Sytuacja wokół Tor Poznań zmieniła się błyskawicznie. Po decyzji o zamknięciu obiektu ze względu na przekroczenie norm hałasu, środowisko motorsportowe oraz władze toru natychmiast podjęły działania.
Efekt przyszedł szybciej, niż się spodziewano – Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wstrzymał wykonalność swojej decyzji. Oznacza to, iż tor może normalnie funkcjonować, a zaplanowane wydarzenia nie zostaną odwołane.
Dlaczego tor w ogóle zamknięto?
Pierwotna decyzja była konsekwencją wieloletniego problemu – przekraczania dopuszczalnych norm hałasu w okolicznych miejscowościach. W niektórych miejscach poziom dźwięku miał znacząco przewyższać dopuszczalne limity.
Sprawa ciągnie się od lat, a mimo inwestycji w infrastrukturę – m.in. ekrany akustyczne – obiekt przez cały czas nie spełniał rygorystycznych wymagań środowiskowych.
Tymczasowe zwycięstwo, nie koniec problemu
Wstrzymanie decyzji to tylko rozwiązanie przejściowe. Sprawa trafi do sądu administracyjnego, a ostateczny los toru pozostaje niepewny.
Zarządca obiektu zapowiada dalszą walkę, a w grę wchodzą także zmiany przepisów i lokalnych planów zagospodarowania, które mogłyby pozwolić torowi działać bez podobnych zagrożeń w przyszłości.
Stawka jest wysoka
To nie jest zwykły tor wyścigowy. Tor Poznań to jedyny w Polsce obiekt z homologacją FIA, wykorzystywany nie tylko do zawodów, ale też szkoleń kierowców, służb czy wydarzeń motoryzacyjnych.
Jego zamknięcie oznaczałoby poważny cios dla całego polskiego motorsportu.
Co dalej?
Na dziś tor działa normalnie i wraca do kalendarza wydarzeń. Jednak bez rozwiązania problemu hałasu lub zmian systemowych podobny kryzys może powrócić.
Krótko mówiąc: tor został uratowany – ale tylko na razie.





![Nowe otwarcie dla elektrycznego Volkswagena. ID.3 Neo ma zmazać grzechy poprzednika [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/04/DB2026AU00241_large.jpg)









