
Polski rynek motoryzacyjny zmierza po rekordowy wynik w 2026 r. Licząc od początku roku do 20 dnia kwietnia, próg rejestracji nowych samochodów osobowych przekroczył 180 tys. szt. Z tego już ponad 20 tys. to auta chińskich marek. Warto też zwrócić uwagę na wzrost rejestracji aut elektrycznych, mimo końca rządowych dopłat.
- Z nowych samochodów osobowych najlepiej sprzedają się flotowe hity
- Ponad 20 tys. chińskich aut, ponad 10 tys. elektryków
IBRM Samar ujawnił cząstkowe dane kwietniowych rejestracji na polskim rynku. Po dwóch dekadach miesiąca (1-20) naliczono prawie 30 tys. (29 260 szt.) rejestracji. To tylko o 1,1 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jednak sumując wyniki od 1 stycznia do 20 kwietnia 2026 r. (180 810 szt.) rynek jest na 5,4-procentowym plusie. Daje to imponującą średnią 1 643,7 nowych aut dziennie.
Z nowych samochodów osobowych najlepiej sprzedają się flotowe hity
Na kwietniowy rezultat główny wpływ miały firmy (19 380 szt.), które zarejestrowały prawie 2 razy więcej nowych osobówek niż osoby fizyczne (9 780 szt.). Z tego względu najpopularniejszymi modelami obecnego miesiąca nie są uwielbiane przez osoby prywatne SUV-y, a flotowe hity kompaktowe. O kwietniowy triumf zaciekle rywalizują Toyota Corolla (547 szt.) i Skoda Octavia (525 szt.).
Toyota Corolla 2026. // fot. materiały prasoweJak co miesiąc, liderem polskiego rynku jest Toyota. Japońska marka jako jedyna już do 20 kwietnia przekroczyła próg 4 tys. (4 105 szt.) rejestracji. Podium uzupełniają marki Grupy VW: Skoda (3 073 szt.) oraz Volkswagen (2 170 szt.). Wyniki na pierwszą piątkę osiągają w tej chwili Kia, a także najlepsze w klasie premium, BMW.
Ponad 20 tys. chińskich aut, ponad 10 tys. elektryków
W pierwszej piętnastce jest też jedna marka chińska, a konkretnie MG. Udział producentów z tego kraju to imponujące 11,5 proc. W praktyce już w 110 dni 2026 r. Polacy zarejestrowali 20 tys. „chińczyków”. Jak zauważa Michał Hadyś z Samaru, w 2025 r. taki rezultat odnotowano dopiero na koniec lipca.
MG HS Hybrid+. // fot. materiały prasoweMimo iż środki z programu „NaszEauto” już dawno się wyczerpały, to elektryki sprzedają się lepiej niż przed rokiem. W zeszłym roku, gdy już przyjmowano wnioski o dofinansowanie ich udział w rynku w dniach 1-20 kwietnia wynosił 5,4 proc. w tej chwili to 5,7 proc. Tylko w tym roku w Polsce zarejestrowano już prawie 10,5 tys. elektryków. W 2025 r. takie wartości odnotowano dopiero na koniec maja.

2 godzin temu













