Sportowe coupé o mocy blisko 300 KM. Z budżetem 20 tys. złotych można już wybierać

1 godzina temu

Coupé jeszcze do niedawna było synonimem kryzysu wieku średniego. Dziś jednak w dobie przerośniętych SUV-ów i crossoverów to po prostu idealny samochód dla kogoś, kto lubi czerpać frajdę z jazdy. choćby z niewielkim budżetem możemy znaleźć już ciekawy, w miarę mocny i ładnie wyglądający samochód w tym nadwoziu.

Spis treści

  • Hyundai Genesis Coupe stanowi niezwykły stosunek jakości do ceny
  • Oferuje muskularną stylistykę, napęd na tylną oś i sportowe prowadzenie
  • Pod maską znajdziemy 2-litrowy, turbodoładowany silnik o mocy 274 KM

Genesis Coupé – odpowiedź dla antyfanów crossoverów

fot. Cars & Bids

Samochody w nadwoziu typu hot hatch, czy coupé powoli przestają być atrakcyjne dla producentów. Większość z nich skupia się na nadmuchanych i napompowanych SUV-ach i crossoverach. Nic dziwnego, bowiem te samochody są najczęściej kupowane przez klientów. Jednakże, to spory cios dla fanów sportowych doznań. Ale na rynku aut używanych nie brakuje prawdziwych perełek.

Jedną z nich może być sportowy Hyundai Genesis Coupé. Samochód zadebiutował na rynku w 2010 roku i był tańsza alternatywą dla takich modeli jak Nissan 370Z czy Ford Mustang. Miał przyciągnąć entuzjastów napędem na tylne koła, niezależnym zawieszeniem, czy też charakterystyczną stylistyką. Podstawowe modele były napędzane 4-cylindrowym silnikiem, a droższe warianty otrzymały pod maską jednostkę V6. Produkcja zakończyła się w 2016 roku.

Ten konkretny egzemplarz wystawiony niedawno na portalu Cars & Bids pochodzi z 2013 roku i ma pod maską silnik 2.0T o mocy 274 KM. Rzędowa jednostka dysponowała momentem w wysokości 370 Nm. Hyundai wyposażony był także w 8-biegową, automatyczną skrzynię biegów.

fot. Cars & Bids

Tsukuba Red i brak modyfikacji

To koreańskie coupé ma przyciągający wzrok lakier Tsukuba Red z czarnym wnętrzem. Częściowa lista wyposażenia obejmuje 18-calowe felgi, materiałową tapicerkę, klimatyzację, tempomat, czy też elektryczne szyby. Ponadto, poprzedni właściciel zmienił tylko czarne emblematy zewnętrzne oraz dołożył rozpórkę amortyzatorów.

Ten Hyundai w dobie dużych i ciężkich SUV-ów i crossoverów może być idealną odpowiedzią dla kierowców szukających frajdy i zabawy z jazdy. Co ciekawe, ten konkretny egzemplarz znalazł nowego właściciela za niecałe 20 000 złotych.

fot. Cars & Bids
Idź do oryginalnego materiału