To nie jest już najnowszy elektryk na rynku. Volvo EC40 zadebiutowało w 2021 roku, więc w świecie elektromobilności można uznać je za model z naprawdę dużym stażem. A przecież mówimy o segmencie, w którym tylko w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pojawiło się mnóstwo nowych samochodów, szczególnie marek z Chin, które mocno namieszały na rynku.
W międzyczasie również Volvo znacząco rozbudowało swoją ofertę aut elektrycznych. Na rynek trafiły takie modele jak Volvo EX30, Volvo EX90 czy Volvo ES90, które stały się nowymi technologicznymi wizytówkami szwedzkiej marki. Na ich tle Volvo EC40 nie imponuje już liczbą nowinek, ale ma inną, bardzo istotną zaletę — to konstrukcja dopracowana, sprawdzona przez lata i wciąż pozostająca konkurencyjną propozycją w segmencie elektrycznych SUV-ów.





Stylistyka, która dobrze zniosła próbę czasu
Pod względem stylistyki Volvo EC40 jest bardzo blisko spokrewnione ze spalinowym Volvo XC40, dlatego już na pierwszy rzut oka rozpoznamy charakterystyczne cechy szwedzkiej marki. Największą różnicą jest zabudowany panel w miejscu tradycyjnej atrapy chłodnicy, która w samochodzie elektrycznym nie jest już potrzebna. Uwagę zwracają również charakterystyczne reflektory LED ze światłami do jazdy dziennej w kształcie młota Thora. W testowanym egzemplarzu zastosowano opcjonalne reflektory Pixel LED, które bardzo skutecznie oświetlają drogę i znacząco poprawiają komfort jazdy po zmroku. Trzeba jednak pamiętać, iż jest to dodatek wyceniony na 6 799 zł.
Zdecydowanie najciekawiej prezentuje się profil nadwozia. Opadająca linia dachu nadaje Volvo EC40 sylwetkę SUV-a coupe, a wyraźnie zaznaczony spojler oraz dwa dodatkowe elementy aerodynamiczne nad tylną szybą podkreślają charakter auta. Testowany egzemplarz wyposażono również w 19-calowe obręcze kół o pięcioramiennym wzorze, które dobrze komponują się z proporcjami nadwozia.
Równie dobrze prezentuje się tylna część nadwozia. Charakterystyczne dla marki pionowe lampy zostały zintegrowane z mocno pochyloną klapą bagażnika, przez co całość wygląda bardziej dynamicznie niż w bliźniaczym Volvo XC40. Całość prezentuje się nowocześnie i spójnie, a mimo kilku lat obecności na rynku Volvo EC40 wciąż nie sprawia wrażenia samochodu, który zdążył się zestarzeć.
Czas na wymiary. Volvo EC40 mierzy 4440 mm długości, 1873 mm szerokości oraz 1591 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2702 mm. To wartości typowe dla kompaktowego SUV-a, choć sylwetka coupe sprawia, iż samochód wydaje się nieco niższy i bardziej dynamiczny niż klasyczne odpowiedniki w tym segmencie.
Wnętrze bez rewolucji
Kabina pasażerska Volvo EC40 to klasyka w najlepszym tego słowa znaczeniu. Nie ma tu wszechobecnej „tabletozy”, znanej z wielu najnowszych modeli, choć jednocześnie Volvo już kilka lat temu postawiło na maksymalny minimalizm i ograniczenie liczby fizycznych przycisków. W efekcie choćby obsługa klimatyzacji odbywa się z poziomu niezbyt rozbudowanego ekranu systemu infotainment.
To wnętrze, które stawia na prostotę obsługi. Po zajęciu miejsca wszystko wydaje się intuicyjne, a przyzwyczajenie się do ergonomii nie zajmuje dużo czasu. Minimalizm jest tu jednak przemyślany i – co ważne – nie odbiera funkcjonalności.
Duże wrażenie robi jakość zastosowanych materiałów. W testowanym egzemplarzu znajdziemy m.in. tapicerkę z mieszanki wełny w odcieniu Midnight Zinc oraz czarne wykończenie wnętrza Charcoal. W pakiecie (wycenionym na 3 599 zł) otrzymujemy również kryształową dźwignię zmiany biegów od Orrefors®, elementy dekoracyjne Driftwood oraz obszytą sportową kierownicę. I do tej wełnianej tapicerki warto dopłacić, bo jest genialna!
Całość jest przyjemna w odbiorze i dobrze spasowana. choćby kieszenie w drzwiach wykończono miękkim materiałem, co w tej klasie nie jest oczywistością. Jedynym elementem, do którego można się przyczepić, jest dość duża ilość fortepianowej czerni, która – jak to zwykle bywa – gwałtownie łapie zabrudzenia i zarysowania.







Nieco przestrzale multimedia
Zacznijmy od najsłabszego elementu wnętrza, czyli systemów multimedialnych. Cyfrowe zegary są duże, czytelne i prezentują najważniejsze informacje w przejrzysty sposób, ale ich możliwości personalizacji są bardzo ograniczone. Kierowca może podejrzeć dane dotyczące podróży, zużycie energii, przejechany dystans czy wyświetlić mapę nawigacji, jednak na tym lista możliwości adekwatnie się kończy.
Jeszcze kilka lat temu taki zestaw nie budziłby większych zastrzeżeń, ale dziś konkurencja oferuje znacznie więcej możliwości konfiguracji. Tym bardziej iż przed kierowcą znajduje się spory ekran, który aż prosi się o lepsze wykorzystanie dostępnej przestrzeni. Widać jednak, iż Volvo konsekwentnie stawia na prostotę i ograniczanie liczby rozpraszających funkcji.
Znacznie lepiej wypada centralny ekran systemu multimedialnego, który został estetycznie wkomponowany w deskę rozdzielczą. Jego największą zaletą jest system Android Automotive. Dzięki temu użytkownik otrzymuje natywny dostęp do Google Maps, Asystenta Google oraz sklepu z aplikacjami. Nie ma więc potrzeby każdorazowego korzystania z Android Auto czy Apple CarPlay, ponieważ większość najważniejszych usług działa bezpośrednio w samochodzie. I to jest zdecydowanie mocna strona tego rozwiązania.
Niestety, wraz z ograniczeniem liczby fizycznych przycisków większość funkcji związanych z obsługą klimatyzacji przeniesiono do ekranu dotykowego. W codziennym użytkowaniu nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie, szczególnie podczas jazdy, gdy każda dodatkowa czynność wymaga oderwania wzroku od drogi. Na szczęście Volvo pozostawiło fizyczne przyciski do ogrzewania tylnej szyby oraz szybkiego odparowywania przedniej, co częściowo rekompensuje ten problem.
Mam również zastrzeżenia do obrazu z kamer. Co prawda testowane Volvo EC40 wyposażono w system kamer 360 stopni, ale sam podgląd wyświetlany na ekranie jest po prostu zbyt mały. W efekcie jakość obrazu i szczegółowość nie robią tak dobrego wrażenia, jak można byłoby oczekiwać od samochodu tej klasy. Szkoda, bo potencjał jest duży, a większe okno podglądu znacząco poprawiłoby komfort manewrowania.
Praktyczne wnętrze
Na szczęście są to adekwatnie jedyne poważniejsze zastrzeżenia do wnętrza Volvo EC40. Pod względem ergonomii szwedzki elektryk wypada bardzo dobrze, a podczas codziennego użytkowania gwałtownie docenia się liczne praktyczne rozwiązania.
Na tunelu środkowym znalazła się bezprzewodowa ładowarka do telefona, nad którą umieszczono dwa porty USB-C oraz gniazdo 12 V. Wszystkie najważniejsze elementy znajdują się pod ręką, dzięki czemu korzystanie z nich nie wymaga odrywania uwagi od drogi.
Praktycznym dodatkiem jest również pojemny schowek ukryty pod podłokietnikiem. Tuż przed nim umieszczono niewielki, wyjmowany pojemnik na drobne odpady. To prosty pomysł, ale w codziennym użytkowaniu okazuje się zaskakująco przydatny. Wystarczy wyjąć pojemnik, opróżnić go i włożyć z powrotem na miejsce.
Nie można narzekać także na liczbę miejsc do przechowywania drobiazgów. Wspomniane wcześniej kieszenie w drzwiach są nie tylko pojemne, ale również wykończone miękkim materiałem. Do tego dochodzi spory schowek przed pasażerem oraz kilka dodatkowych miejsc na telefon, portfel czy klucze. Pod tym względem Volvo EC40 wypada bardzo dobrze i bez problemu sprawdzi się jako samochód użytkowany na co dzień.








Ile miejsca oferuje Volvo EC40?
W testowanej wersji Volvo EC40 zarówno fotel kierowcy, jak i pasażera są regulowane elektrycznie. Do dyspozycji mamy również szeroki zakres regulacji kolumny kierownicy, dzięki czemu bez problemu można znaleźć wygodną pozycję za kierownicą.
Na plus zasługują także duże lusterka oraz obszerne przeszklenia. Dzięki temu widoczność do przodu i na boki stoi na bardzo wysokim poziomie, co ułatwia manewrowanie i poruszanie się po mieście. Nieco gorzej jest podczas obserwowania sytuacji za samochodem, ponieważ mocno opadająca linia dachu i niewielka tylna szyba ograniczają pole widzenia. Na szczęście częściowo rekompensują to czujniki parkowania oraz kamery.
Samo miejsce pracy kierowcy zostało zaprojektowane bardzo dobrze. Wszystkie najważniejsze elementy znajdują się w zasięgu ręki, a za kierownicą można poczuć się swobodnie choćby podczas dłuższych podróży. Dodatkowym atutem jest panoramiczny dach, który skutecznie doświetla wnętrze i sprawia, iż kabina wydaje się jeszcze bardziej przestronna. Problem w tym, iż wnętrze nieco się nagrzewa i lepsza byłaby roleta.
Podobnie jest na tylnej kanapie. Jak na samochód segmentu C miejsca jest tutaj naprawdę sporo i nie powinno go zabraknąć ani na nogi, ani nad głowami. Dopiero osoby mające ponad 180 cm wzrostu mogą zauważyć, iż opadająca linia dachu zaczyna nieco ograniczać przestrzeń nad głową.
Bez większych problemów zmieszczą się tutaj również trzy osoby, choć pasażer siedzący pośrodku musi liczyć się z wysokim tunelem środkowym. Na szczęście nie zabrakło też udogodnień poprawiających komfort podróżowania. Do dyspozycji mamy dodatkowe nawiewy oraz składany podłokietnik, dzięki czemu także na drugim rzędzie siedzeń podróżuje się naprawdę przyjemnie.
Bagażnik większy niż można się spodziewać
Jak przystało na nowoczesny samochód elektryczny, Volvo EC40 oferuje dwa bagażniki. Z przodu znajdziemy niewielki frunk o pojemności 31 litrów, który idealnie nadaje się do przewożenia kabli do ładowania lub innych drobiazgów, których nie chcemy wozić w głównej przestrzeni bagażowej.
Z tyłu do dyspozycji mamy natomiast 404 litry pojemności, a dodatkowe 59 litrów wygospodarowano pod podłogą bagażnika. Biorąc pod uwagę mocno opadającą linię dachu, charakterystyczną dla nadwozia typu SUV coupe, można było spodziewać się nieco mniejszej przestrzeni. W praktyce nie ma jednak powodów do narzekań, bo bagażnik okazuje się całkiem ustawny i bez problemu poradzi sobie z codziennymi zadaniami.
Nie zabrakło również praktycznych rozwiązań. Do dyspozycji mamy haczyki na zakupy, oświetlenie po obu stronach bagażnika oraz dodatkową lampkę w klapie. Po złożeniu oparć drugiego rzędu uzyskujemy płaską powierzchnię.






Single Motor czy Twin Motor?
Gama napędowa Volvo EC40 jest dość rozbudowana i obejmuje cztery warianty. Bazową propozycją jest odmiana Single Motor, wyposażona w napęd na tylne koła, silnik rozwijający 238 KM i 420 Nm momentu obrotowego oraz akumulator o pojemności 70 kWh.
Testowany egzemplarz to wersja Single Motor Extended Range, która również napędza tylne koła, ale oferuje 252 KM i 420 Nm oraz większy akumulator o pojemności 82 kWh. To właśnie ten wariant wydaje się najbardziej rozsądnym wyborem w gamie.
Dla osób oczekujących lepszych osiągów przygotowano dwie odmiany z napędem na wszystkie koła. Twin Motor generuje 408 KM i 670 Nm, natomiast topowa wersja Twin Motor Performance oferuje 442 KM i 670 Nm. W tym przypadku sprint od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 4,6 sekundy, co jeszcze kilka lat temu było wynikiem zarezerwowanym dla rasowych samochodów sportowych.
Do naszego testu trafiła jednak zdecydowanie bardziej rozsądna konfiguracja. I naszym zdaniem właśnie ona najlepiej pasuje do charakteru tego samochodu. Z jednej strony oferuje bardzo dobre osiągi – Volvo EC40 Single Motor Extended Range przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,3 sekundy i rozpędza się do elektronicznie ograniczonych 180 km/h. Z drugiej strony otrzymujemy największy dostępny akumulator o pojemności 82 kWh, który według producenta pozwala przejechać choćby 585 kilometrów na jednym ładowaniu.
Dla porównania podstawowa odmiana Single Motor oferuje zasięg do 486 kilometrów, natomiast wersje z napędem AWD mogą przejechać maksymalnie do 551 kilometrów. W praktyce oznacza to, iż testowana konfiguracja zapewnia najlepszy kompromis pomiędzy osiągami, efektywnością i zasięgiem.
Jak to jeździ?
Jak jeździ Volvo EC40? Bardzo przyjemnie. Już testowana wersja Single Motor Extended Range oferuje 252 KM, więc o brak mocy nie ma się co martwić. Samochód jest dynamiczny, sprawnie nabiera prędkości i bez problemu radzi sobie zarówno w mieście, jak i na trasie.
Szczerze mówiąc, trudno wskazać sytuację, w której chcielibyśmy tutaj więcej osiągów. Tym bardziej iż podczas testu Volvo EX30 Twin Motor Performance mieliśmy wręcz wrażenie, iż tak duża moc w samochodzie tej klasy jest momentami po prostu przesadą. W przypadku Volvo EC40 Single Motor Extended Range udało się natomiast znaleźć bardzo rozsądny kompromis pomiędzy osiągami, komfortem i zasięgiem.
Zresztą już po kilku szybszych zakrętach łatwo dojść do wniosku, iż większa moc nie jest tutaj szczególnie potrzebna. Czuć, iż Volvo EC40 waży swoje, a przy bardziej dynamicznej jeździe dość gwałtownie pojawia się podsterowność. To po prostu nie jest samochód stworzony do bicia rekordów na krętych drogach, tylko do komfortowego i sprawnego pokonywania kolejnych kilometrów. I właśnie w takiej roli sprawdza się naprawdę dobrze.
Zawieszenie jest dość sztywne, a swoje dokładają również 19-calowe obręcze kół. Na mniejszych nierównościach samochód radzi sobie jednak bardzo dobrze, a do kabiny nie przedostaje się wiele hałasu. Dopiero na większych nierównościach można odczuć, iż zawieszenie zostało zestrojone bardziej pod pewność prowadzenia niż maksymalny komfort.

Zasięg, zużycie energii i ładowanie
Testowane Volvo EC40 Single Motor Extended Range wyposażono w akumulator o pojemności 82 kWh. Według danych producenta pozwala on przejechać do 585 kilometrów w cyklu mieszanym oraz choćby 784 kilometry w ruchu miejskim. Oczywiście są to wartości osiągalne głównie w sprzyjających warunkach, ale nie są całkowicie oderwane od rzeczywistości.
Tuż po odebraniu samochodu z parku prasowego pokonaliśmy około 70 kilometrów po Warszawie. W takich warunkach komputer pokładowy pokazywał zużycie energii na poziomie 12–14 kWh/100 km, co jest bardzo dobrym wynikiem. W kolejnych dniach jeździliśmy już znacznie dynamiczniej, często pokonując krótkie odcinki, a wtedy zużycie wzrosło do 17–19 kWh/100 km. Jak w większości samochodów elektrycznych, styl jazdy ma tutaj bardzo duże znaczenie. Warto również pamiętać, iż pompa ciepła znajduje się na liście wyposażenia opcjonalnego.
Podczas jazdy pozamiejskiej przy prędkości około 100 km/h zużycie energii wynosiło 16,5–17,5 kWh/100 km. Po zwiększeniu prędkości do 120 km/h wartości rosły do 18,5–19,5 kWh/100 km, co przez cały czas można uznać za dobry rezultat jak na elektrycznego SUV-a o takich gabarytach.
Na szybkim ładowaniu DC uzupełnienie energii od 10 do 80 procent zajmuje około 28 minut. Z kolei ładowanie z trójfazowego wallboxa lub publicznej ładowarki AC, przy wykorzystaniu pokładowej ładowarki o mocy 11 kW, trwa około 8 godzin.
Cena i wyposażenie Volvo EC40
Cennik Volvo EC40 otwiera wersja Core, wyceniona na 225 900 zł. Kolejny poziom wyposażenia to Plus za 237 900 zł, natomiast topowa odmiana Ultra kosztuje od 253 900 zł.
Niezależnie od wybranej wersji wyposażenia klient może zdecydować się na podstawowy wariant Single Motor lub Single Motor Extended Range, który wymaga dopłaty 9 000 zł. W przypadku wersji Plus i Ultra dostępne są również odmiany z napędem na wszystkie koła: Twin Motor oraz Twin Motor Performance. Dopłata wynosi odpowiednio 31 000 i 35 000 zł, ale w zamian otrzymujemy napęd AWD oraz moc przekraczającą 400 KM.
W ofercie znajduje się również specjalna odmiana Black Edition. Jej ceny rozpoczynają się od 251 900 zł za wersję Plus z napędem Single Motor Extended Range oraz od 266 900 zł za wariant Ultra. Tutaj również można zdecydować się na napęd AWD, dopłacając 22 000 zł do wersji Twin Motor lub 26 000 zł do Twin Motor Performance.
Co ważne, już bazowa wersja Core oferuje bardzo bogate wyposażenie standardowe. Na liście znajdziemy m.in. panoramiczny dach, bezprzewodową ładowarkę do telefona, przednie i tylne czujniki parkowania, kamerę cofania, dwustrefową klimatyzację automatyczną, 9-calowy ekran systemu multimedialnego, reflektory LED, adaptacyjny tempomat, system utrzymania pasa ruchu, 12,3-calowy wyświetlacz kierowcy oraz 19-calowe obręcze kół.
Wersja Plus dokłada między innymi nagłośnienie Harman Kardon, system Pilot Assist, monitorowanie martwego pola, elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, dostęp bezkluczykowy, wysuwane podparcie ud kierowcy i pasażera oraz tylny podłokietnik.
Testowana odmiana Ultra oferuje dodatkowo kamerę 360 stopni, boczne czujniki parkowania, kontrastujący czarny dach, elektrycznie regulowane fotele przednie, elektrycznie składane zagłówki tylnej kanapy, aluminiowe elementy dekoracyjne, tapicerkę Connect Suede Microtech, oświetlenie ambientowe oraz sportową kierownicę.

Volvo EC40 Single Motor Extended Range – nasza opinia
Volvo EC40 nie jest już najnowszym elektrykiem na rynku, ale po tygodniu spędzonym za jego kierownicą trudno oprzeć się wrażeniu, iż bardzo dobrze zniósł próbę czasu. przez cały czas wygląda świeżo, oferuje wysoką jakość wykonania i jest po prostu przyjemnym samochodem do codziennego użytkowania.
Największe atuty? Naszym zdaniem to przede wszystkim dopracowany układ napędowy w wersji Single Motor Extended Range, bardzo dobre zużycie energii oraz duży zasięg, który sprawia, iż Volvo EC40 sprawdza się nie tylko w mieście, ale również podczas dalszych podróży.
Owszem, multimedia mogłyby być nowocześniejsze, a zawieszenie na większych nierównościach nie zawsze rozpieszcza komfortem. Są to jednak drobne uwagi przy długiej liście zalet.
| Silnik: | Silnik elektryczny |
| Maksymalna moc: | 252 KM |
| Maksymalny moment obrotowy: | 420 Nm |
| Skrzynia biegów i napęd: | 1-stopniowa przekładnia redukcyjna, napęd na tylne koła |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 7,3 s |
| Prędkość maksymalna: | 180 km/h |
| Zasięg: | 585 km |
| Pojemność akumulatorów: | 82 kWh brutto |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4440/1591/1873 |
| Pojemność bagażnika: | 404 l (tylny) / 31 l (przedni) |
| Wersja | Moc | Akumulator (netto) | Core | Plus | Ultra |
| Single Motor | 238 KM | 70 kWh | 225 900 zł | 237 900 zł | 253 900 zł |
| Single Motor Extended Range | 252 KM | 78 kWh | 234 900 zł | 246 900 zł | 262 900 zł |
| Twin Moto | 408 KM | 78 kWh | – | 268 900 zł | 284 900 zł |
| Twin Motor Performance | 442 KM | 78 kWh | – | 272 900 zł | 288 900 zł |










