
Ten Dodge pokazuje, iż marzenia są czasami zdecydowanie bliższe realizacji, niż się nam wydaje. Wystarczy nieco bardziej zgłębić temat. Marzyłeś zawsze o potężnym, masywnym amerykańskim muscle carze? I jesteś przekonany o tym, iż aby kupić dziś takie auto trzeba wydać majątek? Okazuje się, iż absolutnie nie – jest to wręcz na wyciągnięcie ręki. Przykładem niech będzie jeden z klasycznych modeli z przełomu lat 60 i 70, czyli Charger.
Spis treści:
- Amerykańska ikona
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie
- Aktualne ceny
Klasyczny Dodge
Dodge Charger to niesamowity muscle car najwyższej klasy, którego pierwsze, ikoniczne wcielenie było produkowane w latach 1966-1974. Ponadczasowa sylwetka, potężny silnik, V8, napęd na tylną oś – brzmi dobrze, prawda? W późniejszych latach bywało różnie. Dodge eksperymentował z Chargerem i próby te były raczej dosyć nieudane, aż samochód zniknął całkowicie. Powrócił dopiero w 2005 roku – znów w innym wcieleniu. I chociaż w absolutnie niczym nie przypominał pierwotnych, kultowych wersji, fani marki mogli poczuć satysfakcję. Nowy Charger był bowiem sedanem, zahaczającym zdecydowanie o muscle cara. Był czymś porównywalnym m.in. do Forda Mustanga.
fot. DodgeJeśli chodzi o silniki, pojawiły się tutaj m.in. V6 o pojemności 2,7 oraz 3,5 litra, w wariantach mocy 193 oraz 253 konie mechaniczne. Natomiast były też V8 – o wiele większe i mocniejsze, z pojemnością przekraczającą 6 litrów i mocą przekraczającą 430 koni mechanicznych. Samochód był wyposażony w automatyczną skrzynię biegów, natomiast jeżeli chodzi o napęd, do wyboru był na cztery koła, bądź wyłącznie tylną oś. Dziś na portalu „Autocentrum” ten reaktywowany Charger ma świetną średnią ocenę na poziomie 4,5 na 5.
Cena jest niższa, niż ci się wydaje
Nowy Charger łączył klasyczny amerykański styl z nowoczesnym wyposażeniem. Nikogo nie zdziwił zatem system multimedialny z ekranem dotykowym, nagłośnienie premium, czy rozbudowane pakiety bezpieczeństwa. Natomiast były też nawiązania do prawdziwego, klasycznego muscle cara – od niesamowitych silników, przez funkcję blokady hamulców do lepszego palenia gumy, po launch control, który na pierwszych metrach miał wycisnąć z tego samochodu tyle, ile tylko się da. Czuć tutaj pewien klimat retro – zarówno w kwestiach mechanicznych, jak i wyposażeniu. Są kierowcy, którzy w erze downsizingu, nie mówiąc choćby o elektryfikacji, tęsknią za takimi autami.
fot. DodgeDodge Charger to pokaz amerykańskości – to narodowa ikona, legenda dróg i marzenie wielu kierowców. Z tym, ze to marzenie wcale nie jest dziś przesadnie trudne do spełnienia. Na portalu „Otomoto” pierwsze egzemplarze Chargera to kwoty ok. 30 tysięcy złotych. Natomiast już w przedziale 35-40 tysięcy wybór staje się zdecydowanie większy. To nie jest jakiś nieosiągalny wydatek – w przypadku takiego samochodu można wręcz stwierdzić, iż jego ceny są szokująco niskie.
Zdjęcia: Dodge

3 godzin temu








