Szef Forda zdradził, co zastąpi Focusa w Europie. To będzie hit i wcale nie elektryczny

2 godzin temu
To koniec pewnej epoki, bo Ford Focus po 27 latach przeszedł na emeryturę. Natura nie znosi jednak próżni. Amerykanie szykują następcę, który ma być nowym otwarciem marki na Starym Kontynencie. Szef koncernu, Jim Farley, dał właśnie najmocniejszą jak dotąd wskazówkę, iż nowy model otrzyma legendarną nazwę Bronco. Co ciekawe, wcale nie będzie elektrykiem.


Wycofanie Focusa było dla wielu fanów marki ciosem, ale Ford realizuje swoją strategię "American heritage", stawiając na modele o wyrazistym charakterze. Zamiast kolejnego klasycznego hatchbacka, otrzymamy coś, co wpisuje się w obecne gusta kierowców, czyli... masywnego SUV-a.

Według najnowszych doniesień "Autocar" Ford przygotowuje się do premiery samochodu, który ma być pośrednim następcą Focusa. Wszystko wskazuje na to, iż auto będzie czerpać garściami z legendy Forda Bronco.

"Bronco globalnie". Szef Forda uchyla rąbka tajemnicy


Jim Farley podczas targów w Detroit nie owijał w bawełnę. Jego słowa sugerują, iż nazwa Bronco nie będzie zarezerwowana tylko dla dużego auta terenowego z USA.

- Gama Bronco rozszerza się globalnie i nie sądzę, by media już to wychwyciły- powiedział Farley, sugerując, iż rodzina tych modeli będzie się rozrastać na rynkach światowych. Dodał również krótko: "Mamy wielkie plany wobec Bronco na skalę światową".

Nowy model ma być produkowany w hiszpańskiej Walencji, na tej samej linii co Ford Kuga. To ważna informacja, bo zdradza nam sporo o technice, która znajdzie się pod maską.

Nie elektryk, a hybryda


To może być klucz do sukcesu tego modelu. W przeciwieństwie do nowych, w pełni elektrycznych modeli Explorer czy Capri, które poza Polską sprzedają się poniżej oczekiwań, "europejski Bronco" ma celować w bardziej tradycyjnego klienta.

Nowy SUV ma bazować na platformie C2 (tej samej, z której korzysta Ford Kuga). Co to oznacza? Że pod maską znajdą się silniki spalinowe oraz układy hybrydowe typu plug-in.

Decyzja o pozostaniu przy napędzie spalinowym wynika z niższym, niż oczekiwano popytem na samochody elektryczne. Na ten moment nie ma planów, aby ten model występował w wersji czysto elektrycznej.

To strategiczny ruch, który ma pomóc Fordowi odzyskać udziały w rynku i konkurować w najpopularniejszym segmencie w Europie.

Kiedy premiera?


Nowy Ford Bronco (lub model inspirowany tą nazwą) ma trafić do salonów w 2027 roku. Czego możemy się spodziewać po wyglądzie?

Auto ma się drastycznie różnić od opływowej Kugi. Projektanci postawią najprawdopodobniej na "pudełkowaty", surowy design, który nawiązuje do terenowego dziedzictwa marki.

Sylwetka ma być inspirowana amerykańskimi modelami, a najbliższym wizualnym krewnym może być oferowany w USA Bronco Sport. Mówimy więc o klasycznej bryle typu "two-box" z pionowymi liniami, która ma wyróżniać auto na tle konkurencji.

A konkurencja jest potężna. Nowy SUV Forda będzie rywalizował z takimi bestsellerami jak Volkswagen Tiguan, Kia Sportage, Hyundai Tucson czy nowy Jeep Compass. Ford liczy pewnie na to, iż amerykański styl i charakterny wygląd pozwolą mu wykroić dla siebie solidny kawałek tortu w tym zatłoczonym segmencie.

Idź do oryginalnego materiału