To już nie plotki ani koncept. Volkswagen oficjalnie pokazał ID. Polo GTI, czyli pierwszy w historii w pełni elektryczny model z legendarnym znaczkiem GTI. Premiera nie była przypadkowa — auto zadebiutowało podczas legendarnego 24-godzinnego wyścigu na Nürburgringu, a producent nie ukrywa, iż to początek zupełnie nowej ery sportowych hatchbacków. I choć dla części fanów GTI połączenie „elektryk” i „hot hatch” może brzmieć jak herezja, liczby sugerują, iż Volkswagen chce uciszyć sceptyków jeszcze przed pierwszą jazdą.
To pierwszy elektryczny GTI w historii Volkswagena
Mija dokładnie 50 lat od debiutu pierwszego Golfa GTI i właśnie teraz Volkswagen postanowił napisać nowy rozdział swojej sportowej historii. ID. Polo GTI ma być elektrycznym odpowiednikiem kultowego miejskiego hot hatcha — kompaktowym, szybkim i dającym frajdę z jazdy.
Pod maską (a adekwatnie pod podłogą) pracuje układ elektryczny o mocy 226 KM (166 kW) i 290 Nm momentu obrotowego, który trafia na przednią oś — dokładnie tak, jak w klasycznych GTI.
Efekt? Sprint od 0 do 100 km/h w 6,8 sekundy i prędkość maksymalna wynosząca 175 km/h.
Volkswagen podkreśla jednak, iż osiągi to dopiero początek.
ID. Polo GTI ma zachowywać się jak prawdziwe GTI
Największe pytanie brzmi: czy elektryczne GTI przez cały czas będzie miało „to coś”?
Volkswagen twierdzi, iż tak. Standardem jest tutaj elektronicznie sterowana blokada mechanizmu różnicowego przedniej osi, adaptacyjne zawieszenie DCC, progresywny układ kierowniczy i specjalny tryb GTI, aktywowany przyciskiem na kierownicy.
Po jego uruchomieniu samochód zmienia charakter — ostrzej reaguje na gaz, usztywnia zawieszenie i przełącza kokpit w sportowy motyw graficzny.
Krótko mówiąc: ma być bardziej agresywnie, bardziej bezpośrednio i bardziej „GTI”.
Zasięg ponad 400 km i szybkie ładowanie
Volkswagen nie zapomniał też o codziennym użytkowaniu. ID. Polo GTI dostał baterię o pojemności 52 kWh netto, która według norm WLTP ma zapewnić do 424 km zasięgu.
Ładowanie? Maksymalnie 105 kW DC, co pozwoli uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w około 24 minuty.
To oznacza, iż elektryczne GTI ma być nie tylko szybkie, ale też względnie praktyczne.
GTI od razu poznasz po wyglądzie
Volkswagen nie kombinował ze stylistyką i dobrze. ID. Polo GTI od pierwszego spojrzenia wygląda jak GTI — jest czerwony pasek z przodu, charakterystyczny wzór plastra miodu w grillu, sportowe akcenty i seryjne 19-calowe felgi.
Do tego dochodzą matrycowe reflektory IQ.LIGHT LED Matrix, podświetlane logo Volkswagena oraz mocno zaakcentowany tył z podzielonym spojlerem dachowym.
W środku klimat robi się jeszcze bardziej klasyczny.
Volkswagen wrzucił retro klimat z Golfa I GTI
Kabina ID. Polo GTI miesza nowoczesność z nostalgią. Dominują czerwone przeszycia, sportowa kierownica i kultowa tapicerka w kratę inspirowana historycznymi GTI.
Ale najciekawsze jest coś innego.
Cyfrowe zegary mogą przełączyć się w retro tryb, który stylistycznie przypomina wskaźniki z pierwszego Golfa GTI. choćby multimedia potrafią wyświetlić muzykę w formie… kasety magnetofonowej z lat 80.
Trochę nostalgii w elektrycznym świecie? Czemu nie.
Cena? Tanie nie będzie
Volkswagen zapowiada start sprzedaży w Niemczech jeszcze tej jesieni. Cena nowego ID. Polo GTI ma wynieść nieco poniżej 39 tys. euro, czyli w przeliczeniu około 165–170 tys. zł.
Tanio nie jest, ale też trudno mówić o zwykłym miejskim hatchbacku.
Pytanie tylko, czy fani GTI zaakceptują fakt, iż dźwięk silnika spalinowego zastąpi niemal kompletna cisza. Volkswagen jest przekonany, iż emocji i tak nie zabraknie.















