
Koreańskie czołgi K2 Black Panther coraz mocniej zakorzeniają się w polskim przemyśle obronnym. Nie chodzi już tylko o dostawy gotowych maszyn z Korei Południowej. Polska spółka, Ponar Wadowice, została wskazana jako partner do obsługi, napraw, remontów, a także produkcji wybranych podzespołów K2.
Wybór Pponar-u został poprzedzony audytem przeprowadzonym przez specjalistów Hyundai Rotem Company. Sprawdzano nie tylko możliwości techniczne przedsiębiorstwa, ale również jego gotowość do przyjęcia technologii oraz wykonywania prac określanych skrótem MRO (Maintenance, Repair and Overhaul – utrzymania, napraw i remontów). Ostatecznie wybór koreańskiego producenta został zaakceptowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej.
W przypadku czołgów K2 Polska chce zbudować własne kompetencje przemysłowe. Głównym miejscem produkcji i montażu polskiej wersji czołgu mają być Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy w Gliwicach. W proces mają być jednak włączane również inne przedsiębiorstwa, które przejmą produkcję lub obsługę konkretnych elementów pojazdu.
Ponar Wadowice ma być jednym z takich ogniw. – Przedsiębiorstwo zostało wskazane jako partner zarówno w zakresie napraw, serwisowania i obsługi, jak i produkcji podzespołów, które będą wykorzystywane w czołgach K2 montowanych i produkowanych w Polsce – podkreśla prezes spółki Marek Warzecha.
Transfer technologii nie oznacza bowiem po prostu przekazania polskim zakładom instrukcji obsługi. Chodzi o stworzenie rzeczywistych zdolności przemysłowych pozwalających wykonywać określone prace i produkować części zgodnie ze standardami wymaganymi dla K2.
Koreańczycy najpierw dokładnie sprawdzili polską firmę
Zanim Ponar został wskazany do udziału w programie, specjaliści Hyundai Rotem przeprowadzili w przedsiębiorstwie szczegółowy audyt. Sprawdzano możliwości związane z dwoma obszarami.
Pierwszym jest ToT, czyli Transfer of Technology – transfer technologii. To przekazanie określonej wiedzy, dokumentacji, procedur i technologii pozwalających uruchomić w Polsce produkcję elementów stosowanych w K2.
Drugim obszarem jest MRO – Maintenance, Repair and Overhaul. Pod tym określeniem kryje się cały zestaw kompetencji związanych z utrzymaniem sprzętu, od bieżącej obsługi i diagnostyki, przez naprawy, aż po poważniejsze remonty podzespołów.
W przypadku tak skomplikowanego pojazdu ma to ogromne znaczenie. Gotowość bojowa czołgu zależy nie tylko od jakości pancerza czy armaty, ale także od tego, czy we właściwym momencie można gwałtownie wymienić albo naprawić uszkodzony element.
Ponar będzie produkować elementy K2 w Polsce
Ponar ma doświadczenie w projektowaniu i produkcji zawieszeń dla pojazdów gąsienicowych. Według przedstawicieli spółki właśnie te kompetencje, infrastruktura produkcyjna i zaplecze inżynieryjne były istotnymi argumentami podczas audytu Hyundai Rotem.
Szczególne znaczenie ma tutaj zawieszenie hydropneumatyczne. Pełni ono podobną funkcję jak układ zawieszenia w samochodzie, ale w czołgu musi radzić sobie z wielokrotnie większymi obciążeniami i znacznie trudniejszymi warunkami pracy.
W K2 zastosowano zaawansowany system hydropneumatyczny, który pozwala nie tylko pochłaniać nierówności terenu, ale również wpływać na zachowanie całego pojazdu. Konstrukcja zawieszenia jest jednym z elementów odpowiadających za mobilność czołgu, jego stabilność oraz możliwość sprawnego pokonywania przeszkód terenowych.
Dlatego zdobycie przez polską firmę kompetencji związanych z takimi podzespołami jest czymś znacznie ważniejszym niż zwykłe uruchomienie kolejnej linii produkcyjnej.
K2PL będzie różnić się od koreańskiego K2
Polska nie zamawia wyłącznie dokładnie takich samych czołgów, jakie służą w Korei Południowej. Docelowym wariantem dla Wojska Polskiego jest K2PL, czyli wersja dostosowana do polskich wymagań.
Wśród planowanych zmian znajdują się między innymi modyfikacje opancerzenia, system obserwacji dookólnej oraz aktywny system ochrony pojazdu. Ten ostatni ma zwiększać szanse czołgu na przetrwanie w przypadku ataku przy użyciu określonych rodzajów pocisków przeciwpancernych.
Sam K2 Black Panther jest czołgiem podstawowym generacji 3+. Jego głównym uzbrojeniem jest gładkolufowa armata kalibru 120 mm współpracująca z automatem ładowania. Za napęd odpowiada wysokoprężny silnik o mocy 1500 KM połączony z automatyczną skrzynią biegów. W połączeniu ze stosunkowo niską jak na współczesny czołg masą, wynoszącą około 55 t, daje to konstrukcji dużą mobilność.
To właśnie dlatego utrzymanie takiego pojazdu wymaga odpowiednio rozbudowanego zaplecza. Nowoczesny czołg to nie tylko stalowy kadłub, armata i silnik. To skomplikowany system, w którym mechanika spotyka się z hydrauliką, elektroniką, optoelektroniką i informatyką.
Polska armia będzie miała setki K2
Pierwsza umowa z Hyundai Rotem, podpisana w 2022 r., obejmowała zakup 180 czołgów K2. Wszystkie te maszyny zostały już dostarczone do Polski. Druga umowa, podpisana 1 sierpnia 2025 r., przewiduje dostawę kolejnych 180 czołgów. Z tej liczby 116 to K2GF, natomiast 64 maszyny mają reprezentować docelową konfigurację K2PL.
W efekcie do końca 2027 r. Wojsko Polskie ma dysponować łącznie 296 czołgami K2GF. Dostawy K2PL będą realizowane w latach 2028–2030. Pierwsze trzy K2PL mają powstać w Korei Południowej i zostać wykorzystane do przetestowania wprowadzonych zmian. Następnie montaż 61 kolejnych egzemplarzy przewidziano w zakładach Bumar-Łabędy w Gliwicach.
Do tego dochodzi jeszcze 81 pojazdów specjalistycznych wykorzystujących podwozie K2. Polska zamówiła 25 samobieżnych mostów AVLB, 25 pojazdów inżynieryjnych AEV oraz 31 wozów zabezpieczenia technicznego ARV. Ich zadaniem będzie między innymi umożliwienie czołgom pokonywania przeszkód oraz naprawa i odzyskiwanie uszkodzonych pojazdów.



![Nissan Pixo powraca. Miejski elektryk z Google Gemini i francusko-japońską historią w tle [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/09/Nissan_Pixo_PK_056.jpg)









