Toyota zmodernizowała swojego flagowego SUV-a. Klienci wykupują go na kilka lat do przodu

1 godzina temu

Toyota zmodernizowała jedną ze swoich największych ikon – Land Cruisera. SUV otrzymał nowy, mocniejszy silnik, ale dostępny będzie wciąż zwykły, choć nieco bardziej nowoczesny silnik Diesla. Kiedy ten samochód zadebiutował pięć lat temu, klienci wykupili całą produkcję na kolejne cztery lata. Ta sytuacja może się znów powtórzyć.

Spis treści

  • Toyota zmodernizowała najnowszą generację Land Cruisera
  • SUV jest na rynku od swojego debiutu w 2021 roku
  • Klienci wykupują to auto w mgnieniu oka

Toyota wprowadza ważne poprawki do Land Cruisera

fot. Toyota

Aktualna generacja Land Cruisera pojawiła się na rynku w 2021 roku, a produkcja i dostawy rozpoczęły się kilka miesięcy później. Japoński producent miał jednak złe wiadomości dla niezdecydowanych – lojalni klienci byli bardzo szybcy i w mgnieniu oka wykupili całą produkcję na kolejne cztery lata.

Nowa Toyota Land Cruise stała się więc z miejsca wielkim hitem. I to pomimo usunięcia z oferty silnika ośmiocylindrowego. Pod maską wciąż były jednak dostępne diesle, czy sześciocylindrowe benzyny oraz hybryda. Ważna w odniesieniu sukcesu była też wersja GR Sport, która pojawiła się na rynku pierwszy raz w historii.

Teraz, pięć lat po debiucie japoński producent wprowadził do bestsellera kilka ważnych zmian. Choć z zewnątrz trudno będzie je rozróżnić – ani jeden element nadwozia nie jest nowy. Pod maską wyjątkiem jest 3,3-litrowy, sześciocylindrowy silnik Diesla. W zależności od rynku przez cały czas generuje on moc od 299 do 309 koni mechanicznych. Klienci będą mieli do wyboru też napęd pożyczony z Lexusa LX700h. To 3,5-litrowa hybryda z podwójnym doładowaniem. Ten napęd generuje aż 464 konie mechaniczne i 790 Nm momentu. To najwyższa moc, jaką kiedykolwiek dysponował ten model.

fot. Toyota

SUV przez cały czas będzie wielkim hitem?

Nowy Land Cruiser nie będzie jednak dostępny z sześciocylindrowym silnikiem spalinowym o mocy 415 KM. Oznacza to, iż do wyboru będziemy mieli zwykłego Diesla lub hybrydę. Ta druga zadebiutowała już w USA rok temu, ale dopiero teraz dotarła do macierzystej Japonii. Wraz z pojawieniem się nowej technologii producent zmniejszył bak paliwa z 80 do 68 litrów.

Firma wprowadza też nową wersję wyposażenia GX, która jest najtańszym sposobem na wejście w posiadanie Land Cruisera. SUV w tej wersji ma materiałową tapicerkę, 7-calowy zestaw wskaźników i 18-calowe felgi. Za Land Cruisera GX z silnikiem Diesla japońscy klienci zapłacą około 139 000 złotych. Za topową wersję GR Sport trzeba będzie zapłacić już 226 000 złotych. Choć w porównaniu do europejskich cen to przez cały czas „grosze”.

fot. Toyota
Idź do oryginalnego materiału