Ten Ford nieoczekiwanie stał się klasykiem. Dziś całkiem nieźle można na nim zarobić

1 godzina temu

Ten Ford był niegdyś stałym obrazkiem na polskich drogach. Miał wielu fanów, bo był mały, zwinny i dobrze się prowadził. Przy okazji, można było kupić go stosunkowo tanio. Szczególnie interesowali się nim chociażby młodzi kierowcy, dla których była to dobra konstrukcja „na start”. Natomiast nieco nieoczekiwanie, samochód ten stał się prawdziwym klasykiem. Jego ceny zaczęły rosnąć i jeżeli ktoś ma taki model, w dodatku zadbany, może całkiem nieźle na nim zarobić.

Spis treści:

  • Szybko wzbudził zainteresowanie
  • Kwestie mechaniczne
  • Wyposażenie
  • Aktualna cena

Ford nieoczekiwanie stał się klasykiem

Ford Puma dziś kojarzy nam się przede wszystkim z crossoverem. Natomiast pierwotnie nazwa ta była używana w latach 1997-2002 wobec trzydrzwiowego, sportowego coupe. Ta pierwsza Puma była samochodem niezwykle udanym i powszechnie cenionym. Seryjnie wygrywała najróżniejsze nagrody, w tym za samochód roku Top Gear. Puma cieszyła się ogromną popularnością a wśród głównych jej zalet oprócz silników wymieniano m.in. układ jezdny. Ta całość była tak dobra, iż niedługo stworzono również rajdową wersję Pumy.

fot. Ford

Kierowcy mogli zdecydować się tutaj na kilka różnych jednostek benzynowych. Miały one pojemność od 1,4 do 1,7 litra oraz moc od 90 do 157 koni mechanicznych (i 220 KM w wersji rajdowej). Technologicznie były to samochody niezwykle dopracowane – zwłaszcza jak na swoje lata. Była to klasyczna ośka – mowa więc o napędzie na przednią oś i manualnej skrzyni biegów. Puma była zrywna, dynamiczna i fantastycznie się prowadziła. Nic dziwnego w tym, iż była wówczas tak popularna. Ani w tym, iż była widywana na drogach bardzo długo po zakończeniu jej produkcji.

Ile dziś kosztuje?

Puma była jak na swoje czasy całkiem nieźle wyposażona. ABS, poduszki powietrzne, wspomaganie kierownicy, elektryczne szyby i lusterka, centralny zamek z pilotem a choćby klimatyzacja. Dziś to coś normalnego, natomiast pod koniec lat 90 – bynajmniej. Nie mówiąc choćby o takich gadżetach, jak podgrzewana szyba i radio. To też sprawiało, iż kierowcy jeszcze przez lata chętnie decydowali się na pierwszą Pumę. Wyglądała całkiem nieźle, miała dobre silniki, interesujące wyposażenie, ale też z roku na rok zdecydowanie taniała.

fot. Ford

I tutaj dochodzimy do pewnej istotnej kwestii – Ford Puma bowiem taniał tylko do pewnego momentu. Później, dosyć nieoczekiwanie, samochód zaczął być traktowany jako prawdziwy klasyk. A co za tym idzie – jego ceny się odbiły i zaczęły rosnąć. Dziś przeglądając chociażby „Otomoto” czy „AutoScout24” bez trudu znajdziemy egzemplarze, których ceny przekraczają 20, czy 30 tysięcy złotych. I oczywiście mowa tutaj wyłącznie o tych standardowych, cywilnych wersjach. Rajdowe S1600 to bowiem nieporównywalnie wyższy wydatek.

Zdjęcia: Ford

Idź do oryginalnego materiału