Kimi Antonelli zwyciężył w pierwszym wyścigu o Grand Prix Hiszpanii rozgrywanym na Madring. Kierowca Mercedesa przeciął linię mety przed Maxem Verstappenem i Lando Norrisem Strategia kierowców na starcie, szczególnie z czołówki była zróżnicowana. Lando Norris i Kimi Antonelli zdecydowali się na pośrednie mieszanki, Max Verstappen i Lewis Hamilton na miękkie, a Charles Leclerc, George Russell i Oscar Piastri na twarde Pirelli wraz z Liamem Lawsonem.
Start wyścigu
Najlepiej spod czerwonych świateł wystartował Kimi Antonelli, który był bliski wyprzedzenia zdobywcy pole position Norrisa, jednak Włoch nie zmieścił się w szykanie, co wykorzystał Verstappen, dojeżdżając do dwójki liderów. W kolejnej szykanie kierowca Mercedesa ponownie nie zmieścił się w szykanie i tnąc ją, otworzył kolejną szansę Holendrowi na atak. Kierowca Red Bulla nie czekał i skorzystał z okazji, awansując na drugie miejsce.
Zamieszanie z przodu stawki chciał wykorzystać również Hamilton, jednak na tak wąskim torze nie miał możliwości przeskoczenia o pozycję wyżej w klasyfikacji. Na dodatek kierowca Ferrari poinformował swój zespół o potrzebie sprawdzenia tylnej lewej opony, gdyż dotknął ścianę. Dodatkowo siedmiokrotny mistrz świata zgłosił swoją uwagę do manewru Verstappena, który tnąc szykanę, zyskał przewagę. Sędziowie byli zgodni z uwagą kierowcy nr 44 i Red Bull poinformował swojego kierowcę o potrzebie przepuszczenia Hamiltona i tym samym stracił także pozycję na rzecz Antonelliego.
Z zyskanej pozycji Hamilton nie cieszył się długo, gdyż poinformował zespół, iż ma problemy z pedałem hamulca i już od czwartego okrążenia zaczął tracić pozycję, co w konsekwencji doprowadziło do jego wyjechania poza tor w trzecim sektorze i finalnie wycofania się z rywalizacji na Madring już na siódmym okrążeniu.
Na dziesiątym okrążeniu na szóstą pozycję przeskoczył Liam Lawson po skutecznym ataku na Franco Colapinto. Kierowca Alpine korzystając z szybszej mieszanki, nie był w stanie obronić się przed nadjeżdżającym kierowcą Red Bulla na oponach C2.
W pogoni za lepszą pozycją był również Oscar Piastri jadący na dziewiątym miejscu, jednak miał utrudnione zadanie przez uszkodzenie przedniego skrzydła.
Do bratobójczej walki doszło między Fernando Alonso i Carlosem Sainzem. Kierowca Astona Martina próbował wyprzedzić zawodnika Williamsa w pierwszej szykanie, jednak ten nie chciał odpuścić i w konsekwencji niemający wyjścia bardziej doświadczony kierowca uderzył w tylną oponę Madrytczyka, niszcząc przednie skrzydło.
Na piętnastym okrążeniu pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa za sprawą odpadnięcia z wyścigu Lance’a Strolla. Kanadyjczyk poinformował swój zespół o problemach z hamulcami i zakończył wyścig w tym samym miejscu, co wcześniej wypadł Hamilton.
Sytuację wykorzystali niektórzy kierowcy na zmianę opon, w tym Antonelli, Verstappen i Russell. Pecha miał Norris, który zjechał tuż po ustaniu wirtualnej neutralizacji i spadł w klasyfikacji na 5 miejsce, gdyż miał również dłuższy postój. Tym samym prowadzenie w wyścigu objął Leclerc.
Do Monakijczyka gwałtownie zbliżał się Antonelli na świeższej mieszance C2 i w mgnieniu oka znalazł się za tylnym skrzydłem samochodu z nr 16. Włoch nie podejmował jednak próby ataku zbyt pochopnie, aby oszczędzić opony na dalszą część rywalizacji o Grand Prix Hiszpanii
W międzyczasie sędziowie poinformowali, iż w incydencie między Sainzem a Alonso winę ponosi kierowca Williamsa i nałożono na niego dodatkowe pięć sekund kary.
Na 23 okrążeniu Antonelli stracił nieco czasu do Leclerca za sprawą pocałowania bandy. Włoch poprosił swojego inżyniera o sprawdzenie samochodu, ale finalnie okazało się, iż wszystko z Mercedesem nr 12 jest wszystko w porządku.
Tymczasem mistrz świata z 2025 zabrał się za odrabianie strat, zbliżając się do Russella na sekundę, ale wskoczył na 4. miejsce na 29. kółku, gdy kierowca Mercedesa zjechał na pit stop.
Na 34. okrążeniu Sergio Pérez zjechał do boksu ze względu na wykrytą awarię. Chwilę później Russell stracił piątą pozycję na rzecz Lawsona, ale udało mu się je odzyskać.
Dziewięć okrążeń później Oscar Piastri zjechał na swój jedyny pit stop, przez co spadł na 11. miejsce za Arvida Linblada.
Kluczowy moment układu podium
Wciąż bez zjazdu do boksu na torze pozostawał liderujący Leclerc, który ostatecznie dokonał zmiany opon na miękkie na 48. kółku, oddając prowadzenie Antonelliemu. Monakijczyk wrócił na tor na czwartej pozycji i mógł liczyć tylko na awarię kierowców z przodu, aby odzyskać miejsce na podium
Na 10. okrążeń przed końcem GP Hiszpanii Verstappen zbliżył się do Antonelliego na sekundę, jednak nie podjął próby ataku. Taką zastosował Norris na czterokrotnym mistrzu świata, jednak nie zdołał przeskoczyć przed Holendra.
Ostatecznie Włoch przeciął linię mety z przewagą 4 sekund nad kierowcą Red Bulla i powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej do 81 punktów nad Russellem.













