Trzy miliony kilometrów to dystans, do którego większość samochodów osobowych nigdy choćby się nie zbliży. Tesla Model S P85+ z 2013 roku, należąca do Niemca – Hansjörga von Gemmingen-Hornberga – właśnie przekroczyła tę granicę, mimo iż początkowo było z nią sporo problemów. W szczególności z jednym podzespołem.
Hansjörg von Gemmingen-Hornberg od lat bardzo gwałtownie zwiększa przebieg swojej Tesli Model S, ale jego ambicje sięgają znacznie dalej niż 3 mln km. Celem jest wynik uzyskany przez Irva Gordona za kierownicą Volvo P1800 z 1966 roku – zależnie od źródła mowa o 4,89 albo 5,23 mln km.
Niemiec kupił swoją Teslę w sierpniu 2014 r. jako samochód używany z przebiegiem około 30 000 km. Wcześniej miał już doświadczenie z innym autem tej amerykańskiej marki. Był nim Roadster, którym pokonał on około 700 tys. km.
Pierwszy milion kilometrów w Modelu S Hansjörg przekroczył w listopadzie 2019 roku. 3 lata później licznik pokazał ponad 1,6 mln km, a wiosną 2024 roku samochód przejechał 2 mln km podczas podróży po Maroku.
Granicę 3 mln km przekroczył 30 września 2026 roku. Właściciel zaznaczył ten moment, ustawiając w serwisie X jako zdjęcie profilowe fotografię z takim właśnie przebiegiem.
Silniki największym problemem
Historia tego samochodu, szczególnie na początku, była po prostu trudna. Do przebiegu 1,8 mln km Model S miał już 14. jednostkę napędową – 13 wcześniejszych zostało wymienionych. Pierwsza wytrzymała około 800 tys. km, natomiast późniejsze odmawiały posłuszeństwa znacznie szybciej.
#NeuesProfilbild https://t.co/4Bd85vqM8p
— Hansjörg von Gemmingen - Hornberg (@gem8mingen) September 30, 2026Według chorwackiego serwisu aut na prąd – EV Clinic – wcześniejsze problemy dotyczyły m.in. uszczelnienia układu chłodzenia. Płyn chłodzący mógł przedostawać się do wnętrza zespołu napędowego i doprowadzać do jego uszkodzenia.
Ostatnia jednostka trafiła do Tesli Model S w 2023 roku, gdy na jej liczniku widniało około 1,8 mln km. EV Clinic zamiast montować kolejny seryjny silnik, podjął się jego przebudowy. Zastosowano m.in. inne uszczelnienie, mające zapobiec przedostawaniu się płynu chłodzącego w miejsce, w którym mógł doprowadzić do awarii.
Zmodyfikowany napęd okazał się znacznie trwalszy. EV Clinic informowało o 455 tys. km pokonanych przy użyciu tej jednostki w grudniu 2024 roku. Z kolei przy wymianie oleju po około 560 tys. km serwis stwierdził brak oznak zużycia łożysk. Według najnowszych informacji ten sam napęd pokonał już ponad 1,2 mln km.
Akumulatorów też było kilka
Akumulator trakcyjny ma w tej historii znacznie lepszą trwałość niż pierwsze jednostki napędowe, ale również nie jest oryginalny.
Pierwszy pakiet wymieniono po około 290 tys. km. Drugi przejechał około 670 tys. km, a trzeci – około 550 tys. km. Obecny akumulator został zamontowany w 2023 roku przy przebiegu dokładnie 1 758 033 km. Był to pierwszy pakiet, za który właściciel zapłacił sam – koszt wyniósł około 20 tys. euro.
Właściciel rekordowej Tesli Model S za kierownicą swojego samochodu.
fot. youtube.com/Watt Energy
W marcu 2026 roku, gdy samochód miał około 2,76 mln km, von Gemmingen-Hornberg informował, iż na tej baterii przejechał już 1 mln km, ale zachowała ona około 85% pierwotnej pojemności. Nie ma natomiast potwierdzenia, iż właśnie taki stan utrzymywał się również przy przebiegu 3 mln km.
Warto też pamiętać, iż Hansjörg szczególnie dba o sposób eksploatacji swojego samochodu. Wcześniej informował m.in. o ograniczaniu prędkości na autostradzie i ostrożnym ładowaniu.
Przebieg rośnie bardzo szybko
Ostatnie 1,2 mln km Hansjörg pokonał w zaledwie 2,5 roku. To wynik godny zawodowego kierowcy. Zresztą jak sam przyznaje, lubi spędzać czas za kierownicą i słuchać w aucie muzyki. Pokonanie 1000 km dziennie nie jest dla niego szczególnym wyzwaniem.
Rekordowo w ciągu jednej doby przejechał 1300 km, a podczas pewnej dwutygodniowej podróży pokonał 14 tys. km. Co ciekawe, Hansjörg jest jednym z wczesnych inwestorów Tesli. Być może dlatego może sobie pozwolić na spędzanie każdej wolnej chwili w podróży.

1 godzina temu














