To było ulubione auto grabarzy, teraz chcą go przewoźnicy międzynarodowi. Chodzi o jeden detal

1 godzina temu
Zdjęcie: Konstruktorzy tego autka zapewne nie pomyśleli, że może ono być używane do transportu międzynarodowego. Polacy zrobią wiele, żeby obejść niewygodne przepisy.


Jest mały, ale przede wszystkim bardzo mało waży. A to ratuje go przed zaostrzonymi wymogami wynikającymi z unijnego Pakietu Mobilności. Od lipca wielu przewoźników może mieć dylemat: wygodniejszy, większy bus z tachografem czy dostawczy maluch, sprytnie dostosowany do transportu międzynarodowego.
Idź do oryginalnego materiału