Rajd Wysp Kanaryjskich rozpoczął się od efektownego widowiska na stadionie w Las Palmas, gdzie kibice wypełnili trybuny, oglądając zaciętą walkę na krótkim, technicznym superoesie. Najlepszy czas uzyskał Takamoto Katsuta, który pokonał 1,89-kilometrową próbę w 1:54,2 i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Japończyk wyprzedził o zaledwie 0,4 sekundy Samiego Pajariego, który przez długi czas utrzymywał się na czele stawki. Różnice były jednak minimalne, co tylko potwierdza, iż rywalizacja na Gran Canarii może rozstrzygać się o ułamki sekund.
Trzeci czas w klasyfikacji generalnej uzyskał Roberto Daprà, najlepszy spośród kierowców samochodów Rally2, a tuż za nim uplasował się Dani Sordo, który powrócił do rywalizacji w aucie klasy Rally1. W czołowej piątce znalazł się także Joshua McErlean, wyprzedzając Adriena Fourmaux i Sébastiena Ogiera, którzy uzyskali identyczne rezultaty.
Równie wyrównana była walka w dalszej części stawki – Thierry Neuville i Elfyn Evans zakończyli próbę z dokładnie tym samym czasem, tracąc 1,9 sekundy do lidera. Pierwszą dziesiątkę zamknął Oliver Solberg, który postawił na ostrożny przejazd.
Znakomicie rajd rozpoczęła jedyna polska załoga w stawce. Tymek Abramowski i Jakub Wróbel okazali się najszybsi w klasie WRC3, obejmując prowadzenie z przewagą 0,4 sekundy nad najbliższymi rywalami. To bardzo dobry sygnał na początku zmagań i solidna baza przed zdecydowanie dłuższymi odcinkami specjalnymi.
Piątkowy etap przeniesie rywalizację na górskie drogi Gran Canarii, gdzie kierowców czeka już pełnowymiarowa walka z czasem i znacznie większe wyzwania niż widowiskowy, ale krótki superoes.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.















