
Leapmotor przebojem wdarł się na polski rynek przede wszystkim za sprawą niezwykle taniego modelu T03, którego można było mieć choćby za 99 zł miesięcznie. Chińska marka wspierana w Europie przez koncern Stellantis nie zamierza jednak ograniczać się do tanich samochodów miejskich. Teraz pokazała zmodernizowaną wersję dużego SUV-a C10 na rok modelowy 2027.
- SUV z zasięgiem prawie 1000 km bez martwienia się o ładowarkę
- Na pokładzie jest ChatGPT, ale nie pogadasz z nim po polsku
- Sam zmieni pas, a na ciasnej uliczce SUV uruchomi kamery
- Można w nim choćby urządzić miejsce do odpoczynku
Zamiast kosmetycznego liftingu dostajemy samochód, który pod kilkoma względami może zawstydzić znacznie droższą europejską konkurencję. To efekt zastosowania najnowszej architektury elektronicznej i elektrycznej Leapmotor 3.5. Jak informuje producent, nowa platforma zapewnia lepszą łączność, bardziej zaawansowane funkcje wspomagania kierowcy, szybsze działanie systemu oraz jeszcze wyższy komfort użytkowania.
SUV z zasięgiem prawie 1000 km bez martwienia się o ładowarkę
Jedną z najciekawszych propozycji pozostanie C10 REEV. To samochód hybrydowy, jadący jak elektryczny. Jego silnik benzynowy pełni tylko rolę generatora. Nowa wersja ma 220 KM i pozwala przejechać do 145 km wyłącznie na energii elektrycznej. Po wykorzystaniu prądu nie trzeba jednak szukać ładowarki. Do gry wchodzi 1,5-litrowy silnik benzynowy (nie napędzi kół, tylko wygeneruje prąd), za pomocą którego łączny zasięg wynosi aż 986 km według WLTP. W codziennych dojazdach można więc korzystać głównie z prądu, a kilkusetkilometrowa wakacyjna podróż nie wymaga planowania postojów przy szybkich ładowarkach.
Leapmotor C10. // fot. materiały prasoweJeszcze ciekawiej robi się wśród wersji całkowicie elektrycznych. C10 z większym akumulatorem przejedzie do 510 km WLTP, a jego 299-konny silnik pozwala rozpędzić SUV-a do setki w 6,8 s. Dla kogo to wciąż za mało, Chińczycy przygotowali C10 AWD o mocy aż 571 KM. Taki rodzinny SUV potrzebuje zaledwie 5 sekund, aby osiągnąć 100 km/h. choćby ta odmiana ma oferować do 460 km zasięgu.
Na pokładzie jest ChatGPT, ale nie pogadasz z nim po polsku
Chiński SUV chce jednak robić wrażenie nie tylko osiągami. Centralny ekran ma aż 14,6 cala, a teraz standardowo obsługuje bezprzewodowo Apple CarPlay i Android Auto. Znacznie ciekawszy jest jednak asystent głosowy wykorzystujący sztuczną inteligencję. Potrafi rozumieć kontekst rozmowy, obsługiwać kilka poleceń i sterować funkcjami samochodu, multimediami czy nawigacją. Leapmotor zintegrował też wyszukiwanie informacji z wykorzystaniem ChatGPT. Samochód może dzięki temu wyszukiwać w internecie chociażby aktualną pogodę lub wiadomości. Na razie system nie obsługuje jednak języka polskiego.
Wnętrze Leapmotora C10. // fot. materiały prasoweW codziennym użytkowaniu efektownie prezentuje się także lista wyposażenia. Już podstawowa wersja Life ma elektrycznie regulowane oba przednie fotele, dwustrefową automatyczną klimatyzację, bezkluczykowy dostęp oraz ogromny panoramiczny dach o powierzchni 2,1 m² z elektryczną roletą. Do tego dochodzą przednie czujniki parkowania i aż 22 funkcje wspomagające kierowcę.
Sam zmieni pas, a na ciasnej uliczce SUV uruchomi kamery
Właśnie systemy wspomagania mogą być jedną z najbardziej odczuwalnych zmian. Po włączeniu kierunkowskazu C10 potrafi automatycznie zmienić pas ruchu, o ile pozwalają na to warunki. W korku przypomni kierowcy, iż samochód z przodu już ruszył. Ta funkcja może przydać się nie tylko nam, ale i całemu miastu. Przy wyjeżdżaniu z miejsca parkingowego lub skrzyżowania może natomiast wykryć pojazd nadjeżdżający z boku, ostrzec o nim, a w razie braku reakcji choćby samodzielnie zahamować.
Panoramiczny dach widziany z tylnej kanapy Leapmotora C10. // fot. materiały prasoweCiekawie rozwiązano również problem przeciskania się dużym SUV-em przez wąskie miejsca. Gdy robi się ciasno, samochód może automatycznie uruchomić kamerę 360 stopni i czujniki, żeby pokazać kierowcy przestrzeń wokół auta. To jeden z tych gadżetów, który na papierze wygląda mało spektakularnie, ale w dużym samochodzie może okazać się używany niemal codziennie.
Można w nim choćby urządzić miejsce do odpoczynku
Chińczycy pomyśleli też o bardziej przyziemnych sprawach. W elektrycznym C10 bagażnik urósł do 500 l (w REEV do 440 l) i dostał podłogę ustawianą na dwóch poziomach. Pod przednią maską znajduje się dodatkowy 30-litrowy schowek, w którym można wozić przewody do ładowania zamiast trzymać je razem z bagażami. Tylne siedzenia można natomiast odchylić dla wygodniejszej podróży albo całkowicie złożyć, uzyskując dużą i płaską powierzchnię.
Leapmotor C10. // fot. materiały prasoweJest choćby funkcja V2L, dzięki której energia zgromadzona w akumulatorze może zasilać urządzenia zewnętrzne. Stan ładowania pokazuje podświetlane na różne kolory logo znajdujące się przy gnieździe. Bogatsza odmiana Design dokłada natomiast m.in. akustyczne, dwuwarstwowe przednie szyby, elektryczną regulację podparcia lędźwiowego kierowcy i efektowny pas LED biegnący przez całą szerokość przodu samochodu.
Leapmotor C10 MY27 pokazuje więc, iż strategia marki nie sprowadza się wyłącznie do konkurowania niską ceną. T03 miał zwrócić na Leapmotora uwagę polskich klientów, natomiast duży C10 ma przekonywać wyposażeniem i technologią, którą jeszcze niedawno kojarzyliśmy głównie ze znacznie droższymi samochodami. Teraz kluczowa pozostaje jedna niewiadoma – polska cena zmodernizowanego C10. To ona zdecyduje, czy imponująca lista możliwości przełoży się na równie interesującą ofertę.

1 godzina temu










