Toyota Yaris jest teraz tańsza o 11 500 zł. Czy za 89 900 zł ma sens zamiast chińskiego auta?

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Jeszcze niedawno 90 tys. zł za nową pełną hybrydę było trudne do wyobrażenia. Dziś wybór jest znacznie większy, a niektóre modele kosztują choćby mniej. Toyota Yaris ma jednak inną przewagę — po rabacie 11 500 zł kosztuje 89 900 zł i przez cały czas oferuje sprawdzony napęd 1.5 Hybrid z automatyczną skrzynią e-CVT. Czy to wystarczy, żeby konkurować z tańszymi hybrydami, w tym chińskimi?

Yaris za 89 900 zł ma pełną hybrydę

Podstawowa Toyota Yaris Active kosztuje w tej chwili 89 900 zł. Wcześniej cena tej wersji wynosiła 101 400 zł, więc obniżka sięga 11 500 zł.

Pod maską pracuje układ 1.5 Hybrid Dynamic Force o mocy 116 KM, który współpracuje z automatyczną skrzynią e-CVT. Nie jest to więc najtańszy wariant benzynowy z manualem, ale pełnoprawna hybryda, która nie wymaga ładowania z gniazdka.

Według danych Toyoty Yaris 1.5 Hybrid 116 KM przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,7 sekundy i osiąga 175 km/h. Deklarowane zużycie paliwa wynosi 3,8–4,1 l/100 km.

Najtańszy Yaris nie jest przesadnie ubogi

Wersja Active nie została skonfigurowana wyłącznie po to, żeby dobrze wyglądać w reklamie z ceną „od”.

W standardzie znajduje się między innymi 9-calowy ekran Toyota Touch 3, kamera cofania, automatyczna klimatyzacja, bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto oraz pakiet systemów bezpieczeństwa Toyota T-MATE.

Kierowca otrzymuje również inteligentny tempomat adaptacyjny, asystenta utrzymania pasa ruchu oraz system wczesnego reagowania przed zderzeniem z wykrywaniem pieszych, rowerzystów i motocyklistów.

Nie oznacza to oczywiście, iż Active jest odpowiednikiem droższych wersji. Zamiast felg aluminiowych mamy 15-calowe koła stalowe z kołpakami, a część bardziej komfortowych dodatków pojawia się dopiero w kolejnych odmianach.

Comfort wymaga dopłaty tylko 3000 zł

Ciekawie wygląda kolejna wersja. Yaris Comfort kosztuje 92 900 zł, czyli zaledwie 3000 zł więcej niż Active. Tutaj również otrzymujemy hybrydę 1.5 o mocy 116 KM i skrzynię e-CVT.

W porównaniu z podstawową odmianą pojawiają się między innymi 15-calowe felgi aluminiowe, światła przeciwmgielne oraz elektryczna regulacja podparcia lędźwiowego fotela kierowcy.

Cena katalogowa tej wersji wynosiła 104 400 zł, więc również tutaj obniżka wynosi 11 500 zł.

To może być interesująca opcja dla kogoś, kto nie chce kupować absolutnie podstawowej wersji, ale jednocześnie nie zamierza przekraczać granicy 100 tys. zł.

Kolejne wersje kosztują już ponad 100 tys. zł

Yaris Style kosztuje w tej chwili 106 300 zł. Wcześniej cena wynosiła 112 900 zł, więc rabat jest mniejszy i wynosi 6600 zł.

W tej wersji dostajemy między innymi 17-calowe felgi aluminiowe, bezprzewodową ładowarkę telefonu, system bezkluczykowego dostępu, podgrzewane przednie fotele oraz przednie i tylne czujniki parkowania.

Wyżej znajdują się już wersje z mocniejszym układem hybrydowym. Yaris Executive kosztuje 116 100 zł, czyli o 6800 zł mniej niż wcześniej. Z kolei GR SPORT kosztuje 124 000 zł, a jego cena spadła o 6900 zł.

Obie odmiany korzystają z hybrydy 1.5 o mocy 130 KM. Executive ma między innymi cyfrowy zestaw wskaźników 12,3 cala i system Toyota Smart Connect z ekranem 10,5 cala. GR SPORT wyróżnia się natomiast sportową stylistyką, 18-calowymi felgami i charakterystycznym wykończeniem wnętrza.

Mocniejsza hybryda pozwala rozpędzić Yarisa do 100 km/h w 9,2 sekundy.

Ceny Toyoty Yaris po obniżkach

Po zmianach cennik wygląda następująco:

  • Yaris Active – 89 900 zł zamiast 101 400 zł.
  • Yaris Comfort – 92 900 zł zamiast 104 400 zł.
  • Yaris Style – 106 300 zł zamiast 112 900 zł.
  • Yaris Executive – 116 100 zł zamiast 122 900 zł.
  • Yaris GR SPORT – 124 000 zł zamiast 130 900 zł.

Największa obniżka dotyczy więc dwóch najtańszych wersji. Active i Comfort potaniały o 11 500 zł.

Czy Yaris może konkurować z chińskimi autami?

I tutaj dochodzimy do najciekawszej części tej promocji. 89 900 zł za Yarisa nie oznacza już, iż mamy do czynienia z najtańszą hybrydą na rynku. W tej cenie można znaleźć również samochody innych marek, w tym chińskich, które kuszą większym nadwoziem, bogatszym wyposażeniem albo mocniejszymi silnikami.

Yaris ma jednak zupełnie inną charakterystykę. To niewielki samochód segmentu B, którego największymi atutami są kompaktowe wymiary, hybrydowy napęd i niskie deklarowane zużycie paliwa. Nie próbuje być SUV-em ani oferować jak największego samochodu za każdą złotówkę.

W praktyce oznacza to, iż wybór między Yarisem a chińskim samochodem nie sprowadza się wyłącznie do ceny. o ile ktoś szuka małego auta do miasta, automatycznej skrzyni i hybrydy bez konieczności ładowania, Toyota ma konkretną propozycję. o ile natomiast priorytetem jest większe nadwozie i możliwie bogate wyposażenie, konkurencyjne modele mogą wyglądać atrakcyjniej.

89 900 zł zmienia sytuację

Za 89 900 zł dostajemy Yarisa z pełną hybrydą 116 KM, automatyczną skrzynią e-CVT, klimatyzacją, kamerą cofania i rozbudowanymi systemami bezpieczeństwa. Do wersji Comfort trzeba dopłacić tylko 3000 zł.

Taka cena sprawia, iż Yaris może być ciekawą alternatywą dla coraz liczniejszej grupy tańszych hybryd, również chińskich. Nie jest jednak najtańszym autem w tej klasie – jego przewagą pozostaje przede wszystkim sprawdzony napęd i kompaktowe wymiary.

Promocja dotyczy samochodów z produkcji 2026 i obowiązuje do odwołania lub wyczerpania zapasów.

Idź do oryginalnego materiału