
Opel Grandland otwiera zupełnie nowy rozdział. Zapomnijcie o poprzedniku. To, co widzicie, to druga generacja (Grandland II), która dopiero debiutuje na naszych drogach. To dla Opla jeden z najważniejszych modeli ostatnich lat, mający pokazać, iż niemiecka marka wciąż potrafi projektować samochody z charakterem. Do redakcji trafiła wersja GS z nowym napędem hybrydowym plug-in o mocy 195 KM. Czy to „nowe” oznacza „lepsze”? Sprawdziłem.

Elegancja bez zbędnego mroku
Nowy Grandland od razu rzuca się w oczy. To pierwszy rok obecności tej generacji na rynku i widać w niej świeżość. Front z charakterystycznym Opel Vizor nadaje mu nowoczesnego wyrazu, ale w testowanym egzemplarzu producent nie poszedł w modną ostatnio „czernią wszystkiego”.
Opel przestał się wstydzić własnego logo w pasie przednim. Mamy tu podświetlane logo na grillu oraz elegancki, szeroki, wytłaczany napis GRANDLAND rozciągnięty na tylnej klapie. W połączeniu z proporcjonalną sylwetką i nowym wzorem felg, auto wygląda solidnie i nowocześnie, celując w gusta klientów ceniących klasyczną elegancję.

Wnętrze: niebanalne i ergonomiczne
W środku Opel zrywa z nudą. Wnętrze jest ciekawie zaprojektowane, z niebanalnym wzornictwem i materiałami, które są przyjemne w dotyku i cieszą oko. jeżeli chodzi o cyfryzację, producent nie silił się na łączenie wszystkiego w jedną taflę szkła na siłę.
Przed oczami kierowcy i w centrum deski rozdzielczej znajdują się dwa oddzielne ekrany. Dla wielu (w tym dla mnie) to zaleta – czytelność jest wzorowa. Co najważniejsze, w nowym modelu zachowano zdrowy rozsądek: mamy fizyczny panel klimatyzacji z przyciskami i pokrętłami. W testowanym egzemplarzu był też całkiem przyjemnie grający system audio sygnowany marką Focal.
W czasach, gdy konkurencja chowa wszystko w tabletach, ergonomia Grandlanda zasługuje na wysoką notę. Fotele w wersji GS to klasa sama w sobie – wygodne, świetnie wyprofilowane, idealne na długie trasy. Ale to właśnie Opel często proponuje klientom fotele z certyfikatem AGR, zatem nie byłem zaskoczony wygodą – wręcz jej oczekiwałem..

Hybryda 195 KM: złoty środek?
Pod maską nowej generacji pracuje układ hybrydowy plug-in o mocy systemowej 195 KM. Składa się na niego silnik benzynowy 1.6 Turbo oraz jednostka elektryczna. Całość współpracuje z nową, 7-biegową skrzynią dwusprzęgłową e-DCS7. Ten zestaw pasuje do charakteru auta. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 7,8 sekundy, co jest wynikiem w zupełności wystarczającym do sprawnego poruszania się. Skrzynia działa płynnie, a reakcja na gaz jest odpowiednia, bez irytujących lagów.
Schody zaczynają się, gdy spojrzymy na efektywność energetyczną. Akumulator o pojemności 17,9 kWh brutto nie jest największy w klasie. Producent deklaruje do 86 km zasięgu w cyklu WLTP (mieszanym), co w praktyce oznacza wynik trudny do osiągnięcia poza warunkami laboratoryjnymi. Rzeczywistość weryfikuje te dane dość brutalnie. Podczas testu, przy normalnej jeździe miejskiej i podmiejskiej, realny zasięg na samym prądzie, jaki udało mi się uzyskać, to niecałe 50 km. To wystarczy na dojazd do pracy i z powrotem, o ile masz blisko.
A co, gdy prąd się skończy? Wówczas Grandland staje się klasyczną hybrydą, ale z balastem baterii. Spalanie w takim scenariuszu, bez doładowywania z gniazdka, realnie przekracza 7 litrów na 100 km. W mieście potrafi być choćby wyższe. Warto o tym pamiętać – ten samochód ma sens ekonomiczny głównie wtedy, gdy ładujesz go codziennie w domu lub w pracy.

Cena i werdykt
Nowy Opel Grandland GS PHEV to udany debiut. Auto wygląda świetnie (szczególnie jeżeli lubicie klasyczne detale, a nie wszechobecną czerń), ma bardzo ciekawie i ergonomicznie zaprojektowane wnętrze oraz dynamiczny napęd. To propozycja dla tych, którzy chcą nowoczesnego SUV-a, ale boją się „tabletozy” i cenią fizyczne przyciski. Szkoda tylko, iż zasięg na prądzie nie jest nieco większy, bo wtedy byłby to kompletny, rynkowy przebój. Cena testowanej wersji to około 192 400 zł.
Ocena ogólna Opel Grandland GS PHEV: 4,5/6
- Design: 5/6
- Jakość wykonania: 5/6
- Oprogramowanie: 4,5/6
- Wydajność: 4,5/6
Plusy:
- Nowoczesny, świeży design nowej generacji
- Wzorowa ergonomia (fizyczne przyciski klimatyzacji) i wygodne fotele
- Ciekawie zaprojektowane wnętrze z dobrej jakości materiałami
- Dobra dynamika napędu 195 KM (7,8 s do setki)
Minusy:
- Realny zasięg elektryczny to niecałe 50 km
- Spalanie po rozładowaniu baterii przekracza 7 l/100 km
- Cena zakupu wciąż jest wysoka
Opel Grandland GS PHEV – galeria
Jeśli artykuł Auto tygodnia #67 – Opel Grandland GS PHEV. Nowe rozdanie w Rüsselsheim nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 dzień temu
















