André Thierig jest szefem dla 12 tys. osób w zbudowanej za równowartość ponad 20 mld zł fabryki Tesli pod Berlinem, ale na jej korytarzach niczym się nie wyróżnia: do pracy przychodzi w trampkach i koszulce wskazującej na jego cięty język. To dobra zapowiedź dla naszej rozmowy, w której w brutalnie szczery sposób mówi o Unii Europejskiej, Polakach, związkach zawodowych i ekologach. Nie zamierzałem pozostawać mu dłużny – przygotujcie się na ostrą jazdę.