
Na europejskim rynku premium pojawiają się nowi producenci, którzy chcą zaznaczyć swoją obecność. To najtrudniejsze miejsce z możliwych, ponieważ liczy się od lat budowany wizerunek. Topowa limuzyna chińskiej marki ma jednak pomóc w zbudowaniu fundamentów, które w przyszłości zaowocują satysfakcjonującymi wynikami sprzedaży.
Znana firma, ale w Azji
Opisywany produkt należy do marki Hongqi, która ma dłuższą historię, niż można było przypuszczać. Jej pierwszy samochód osobowy powstał w 1958 roku, co oznacza niemal 70 lat doświadczenia w tej branży. Mimo tego, dopiero teraz zaczyna się przebijać do świadomości Europejczyków.
Flagowy produkt ma być pierwszą skuteczną próbą w tym zakresie. Topowa limuzyna tej firmy ma sporą listę zalet, choć brakuje jej prestiżu znanego z Klasy S. Niemniej jednak może znaleźć garstkę pragmatyków, która wyrobi jej adekwatną opinię.
Nowe Hongqi H9 2.0 T – tył, fot. HongqiTo Hongqi H9, czyli wielki sedan, którego długość sięga 5137 milimetrów. To wciąż mniej, niż u rywala ze Stuttgartu, ale na tyle dużo, by mówić o komfortowych warunków do VIP-a w drugim rzędzie.
W aucie zastosowano szereg udogodnień, które kojarzą się z wożeniem ważnych osobistości. Trzeba jednak przywyknąć do stylistyki mającej dawkę monumentalności. Widać, iż Rolls Royce mógł być pewną inspiracją dla projektantów.
Topowa limuzyna bez dużego silnika
Wizerunkowo na pewno nie pomoże zastosowana jednostka napędowa. Brakuje jej odpowiedniej liczby cylindrów. To dwulitrowa, doładowana konstrukcja benzynowa, która bardziej pasuje do Passata, aniżeli flagowego produktu.
Topowa limuzyna z takim silnikiem oferuje jednak przyzwoitą moc. Kierowca ma pod prawym butem 245 koni mechanicznych i 380 niutonometrów. Daleko od rekordów, ale można swobodnie przemierzać długie dystanse.
Nowe Hongqi H9 2.0 T – przód, fot. HongqiZ jednostką współpracuje instalacja 48-woltowa, co przekłada się na obecność miękkiej hybrydy. Przenoszeniem potencjału wyłącznie na tylną oś zajmuje się siedmiobiegowa przekładnia automatyczna z dwoma sprzęgłami.
Hongqi H9 w takiej konfiguracji przyspiesza do 100 km/h w 7,3 sekundy. Z kolei jego prędkość maksymalna wynosi 230 km/h. Homologowane spalanie w cyklu mieszanym wynosi 9,6 litra. Podejrzewamy, iż w warunkach rzeczywistych należy się spodziewać o około 40 procent większego zużycia paliwa.
Ile kosztuje topowa limuzyna z Chin?
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy argument ceny przemówi do ludzi, którzy chcą, aby samochód podkreślał ich status społeczny. Niemniej jednak kwota wynosząca 284 900 zł za maksymalnie doposażone auto z takim nadwoziem nie wydaje się duża.
Nowe Hongqi H9 2.0 T – kokpit, fot. HongqiNawet relatywnie tanie Audi A8 kosztuje o wiele więcej. Topowa limuzyna chińskiej marki oferuje nie tylko dobrą cenę, ale też bogatą konfigurację. Jak wynika z oferty, posiada m.in.:
- system kamer 360 stopni
- otwierany dach panoramiczny
- reflektory matrycowe LED
- 4-strefową klimatyzację automatyczną
- podgrzewane i wentylowane fotele przednie
- przednie i tylne czujniki parkowania
- adaptacyjny tempomat
- wentylację, podgrzewanie i masaż w drugim rzędzie
- indukcyjną ładowarkę
- cyfrowe zegary (10,1)
- wyświetlacz HUD
- dotykowy ekran multimedialny (10,1)
- system audio BOSE
- oświetlenie nastrojowe
- szyby akustyczne
- podgrzewaną kierownicę z elektryczną regulacją
Hongqi H9 to egzotyczna propozycja w najbardziej prestiżowym segmencie. Niewykluczone jednak, iż będą ją wybierać sami Azjaci zamieszkujący nasz region. Oni akurat są najbardziej świadomi wizerunku tego producenta.

1 miesiąc temu













