Technologia z iPhone’ów trafi do Formuły 1

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Technologia z iPhone’ów trafi do Formuły 1


Przy okazji premiery filmu F1, producenci chwalili się wykorzystaniem kamer używanych w iPhone’ach, aby osiągnąć znacznie wyższą jakość obrazu z pokładu samochodów niż w transmisjach z wyścigów. Zastanawialiśmy się wtedy, czy sprzęt powstały na potrzeby hollywoodzkiej produkcji znajdzie szersze wykorzystanie. Odpowiedź okazuje się twierdząca.

Wszystko dzięki nawiązanej od tamtej pory szerszej współpracy pomiędzy Formułą 1 i Apple, które będzie właścicielem praw do transmisji na terenie Stanów Zjednoczonych. Nie będzie się to jednak ograniczać do retransmisji oficjalnego przekazu czy wysyłania reporterów na tor. Firma z logo jabłka chce bezpośrednio przyłożyć swoją rękę do poprawy jakości relacji, jaką otrzymają jej klienci.

Eddy Cue, starszy wiceprezes Apple do spraw usług, otwarcie zapowiada wykorzystanie pełnego technologicznego zaplecza firmy. Jak podkreślał w rozmowie z RACER, „wykorzystamy wszystko, czym dysponuje Apple”, od Apple TV, przez aplikacje sportowe, aż po sprzęt, który na co dzień mieści się w kieszeniach milionów ludzi. Szczególnie intrygująco brzmi zapowiedź jakości obrazu, „jakiej jeszcze nie widzieliśmy”, mimo iż formalnie przez cały czas mówimy o 4K. Klucz ma tkwić w znacznie mniejszej kompresji sygnału, co według Cue’a ma sprawić, iż widz po raz pierwszy pomyśli: „Nigdy wcześniej nie widziałem takiego 4K”.

To, na czym powinni skorzystać wszyscy kibice, a nie tylko użytkownicy platformy amerykańskiego producenta, to skok w jakości kamer pokładowych. Od lat są one jednym z najbardziej rozczarowujących elementów transmisji, często oferując obraz wyraźnie gorszy niż ujęcia z zewnątrz toru. jeżeli technologie znane ze telefonów – lepsze sensory, wydajniejsze kodeki i inteligentne przetwarzanie obrazu – rzeczywiście trafią do samochodów wyścigowych, możemy wreszcie doczekać się onboardów, które oddadzą prędkość, detale i dynamikę jazdy bez kompromisów jakościowych.

Fot. Bobby Tonelli

Możliwe, iż zobaczymy zupełnie nowe kadry. Cue zapowiada bowiem wykorzystanie iPhone’ów w miejscach, „w których wcześniej nie dało się umieścić kamer”, a inspiracją mają być ujęcia znane z filmu F1, pokazujące kierowców jako sportowców zmagających się z ogromnymi przeciążeniami.

Nie oznacza to oczywiście, iż jedna firma rozwiąże wszystkie problemy transmisji sportów motorowych. Ograniczenia infrastrukturalne, przepustowość sygnału i specyfika warunków na torze wciąż stanowią ogromne wyzwanie. Jednak deklaracje Apple sugerują zmianę myślenia: zamiast traktować obraz jako „wystarczająco dobry”, celem ma być jakość, która faktycznie dorównuje możliwościom współczesnych ekranów.

Pozostaje mieć nadzieję, iż ta filozofia nie skończy się na marketingowych hasłach. jeżeli rzeczywiście zobaczymy transmisje o wyższej jakości i wreszcie dopracowane kamery pokładowe, może to być moment przełomowy nie tylko dla Formuły 1, ale dla całego sportu motorowego. W epoce 4K – a coraz częściej 8K – kibice mają pełne prawo oczekiwać obrazu, który w końcu dogoni technologię, z jakiej korzystają na co dzień.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału