
Kupno mocnego samochodu z modnym nadwoziem stanowi zwykle bardzo duży wydatek. W niektórych przypadkach można jednak liczyć na dużą moc i atrakcyjną sylwetkę w przyzwoitej cenie. Ten 320-konny SUV z salonu dowodzi, iż może być relatywnie tanio, co nie oznacza budżetowej jakości – wprost przeciwnie.
Coraz częstszy bywalec
Trudno się dziwić, iż ten model zyskuje na popularności. Wpisuje się w aktualne trendy, posiada nowoczesny układ napędowy i bardzo dobre wyposażenie podstawowe. To może być jeden z największych rywali Skody Kodiaq.
320-konny SUV z salonu może stanowić alternatywę także dla bazowego Passata w dieslu. Niemieckie kombi jest choćby droższe, co daje do myślenia. Na tej podstawie łatwo wywnioskować, iż to model z Chin.
Nowe BYD Seal U DM-i AWD Design – przód, fot. BYDPochodzenie nie jest dziś jednak najbardziej istotne. W erze globalizacji praktycznie każdy producent produkuje jakiś zakres części w Państwie Środka. Coraz większa liczba klientów zdaje sobie z tego sprawę.
Właśnie dlatego BYD Seal U DM-i ma spore wzięcie. Stanowi jeden z fundamentów dużego koncernu, który powoli zadomawia się na polskim rynku. Jego rodzinny charakter wpisuje się w potrzeby dużej liczby nabywców.
320-konny SUV z napędem plug-in
Duża moc pochodzi z zestawu hybrydowego typu PHEV. To ten najbardziej zaawansowany na rynku. Podobnie jak w modelu Seal 6, podstawę stanowi 1,5-litrowa jednostka spalinowa oparta na 4 cylindrach.
Jej wsparciem są dwa silniki elektryczne (po jednym na oś). Potencjał systemowy układu to 320 koni mechanicznych i 550 niutonometrów. To oznacza, iż masa własna wynosząca aż 2100 kilogramów nie stanowi dużego problemu.
Nowe BYD Seal U DM-i AWD Design – układ napędowy, fot. BYDW przenoszeniu mocy na koła pomaga przekładnia automatyczna. 320-konny SUV z salonu przyspiesza do 100 km/h w zaledwie 5,9 sekundy. Natomiast prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 180 km/h – jak w Volvo.
BYD Seal U DM-i posiada akumulator trakcyjny o pojemności 18,3 kWh. Według producenta, bateria umożliwia pokonanie 70 kilometrów w trybie elektrycznym (cykl mieszany WLTP). Jej ładowanie prądem stałym (18 kW) w zakresie 30-80 procent trwa 35 minut.
Ile kosztuje 320-konny SUV z salonu?
Prezentowana oferta nie jest nadzwyczajna. W podobnej cenie można znaleźć ten model w różnych salonach, co może delikatnie zaniepokoić zachodnią konkurencję. Podana konfiguracja dotyczy całkowicie nowego egzemplarza z rocznika 2025.
Nowe BYD Seal U DM-i AWD Design – kokpit, fot. BYD320-konny SUV z salonu kosztuje 163 800 zł. Dla przykładu, 122-konny Passat w dieslu z drugim poziomem wyposażenia kosztuje o kilkanaście tysięcy złotych więcej. Prezentowany pojazd posiada praktycznie kompletne wyposażenie. Na jego liście znajdują się m.in.:
- napęd na obie osie
- 19-calowe felgi aluminiowe
- podgrzewana kierownica
- elektrycznie sterowane, wentylowane i podgrzewane fotele
- dach panoramiczny z funkcją otwierania
- elektrycznie regulowane szyby i lusterka
- reflektory LED
- oświetlenie nastrojowe
- obracany ekran dotykowy (15,6 cala)
- cyfrowe wskaźniki (12,3 cala)
- system audio Infinity z 10 głośnikami
- nawigacja
- system kamer 360 stopni
Chiński producent oferuje także 6-letnią gwarancję z limitem przebiegu do 150 000 kilometrów. To wszystko sprawia, iż choćby Hyundai Santa Fe (mający podobne gabaryty) może stracić jakąś część klientów. Azjaci traktują nasz rynek bardzo poważnie.

1 tydzień temu














