WRC27 trudniejsze niż przypuszczano? Toyota zdradza kulisy projektu

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: WRC27 trudniejsze niż przypuszczano? Toyota zdradza kulisy projektu


Nowa generacja samochodów rajdowych najwyższej kategorii Rally1 miała otworzyć drzwi dla nowych producentów i ułatwić wejście do WRC. Choć efekt został częściowo osiągnięty i do rywalizacji zgłosili się dwaj niezależni konstruktorzy, to spośród trójki obecnych producentów tylko Toyota podjęła się budowy auta według regulaminu WRC27.

W rozmowie z estońskim portalem Delfi dyrektor techniczny Toyota Gazoo Racing, Tom Fowler, przyznał, iż nie dziwi go już fakt, iż ani Hyundai, ani M‑Sport nie zdecydowały się na podobny krok.

„To adekwatnie szkoda, iż więcej producentów nie dołączyło do projektu” – stwierdził Fowler.

Według niego nowe przepisy FIA są logiczne, bo odzwierciedlają aktualny chaos technologiczny w branży motoryzacyjnej. Producenci samochodów stosują dziś różne rozwiązania – od klasycznych silników spalinowych, przez hybrydy, po napędy alternatywne – i nikt nie wyznacza jednego, dominującego kierunku.

Fowler podkreśla, iż właśnie dlatego WRC nie może oprzeć się na jednej, sztywnej filozofii technicznej. Nowe przepisy mają jednak swoje zalety – przede wszystkim większą swobodę dla producentów.

Nowy samochód nie musi być ściśle powiązany z konkretnym modelem drogowym. Konstrukcja bazuje na sprawdzonych rozwiązaniach: rama przypomina obecne auta Rally1, natomiast układ napędowy i silnik są bliższe klasie Rally2. To otwiera drzwi dla marek, które nie chcą inwestować w kosztowne projekty od zera. Mimo to Toyota pozostaje jedynym producentem, który faktycznie podjął wyzwanie.

Fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Toyota testuje nową maszynę już od kilku miesięcy, jednak Fowler przyznaje, iż projekt wciąż jest daleki od ukończenia.

„Jesteśmy zadowoleni z postępów, ale do pełnej satysfakcji jeszcze bardzo daleko. To normalne na tym etapie”.

Największym problemem jest ogromna różnorodność rajdów w kalendarzu WRC – od asfaltu, przez szuter, po śnieg. Auto musi być konkurencyjne wszędzie, a to wymaga nieustannych testów i korekt.

Jednym z najgorętszych tematów w padoku jest fakt, iż nowe samochody WRC27 będą rywalizować w tej samej klasie co obecne auta Rally2. To sytuacja bez precedensu.

W poprzednich zmianach regulaminowych – w 2017 i 2022 roku – wszystkie zespoły budowały nowe auta jednocześnie, więc nie było bezpośredniego punktu odniesienia. Teraz Toyota musi mierzyć się z istniejącą, dopracowaną platformą Rally2. A to oznacza jedno: poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko.

Toyota ma w swojej ofercie jeden z najlepszych samochodów klasy Rally2 – Yarisa Rally2. I to właśnie on jest dla inżynierów punktem odniesienia.

„Wiemy dokładnie, co musimy pokonać, bo mamy własne Rally2, które jest bardzo mocne, zwłaszcza na szutrze”.

To jednak rodzi nietypowy problem: nowy samochód, mimo iż młodszy o dwa lata, korzysta z podobnego silnika i ma zbliżoną masę. Przeskoczenie osiągów Rally2 nie jest więc proste.

Każdy test to porównanie z Yarisem Rally2 i próba doprowadzenia nowej konstrukcji choćby do tego samego poziomu. A to wymaga dopracowania ogromnej liczby detali.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału