60 tys. zł za nowego elektryka. Stellantis chce zatrzymać Chińczyków
Zdjęcie: Port ładowania samochodu elektrycznego z widocznymi pinami i oznaczeniami na panelu.
Największy problem europejskich samochodów elektrycznych od dawna nie dotyczy zasięgu ani osiągów. Problemem jest cena. Gdy producenci ze Starego Kontynentu koncentrowali się na coraz droższych modelach, chińskie marki zaczęły robić dokładnie to, czego oczekiwał rynek - oferować elektryki, które nie wyglądają jak produkt dla zamożnych entuzjastów nowych technologii.

2 godzin temu














