Wodorowe ciężarówki mają ruszyć na dużą skalę. Niemcy pokazują plan dla Europy

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Wodorowe ciężarówki mają być jednym ze sposobów na dekarbonizację transportu ciężkiego. Podczas targów IAA Transportation 2026 przedstawiciele największych firm motoryzacyjnych i energetycznych pokazali plan, który ma przyspieszyć rozwój tego rynku. Niemcy są pierwszym europejskim przykładem, w którym jednocześnie rozwijane są pojazdy, stacje tankowania i systemy wsparcia.

W inicjatywę zaangażowały się m.in. Volvo Group, Daimler Truck, Toyota, Bosch, Air Liquide, TotalEnergies, TEAL Mobility i MB Energy. Firmy chcą wykorzystać niemieckie doświadczenia do stworzenia podobnego modelu w innych krajach Europy.

Niemcy chcą przygotować rynek na setki ciężarówek

Transport ciężki ma szczególne wymagania. Ciężarówki pokonują duże odległości, często przewożą ciężkie ładunki, a ich tankowanie musi być szybkie.

Właśnie tutaj wodór ma być uzupełnieniem napędu elektrycznego z dużymi akumulatorami. Tankowanie może być znacznie szybsze niż ładowanie dużego pakietu baterii, a zasięg nie musi zależeć od długich postojów.

Na razie najważniejszym problemem pozostaje jednak infrastruktura.

Niedawny niemiecki nabór w programie NOW pokazał, iż zainteresowanie ze strony branży jest spore. Firmy złożyły wnioski dotyczące ponad 70 stacji tankowania wodoru o dużej przepustowości oraz 800 ciężarówek. Dostępny budżet okazał się niewystarczający wobec liczby zgłoszeń.

Daimler Truck przejechał już setki tysięcy kilometrów

Daimler Truck nie zaczyna prac nad wodorowymi ciężarówkami od zera. Klienci firmy przejechali już pojazdami z ogniwami paliwowymi niemal 600 tys. km.

Pod koniec 2026 roku producent planuje przekazać do eksploatacji serię 100 ciężarówek nowej generacji z ogniwami paliwowymi. W przyszłym roku mają pojawić się również pierwsze ciężarówki z wodorowym silnikiem spalinowym.

Daimler Truck zapowiada inwestycje rzędu kilkuset milionów euro w wodorowe ciężarówki do końca dekady.

Podobne plany ma Volvo Group. Firma chce do 2030 roku wprowadzić na rynek zarówno ciężarówki z ogniwami paliwowymi, jak i pojazdy wykorzystujące wodór w silniku spalinowym.

Problemem przez cały czas pozostaje cena wodoru

Same ciężarówki nie wystarczą. Operatorzy flot będą musieli mieć gdzie zatankować wodór i zrobić to w cenie, która pozwoli konkurować z dieslem.

Branża wskazuje trzy najważniejsze elementy potrzebne do rozwoju rynku: tańsze ciężarówki dzięki produkcji seryjnej, konkurencyjną cenę wodoru oraz zachęty dla operatorów flot.

Znaczenie mają tutaj również opłaty drogowe. Niemcy wykorzystują zwolnienia z części opłat dla pojazdów zeroemisyjnych jako jeden z elementów zachęcających firmy do inwestowania w nowe napędy.

Toyota i Bosch dostarczą technologie

W projekcie uczestniczy również Toyota, która od ponad 30 lat rozwija technologie ogniw paliwowych. Japoński producent ma pełnić rolę partnera technologicznego.

Bosch z kolei dostarcza podzespoły przystosowane do sprężonego wodoru. Firma podaje, iż jej rozwiązania przejechały już w pojazdach drogowych ponad 30 mln km.

Za rozwój infrastruktury odpowiadają m.in. firmy energetyczne i operatorzy stacji. Celem jest stworzenie punktów tankowania zdolnych obsłużyć choćby 100 ciężarówek dziennie.

Niemiecki model ma zostać rozszerzony na Europę

Firmy zaangażowane w inicjatywę chcą, aby rozwiązania sprawdzone w Niemczech zostały wykorzystane również w innych państwach.

Potrzebne mają być skoordynowane programy wsparcia dla ciężarówek i stacji tankowania, rozwój infrastruktury zgodnie z wymaganiami AFIR oraz rozwiązania poprawiające opłacalność wykorzystania wodoru.

Na tym etapie jest to jednak przede wszystkim plan branży i apel o stworzenie odpowiednich warunków. O tym, jak gwałtownie wodorowe ciężarówki rzeczywiście pojawią się na europejskich drogach, zdecydują między innymi koszty pojazdów, cena wodoru oraz tempo budowy infrastruktury.

Dla transportu ciężkiego wodór może być więc kolejnym elementem układanki obok napędu bateryjnego. Niemcy chcą sprawdzić, czy da się stworzyć dla niego cały ekosystem, a następnie rozszerzyć go na resztę Europy.

Idź do oryginalnego materiału