Wyciekły specyfikacje nowego BMW i3. Wiadomo kiedy premiera i co z wersją spalinową

7 godzin temu
Zapomnijcie o poczciwym, miejskim i3, które wyglądało jak gadżet z filmu o przyszłości sprzed dekady. BMW właśnie wyłożyło karty na stół i pokazało, czym będzie nowa era "Neue Klasse". I choć oficjalna premiera dopiero przed nami, to dane techniczne, które wyciekły, sprawiają, iż konkurencja w Monachium powinna zacząć się pocić.


BMW potwierdziło właśnie, iż ich pierwszy sedan nowej generacji zadebiutuje jako BMW i3 50 xDrive. jeżeli nazwa brzmi znajomo, to macie rację, bo auto przejmie "bebechy" od zaprezentowanego wcześniej SUV-a iX3. Mówimy o potężnym napędzie na cztery koła, który generuje 463 KM oraz 645 Nm momentu obrotowego.

To wartości, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla topowych eMek, a teraz trafią do zwykłego elektrycznego sedana. Choć Bawarczycy zaznaczają, iż to dane tymczasowe, to możemy być pewni jednego: to będzie najpłynniej jeżdżąca "trójka" w historii.

Wszystko dzięki nowej funkcji Soft Stop, która ma wyeliminować szarpnięcia podczas hamowania rekuperacyjnego. Działa to niesamowicie dobrze, bo sprawdziłem to podczas testów iX3 50. BMW obiecuje, iż aż 98 proc. wytracania prędkości weźmie na siebie silnik elektryczny, oszczędzając klocki hamulcowe na lata.

350 km w 10 minut? Tak, to możliwe


Największy przełom kryje się jednak w architekturze. Nowe BMW i3 (NA0) korzysta z systemu 800-woltowego, co pozwala na ładowanie z mocą do 400 kW. Co to oznacza w praktyce? jeżeli znajdziecie odpowiednio mocną ładowarkę, odzyskacie około 350 km zasięgu w zaledwie 10 minut. To poziom, który sprawia, iż kłótnie o wyższość diesla nad elektrykiem są coraz bliżej obopólnej zgody.

A co z zasięgiem? BMW milczy, ale eksperci już liczą. Skoro iX3, który jest dość dużym SUVem, ma przejeżdżać 805 km (WLTP), to niższy i smuklejszy sedan i3 powinien ten wynik bez problemu przebić. choćby jeżeli powieli zasięg iX3, to i tak patrząc na realne 550-600 km tym autem jest to świetnym rezultatem.

Premiera już za moment. Co z wersją spalinową?


Oficjalny światowy debiut zaplanowano na 18 marca 2026 roku. To wtedy zobaczymy auto w pełnej okazałości, bez tego irytującego, czarno-białego kamuflażu. Produkcja w Monachium ma ruszyć w drugiej połowie roku, więc pierwsze egzemplarze zobaczymy na drogach pewnie jeszcze przed sylwestrem.

Fani tradycji mogą jednak odetchnąć z ulgą. Choć elektryczne BMW i3 jest oczkiem w głowie zarządu, marka nie zapomina o benzynie. Równolegle z elektrykiem rozwijana jest nowa Seria 3 z silnikami spalinowymi, która ma pozostać w ofercie dla tych, którzy wciąż wolą dźwięk tłoków od świstu inwertera.

Czy to wystarczy, by zdetronizować Teslę Model 3? Bawarczycy grają va banque, stawiając na jakość wykończenia i technologię szóstej generacji eDrive, której Amerykanie mogą im tylko pozazdrościć. Jedno jest pewne: marzec będzie w Monachium bardzo gorący.

Idź do oryginalnego materiału