Komisja Europejska przygotowuje zmiany, które mogą istotnie zmienić zasady gry na rynku elektromobilności. Nowe wymogi mają uzależnić dostęp do dopłat i zamówień publicznych od poziomu lokalnej produkcji w Unii Europejskiej. Kluczowa wartość, 70%, wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji.
Zgodnie z informacjami dotyczącymi projektu ustawy przyspieszającej rozwój przemysłu, czyli Industrial Accelerator Act, producenci samochodów elektrycznych, hybrydowych oraz wodorowych będą musieli spełnić określone kryteria lokalizacyjne. Co najmniej 70% wartości części innych niż akumulatory ma powstawać w UE, a końcowy montaż pojazdu musi odbywać się na terenie Wspólnoty. Tylko wtedy producent będzie mógł ubiegać się o krajowe dopłaty lub brać udział w przetargach publicznych.
Odpowiedź na presję z Chin i kryzys kosztowy
Projekt ma być reakcją na rosnącą konkurencję ze strony chińskich producentów oferujących tańsze pojazdy elektryczne. Europejski przemysł motoryzacyjny walczy jednocześnie z wysokimi cenami energii oraz kosztami wynikającymi z ambitnej polityki klimatycznej. W ostatnich latach skutkowało to zamykaniem zakładów i redukcją zatrudnienia w kilku krajach UE.
Celem Brukseli jest zwiększenie udziału przemysłu w tworzeniu wartości dodanej z 14,3% w 2020 roku do 20% w 2035 roku. W praktyce oznacza to próbę odbudowy potencjału produkcyjnego w sektorach uznanych za strategiczne, w tym w motoryzacji i technologiach wytwarzania akumulatorów.
Projekt przewiduje także lokalne wymogi dotyczące kluczowych komponentów akumulatorów trakcyjnych,ale to może być szczególnie trudne do wdrożenia, ponieważ europejski łańcuch dostaw w obszarze ogniw i surowców pozostaje silnie uzależniony od Chin. Przedstawiciele branży wskazują, iż osiągnięcie 70% lokalizacji w krótkim czasie może stanowić poważne wyzwanie organizacyjne i inwestycyjne.
Różnicowanie progów
Wartość 70% w projekcie jest oznaczona jako nieostateczna, co sugeruje możliwość korekty. Według unijnych urzędników próg nie będzie stosowany jednolicie do wszystkich sektorów, i w przypadku produktów o znaczeniu dla bezpieczeństwa, takich jak falowniki do instalacji fotowoltaicznych, możliwe są jeszcze surowsze wymogi lokalne.
Industrial Accelerator Act ma objąć także inne branże. W budownictwie przewidziano, iż aluminium wykorzystywane do produkcji okien i drzwi w co najmniej 25% ma pochodzić z UE, a tworzywa sztuczne w 30%. Dopiero spełnienie tych warunków pozwoli na uzyskanie wsparcia publicznego.
Ostateczny kształt przepisów poznamy w marcu, gdy Komisja Europejska przedstawi formalny projekt ustawy.

2 godzin temu













