Znak czasów. Na salonie w Paryżu wystawi się aż 20 chińskich marek

1 godzina temu

Międzynarodowy Salon Samochodowy w Paryżu wystartuje już w poniedziałek, 12 października. Po raz pierwszy w historii pojawi się tam tak wielu producentów z Chin. To dowód zmian, jakie przechodzi w tej chwili europejski rynek motoryzacyjny.

Frankfurt, Paryż, Genewa – jeszcze dekadę temu każda z tych nazw kojarzyła się nie tylko z samymi miastami, ale i największymi imprezami motoryzacyjnymi w Europie. Większości producentów po prostu nie wypadało się tam nie pojawiać.

Pandemia wiele zmieniła. Kolejne wydarzenia były odwoływane, przez co traciły na znaczeniu. Do tego stopnia, iż targi – gdy już wróciły – stały się cieniem dawnej świetności. Teraz znów zyskują na znaczeniu, ale powód jest dość zaskakujący.

Chińczycy chcą się pokazać

Podczas gdy europejscy producenci coraz częściej traktują targi motoryzacyjne jako kosztowną fanaberię, Chińczycy mocniej wykorzystują potencjał takich imprez. Widać to choćby na naszym podwórku. Każdy, kto uczestniczył w dwóch ostatnich edycjach Poznań Motor Show, z pewnością potwierdzi. W Europie Zachodniej jest podobnie.

Zgodnie z oficjalną listą wystawców, na nadchodzącym salonie w Paryżu wystawi się aż 20 chińskich producentów. To dwukrotnie więcej niż podczas poprzedniej edycji imprezy. Do marek o ugruntowanej pozycji, takich jak BYD, Geely czy MG dołączą nowi gracze, tacy jak Aito (na zdjęciu model 5), Changan, Denza, Foton czy GAC.

https://magazynauto.pl/porady/chinskie-samochody-czym-sie-roznia-od-pozostalych-marek,aid,6264

Europa szansą dla Chin

O tym, iż Chińczycy wiążą z Europą coraz większe nadzieje wiadomo nie od dziś. Jak wynika z danych Schmidt Automotive Research za drugi kwartał 2026 roku, chińskie marki miały 10,7 proc. udziału w europejskim rynku. Rok wcześniej było to tylko 5,7 proc.

Chińczycy zmagają się z osłabieniem wewnętrznego popytu na lokalnym rynku. Z powodu ceł nie mogą też rozwinąć skrzydeł w USA, więc kładą coraz większy nacisk na Europę. „Gdyby USA dopuściły chińskich producentów, Europa... nie byłaby aż tak wielkim polem bitwy” – stwierdza Brad Kunz, partner w firmie doradczej Grant Thornton Stax, cytowany przez „Automotive News Europe”.

Najważniejsze targi od lat

Zdaniem analityka Felipe Munoza nadchodzący salon w Paryżu będzie najważniejszym wydarzeniem tego typu od czasów pandemii. Europejskie marki, które zmagają się z kryzysem, będą chciały pokazać, iż wciąż są silne i gotowe do działania. Z kolei Chińczycy jeszcze wyraźniej zaznaczą swoją obecność w Europie i zwiększą rozpoznawalność rynkowych debiutantów.

ANE powołuje się też na słowa François Roudiera, sekretarza generalnego Międzynarodowej Organizacji Producentów Pojazdów Samochodowych (OICA), który zauważa, iż pojawienie się chińskich marek pomogło ożywić targi motoryzacyjne. Jego zdaniem duża frekwencja w Paryżu odzwierciedla rosnącą presję, jakiej poddawani są producenci samochodów – z obu stron – w walce o klienta na coraz bardziej nasyconym rynku.

Idź do oryginalnego materiału