
Toyota może się pochwalić prawdziwą gwiazdą w segmencie B. Yaris dostępny w dwóch opcjach nadwozia ma stabilną pozycję wśród najlepiej sprzedających się samochodów na świecie. Znacznie ulepszony szykuje się na debiut i nie zamierza poświęcać niczego, co przyniosło mu sławę w imię nowej ery mobilności.
- Nadchodząca Toyota Yaris 2027 dzięki geniuszowi Japończyków będzie wielką gwiazdą
- Nowy Yaris 2027 Toyoty połączy tradycję z nowymi napędami
- Jaka będzie w pełni elektryczna (BEV) Toyota Yaris?
Nadchodząca Toyota Yaris 2027 dzięki geniuszowi Japończyków będzie wielką gwiazdą
Nie jest tajemnicą, iż Toyota to jedna z niewielu marek, które zachowują zdrowy rozsądek, jeżeli chodzi o ofertę. Podczas gdy inni producenci zdecydowali się pogrzebać na ołtarzu elektryfikacji takie gwiazdy segmentu B jak Fiesta i Polo, Toyota mądrze zarządza swoim katalogiem. To dlatego następny Yaris nie będzie elektrycznym eksperymentem z ceną dla nielicznych.
Japończycy nie poddają się zbiorowemu szaleństwu i obecny Yaris nie będzie ostatnim, jaki z dumą prezentuje walory japońskiego systemu hybrydyzacji. Geniusze strategii znaleźli inne rozwiązanie, które pozwoli fanom japońskiej niezawodności i wydajności cieszyć się nadchodzącym nowym wydaniem gwiazdy segmentu B.
Toyota Yaris jak przystało na „kurę znoszącą złote jajka” japońskiego producenta będzie powodem wznoszenia toastów za rosnącą sprzedaż, a nie za pogrzeb ikony, jaką znamy.
Kompaktowy Yaris to europejski bestseller, który niedługo przejdzie zmiany, fot. Toyota Yaris GRNowy Yaris 2027 Toyoty połączy tradycję z nowymi napędami
Toyota oficjalnie potwierdziła, iż następna generacja Yarisa otrzyma wersję w 100% elektryczną. Na ten temat wypowiedział się dla Auto Express Andrea Carlucci, wiceprezes ds. strategii i marketingu Toyoty w Europie. To niewątpliwie spora zmiana strategii, gdyż wcześniej marka skupiała się w tym segmencie głównie na hybrydach.
Japończycy jednak stosują zawsze mądrą strategię. Zdecydowali, iż nowy Yaris powstanie na platformie wieloenergetycznej. W myśl tego, iż „Idealną drogą jest zaoferowanie platformy, na której mamy opcje wieloenergetyczne, a więc dostarczanie różnych układów napędowych, które będą odpowiednim rozwiązaniem dla wszystkich klienta”. To oznacza, iż oprócz wersji w 100% elektrycznej, przez cały czas będzie można sobie kupić wersję hybrydową z silnikami tradycyjnymi. Tym samym Toyota nie pozwola na to, by wielka gwiazda segmentu B po cichu zniknęła jak jej rywale.
Yaris nowej generacji będzie więc rozwijał swój cud wydajności. Nie odbędzie się to kosztem stresu związanego z poszukiwaniem słupka do ładowania i wydawaniem wielkich pieniędzy. Yaris zasilany akumulatorem nie będzie jedyną opcją.
Toyota Yaris na prąd 2027 stylistycznie może nawiazywać do koncepcyjnego bz z 2022 roku, fot. materiały prasowe producentaJaka będzie w pełni elektryczna (BEV) Toyota Yaris?
Następca obecnej w ofercie Toyoty Yaris na prąd jest oczekiwany w okolicach 2027–2028 roku. Wcześniej (prawdopodobnie przełom 2026/2027) zadebiutuje nowa generacja hitu Toyoty w wersji spalinowej i hybrydowej.Przyjedzie prawdopodobnie zaprojektowany w stylu nawiązującym do konceptu bZ Small Car, nie będąc jedyną opcją w katalogu bestsellerowego modelu.
Podobnie jak hybrydowy, elektryczny Yaris to w Europie chce być kurą znosząca złote jaja w swoim segmencie, dla tych, którzy mają czas na ładowanie, a nie chcą wydawać wielkich pieniędzy.
Choć mówi się o „dostępności” i celu ok. 400 km, są to na razie założenia rynkowe, a nie ostateczne, potwierdzone dane techniczne. Ponadto Yaris na prąd może otrzymać dodatkowe oznaczenie (np. z serii bZ).
Jedno jest pewne, Toyota chce stworzyć „dostępne” auto elektryczne, które będzie konkurować z takimi modelami jak Renault 5 czy nadchodzący Volkswagen ID.2.
Wielotechnologiczna strategia dla bestselleru jest genialnym ruchem Japończyków, który nie pozwoli na utratę solidnego udziału w rynku.
źródło: AutoExpress

2 godzin temu
















