostrady, zanim na nią wjechał, co automatycznie skutkowało naliczeniem kary.
Dostaliście wezwanie za nieopłacony przejazd autostradą (niekulczykowy odcinek)? A wiecie, iż niektóre z tych wezwań to wynik błędu systemu e-TOLL i nie trzeba ich płacić?
Niestety, wiele osób płaci, bo nie pamięta czy 3 lata temu opłaciło przejazd/włączyło apkę na płatnym…
Ministerstwo Finansów zna problem, ale zmian nie zapowiada
Ministerstwo Finansów potwierdza, iż opisywane sytuacje mogą się zdarzać. Jednak według resortu wynikają one z nieprawidłowego działania urządzeń, na których zainstalowana była aplikacja e-TOLL PL. MF podkreśla, iż nie ma wpływu na stan techniczny telefonów użytkowników. Tymczasem obowiązek zapewnienia poprawnego działania aplikacji i przesyłania danych spoczywa na kierowcach.
Resort zwraca też uwagę na różnice w sposobie działania aplikacji w przeszłości. Do czerwca 2024 roku wersja na Androida ustalała czas przejazdu na podstawie danych z modułu GPS. Z kolei iOS korzystał z czasu systemowego urządzenia. Od lipca 2024 roku obie wersje aplikacji zostały ujednolicone i korzystają wyłącznie z czasu systemowego, przy czym wymagane jest automatyczne ustawianie daty i godziny.
Władze zapewniają, iż opisywane nieprawidłowości mają charakter sporadyczny i nie wpływają w istotny sposób na prawidłowość poboru opłat. Nie są zatem w tej chwili planowane zmiany w aplikacji e-TOLL bezpośrednio związane z tym problemem.
Jednocześnie MF przypomina, iż osoby, które otrzymały wezwanie do zapłaty, mają prawo złożyć sprzeciw w ciągu 14 dni od doręczenia pisma i przedstawić własne wyjaśnienia oraz dowody. Sprawa trafi wówczas do indywidualnej weryfikacji przez Izbę Administracji Skarbowej.
Jak zauważa Niebezpiecznik, pozostaje jednak pytanie, ile osób zapłaciło niesłusznie karę tylko dlatego, iż nie chciało po latach wchodzić w spór z urzędem.
Źródło: Niebezpiecznik / Zdjęcie otwierające: unsplash (@avivarma)

3 dni temu










![2. dzień testów F1 w Bahrajnie – sesja poranna [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/02/Aston-Martin-testy-F1-scaled-e1770875732506.jpg)
